Iwona: Matka Boża uratowała nasz dom

Ku modlitwie pompejańskiej skierował mnie ksiądz wikariusz, który wiedział o naszym problemie – utracie całego gospodarstwa wraz z domem. Nie zbankrutowaliśmy z własnej winy, ale z powodu oszustwa innych i przez naszą łatwowierność. Przeczytaj Iwona: Matka Boża uratowała nasz dom
Przeczytaj całość

Anna: W intencji przyjaciółki

Pierwszą nowennę odmawiałam w intencji mojej przyjaciółki. Była w depresji ze złamanym sercem po ciężkich zawodach miłosnych. Mniej więcej po połowie nowenny poznała mężczyznę, przy którym obdarzona miłością, stanęła na nogi i jest szczęśliwa. Obie dzięki czynimy Maryji, Dobrej Matce za wszelkie łaski, które nam wyprosiła u swojego syna, Jezusa...
Przeczytaj całość

Ela: Dziękuję za liczne łaski

Witam, chciałam podzielić się swoim pierwszym świadectwem otrzymanych łask. O nowennie dowiedziałam się przed rokiem z tej strony właśnie, po powrocie z sanktuarium maryjnego i jeszcze tego samego dnia zaczęłam ją odmawiać. Były to więc pierwsze łaski związane z tą nowenną, a kolejnymi zostałam wręcz zasypana, choć się o nie...
Przeczytaj całość

Dominika: Nowa praca i uzdrowienie

Parę miesięcy upłynęło od otrzymanych łask za pośrednictwem mojej Mateczki. Wstyd mi, że tak późno składam to świadectwo. Drugą Nowennę Pompejańską odmawiałam w intencji znalezienia lepszej pracy. Maryja wysłuchała mnie już w 3 dniu nowenny :) Otrzymałam smsa od znajomej, żebym jak najszybciej złożyła CV w miejscu gdzie ona sama...
Przeczytaj całość

Ewa: Uzdrowienie z depresji dzięki nowennie

O nowennie pompejańskiej przeczytałam w "Gościu niedzielnym" w zeszłym roku. Świadectwa otrzymanych łask za przyczyną tej modlitwy poruszyły mnie mocno, ale miałam wątpliwości, czy podołam temu 54- dniowemu zobowiązaniu. Muszę się jednocześnie przyznać, że nie lubiłam przedtem modlitwy różańcowej i zastanawiałam się, jak uda mi się odmawiać trzy różańce dziennie....
Przeczytaj całość

Małgosia: Otrzymałam dar przebaczenia

Piszę już drugi raz o swoich świadectwach.Odmówiłam 5 NP dziś t.j.1 kwietnia zamierzam zacząć 6.Moje intencje nie wszystkie zrealizowały się,nie to jest jednak najważniejsze,najważniejsze jest to co otrzymałam od Mateńki a były to dary jak się okazało ważniejsze niż te o które się modliłam,zadziwiające jest też to ,że te otrzymane dary pozornie wydawały mi się nie związane z intencjami jednak na przestrzeni czasu łączą sie z nimi i stopniowo dochodzi do spełnienia intencji.Najważniejszym darem jaki otrzymałam jest spokój wewnętrzny którego nie miałam ani na lekarstwo kiedy zaczynałam NP,i miłość do Matki Bożej jaka zagościła w moim sercu,uczucie zupełnego absolutnego zaufania,poczucia bezpieczeństwa i wręcz dziecięcej przynależności do Matki Bożej.

Wspomnę tylko że we wcześniejszym życiu nie modliłam się do Matki Bożej ale do Jej Syna,Pan Jezus był mi bliższy i właśnie to Pan Jezus pchnął mnie w ramiona swojej Matki. Kolejny dar jaki otrzymałam to dar przebaczenia a miałam wiele bólu złości w sercu i było komu wybaczać(szef który mnie zwolnił z pracy,złe relacje z siostrą utrata zaufania do wspólniczki z którą prowadziłam firmę )Kiedy teraz myślę o nich to naprawdę z serca im błogosłwię i życzę wszystkiego co najlepsze w życiu.
W sierpniu w kościele ogłoszono wyjazd pielgrzymkowy do Ziemi Świętej (w lutym 2016) bardzo chciałam pojechać miałam odłożone pieniądze na tzw czarną godzinę,postanowiłam jednak je zainwestować w wyjazd,mijały miesiące ja odmawiałam NP i pod koniec dosłownie w ostatni dzień wspomniałam w myślach,że dobrze byłoby aby w jakiś cudowny sposób „wpadły” pieniądze które pokryłyby choć część wyjazdu była to taka wolna myśl bo ani przez chwilę nie żałowałam decyzji o wyjeżdzie. Proszę sobie wyobrazić,że w styczniu otrzymałam informację,że z mojej polisy na życie należą mi się pieniądze odszkodowawcze za chorobę nowotworową jaką przeszłam w 2013 roku do końca okresu roszczeniowego zostało 2 miesiące.O polisie i jej warunkach zupełnie zapomniałam operacja,długie leczenie raka piersi,potem druga operacja usunięcia narządów rodnych dokładnie rok po pierwszej nie pozwoliło mi myśleć ani pamiętać o polisie i właśnie Mateńka sprawiła cudownym splotem informacji i wydarzeń, że sprawa polisy wypłynęła.Otrzymałam odszkodowanie w wysokości przekraczającej 3krotność kosztów wyjazdu do Ziemi ŚWIĘTEJ.
Pragnę podziękować Mateńce za opiekę i za to że wysłuchuje moich modlitw,często mówionych bez należytego skupienia i jak sami wiecie jak im daleko do doskonałej modlitwy.Mimo to Mateńka słucha nas uważnie i nic nie ujdzie jej trosce,nie upadajcie na duchu,nie dajcie się zwieść złemu,bądzcie pełni wiary i trzymajcie się rąbka szaty Mateńki na przekór wszystkiemu.
Trwajcie w BOGU I TRÓJCY ŚWIĘTEJ
Małgosia

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Małgosia: Otrzymałam dar przebaczenia"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Henio27
Gość
Henio27
AnIa L
Gość
AnIa L

Lezka mi sie zakrecila … jak dobry jest nasz Bog

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!