Pat: pomoc w egzaminach

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Zobowiązałam się do szerzenia kultu Matki Bożej oraz złożenia świadectwa uzyskanych łask za pośrednictwem tej Nowenny. Duch Święty natchnął mnie bym złożyła świadectwo, mimo że od odmówienia nowenny minęło wiele miesięcy. Byłam w bardzo przykrej sytuacji gdy sięgnęłam po Różaniec. Czekał mnie bardzo trudny egzamin,...
Przeczytaj całość

Sylwia: Maryja jest WIELKA

Witam, jestem w trakcie 3 nowenny pompejańskiej. Bardzo długo zwlekałam ze swoim świadectwem az mi wstyd.S ama Matka Boska naprowadzila mnie na ta nowenne,to cud. Pomimo wielu trudnosci,koszmarow,przeciwnosci ,klopotow nie odpuszczam.Przeczytaj Sylwia: Maryja jest WIELKA
Przeczytaj całość

Basia: Wielka nadzieja, sprzeciw szatonowi

Modlę sie i wierzę , że kiedyś wszystko sie odmieni. (..) Wierzę, że Maryja postawi na mojej drodze ludzi , którzy pomogą mi rozwiązać ogromne problemy finansowe.
Przeczytaj całość

Mariusz: Cudowne uzdrowienia w mojej rodzinie

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica. Witam serdecznie wszystkich którzy poznali już Nowennę Pompejańską a szczególnie tych którzy dopiero o niej usłyszeli i zastanawiają się czy warto ją odmówić, od razu mówię, że warto!!! Chcę z Wami podzielić się moim świadectwem. Jestem to winien Najświętszej Panience, a poza tym jest to jeden z warunków prawidłowo odmówionej Nowenny. Należy rozpowszechniać Ją wśród innych a szczególnie wśród Tych którzy nie widzą już żadnego wyjścia w najcięższych sytuacjach a po odprawieniu NP. opisać swoje świadectwo o otrzymanych łaskach, bo te zawsze będą otrzymane, w mniejszym lub większym stopniu ale spłyną na tego kto o coś z gorliwością prosi w Tej Cudownej Modlitwie, która w nazwie ma, Nowenna nie do odparcia, to znaczy taka w której Matka Boska może spełnić każdą, nawet najbardziej niewiarygodna i beznadziejną prośbę.
Przeczytaj całość

Agnieszka: Uwolnienie córki od złych mocy

Matka Boża pomagała praktycznie codziennie porzucać styl groźnych odmian heavy metalu - w stylu ubierania się, doborze towarzystwa i sposobu spędzania wolnego czasu.
Przeczytaj całość

Marta: Wierzyć i ufać do samego końca

Szczęść Boże Zgodnie z obietnicą jaką złożyłam Matce Bożej pragnę napisać o łaskach jakie otrzymałam. Od 19 stycznia 2016 roku odmówiłam kolejną Nowennę Pompejańską. Treść intencji zachowam dla siebie. Matka Boża wie o co prosiłam. Czy zostałam wysłuchana? Nie wiem. Mam nadzieję, że tak.

W trakcie odmawiania Nowenny zaczęłam kolejną (od 2 lutego) w intencji aby Matka Boża znów połączyła mnie węzłem przyjaźni z pewna osobą. Od dłuższego czasu nasze relacje zmieniły się nie do poznania. Po kłótni 19 stycznia zamilkły nasze rozmowy i telefony.
Prawdę mówiąc to ja w większości jestem powodem tych złych relacji czego bardzo żałuje i już dawno zrozumiałam. Zbyt dużo się wydarzyło i tylko Pan Bóg i Matka Boża są w stanie zmienić tę sytuację. Nikt z nas nie próbował się pojednać. Ja nie raz dostawałam szanse w tej przyjaźni ale tym razem bałam się pierwsza wyciągnąć rękę na zgodę Zawierzyłam wszystko Matce Bożej. Modliłam się 30 dniowym Nabożeństwem do św. Józefa, do św Rity, o. Pio. Jana Pawła 2. Byłam nawet w Krakowie u św Józefa. Żadnego znaku. W trakcie odmawiania Nowenny było różnie. W części błagalnej żyłam nadzieją ale potem pojawiło się zwątpienie i płacz.
Zbliżały się Święta Wielkanocne i ciągle biłam się z myślami aby spróbować chociaż złożyć życzenia. Lecz strach przed odrzuceniem był o wiele większy. Wszystko zawierzyłam Matce Bożej. Nowennę kończyłam w Wielka Sobotę. W Wielki Czwartek odmówiłam Różaniec podczas czuwania w Kościele. Prosiłam i jednocześnie dziękowałam za tę przyjaźń (trwa ponad 10 lat)
Jakie było moje zdziwienie gdy w Wielki Piątek ta osoba przyszła do mnie do pracy i złożyła mi życzenia Świąteczne. Zaniemówiłam! Dziękowałam w sercu za tę łaskę.
Nie utrzymujemy na razie takich kontaktów jak dawniej ale Matka Boża dała mi do zrozumienia, że słucha każdego. Obecnie odmawiam kolejna Nowennę bo wiem, że ta przyjaźń jest tego warta i, że Matka Boża uratuje tę przyjaźń.
Mnie nie zdarzyło się jeszcze nigdy abym była wysłuchana wcześniej. Zawsze dzieje się to na koniec. Chyba dlatego by Matka Boża sprawdziła moja wiarę i wytrwałość. Mnie podczas odmawiania Nowenny zawsze dopada zwątpienie, płacz i ciągle chcę już, teraz. A tak niestety się nie da.
Kolejnym wnioskiem jaki wyciągnęłam z odmawiania Nowenn to to, że zmienia nas samych. Daje łaski, takie jak cierpliwość, czas, bliskość Boga, bliskość Maryi,a potem dostajemy to o co prosimy.
Po przeanalizowaniu kilku lat do tyłu, zrozumiałam, że to co nas w życiu spotyka jest po coś. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Poprzez te wszystkie sytuacje Pan Bóg daje do zrozumienia. Wiem na pewno jedno. Do końca życia będę odmawiała Różaniec i moim pragnieniem jest zawierzyć się Maryi i stać się jej niewolnikiem. Amen

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Marta: Wierzyć i ufać do samego końca"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Henio27
Gość
Henio27

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!