Grażyna: Maryja nas nie opuszcza

Modlitwy te wzbudziły w moim sercu ogromną miłość i ufność do naszej Najświętszej Matki.
Przeczytaj całość

Świadectwo Ani: dysplazja biodra u synka

Nowenna Pompejańska daje człowiekowi wielką nadzieję. Dla mnie była jedynym ratunkiem, który otrzymałam. Nasz synek miał dużą dysplazję biodra. Muszę przyznać, że nie leczyliśmy go tak jak było zalecone (nie nosił rozwórki przez tyle godzin co powinien- płakał, marudził a nam się wydawało, że robimy mu krzywdę, jak był większy...
Przeczytaj całość

Mirek: O potrzebne łaski dla związku małżeńskiego brata

Nowenne zacząłem 25 listopada a skończyłem 17 stycznia .2017r. Początek jak u człowieka który zaczyna dopiero pierwszy raz odmawiać a więc ;niechęć,senność,nerwy,stresy i tak jak to bywa dość często kłótnia z wszystkimi.
Przeczytaj całość

Wierząca: Dziękuje Ci Przenajświętsza Panienko

Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica. To moje drugie świadectwo i piszę je jako odmieniony człowiek.
Przeczytaj całość

Aleksandra: Wymodlony spokój

Nie do końca pamiętam dokładnie śwą prośbę jednak wiem, że na pewno modlilam się o rozpalenie serca mojego ukochanego do mnie ponieważ bardzo cierpiałam jak ode mnie odszedł.
Przeczytaj całość

Martyna: Czy ja się tak egoistycznie modlę o moje szczęście?

Postanowiliśmy z mężem, że nasze dzieci powinny mieć jeszcze rodzeństwo. Miesiące mijały i za każdym razem to samo-czyli nic. W międzyczasie rozpoczął się post. W mojej wierze zaszła wielka zmiana.Na każdej drodze krzyżowej roniłam łzy żalu, przebaczyłam wszystkim i przeprosiłam.

Prosiłam o łaskę poczęcia, ale widocznie nie byłam gotowa. Po kolejnej nieudanej próbie NIEWIERZĄCA koleżanka wspomniała, że słyszała o jakiejś modlitwie…przypomniałam sobie o nowennie o której i ja słyszałam.Ale jak to tak, przy dzieciach, po pracy zmęczenie, nie dam rady pomyślałam.Był to pierwszy dzień nowego cyklu i pomyślałam, że trzeba spróbować. Okazało się ze nie jest to takie trudne. Modliłam się o dziecko, jednak z każdym dnie uświadamiałam sobie, że wokoło jest tyle nieszczęść, mama zachorowała, znajomi stracili dziecko, inni poronili, a ja się tak egoistycznie modlę o moje szczęście, ale intencji nie można zmieniać. Modliłam się wytrwale, nawet gdy po 28 dniach zrobiłam test i nic…Ale pomyślałam, że trzeba odmówić część dziękczynną, a Matka Boża wybierze odpowiedni moment, albo wie że to nie droga dla mnie. Przyjęłam życie takim jakie jest. jakie było moje zdziwienie, gdy po 5 dniach kontrolnie powtórzyłam test i okazał się POZYTYWNY!tak jestem w ciąży, nie mogę w to uwierzyć, cieszę się i jest taka spokojna że Pani nasza się mną opiekuje. Jeśli ktoś się waha, boi że nie podoła- uda się trzeba uwierzyć i nie poddawać się złu!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Martyna: Czy ja się tak egoistycznie modlę o moje szczęście?"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Beata
Gość

Piękne Martyno Ufność i Miłość do Najświętszej Panienki oraz ze sie nie poddałaś sprawiły że test jest pozytywny dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych,,,

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!