Ewelina: Uzdrowienie – duszy i ciała

Witam wszystkich bardzo serdecznie. Moje świadectwo jest podziękowaniem za wysłuchanie próśb, uzdrowienie jak i jest chęcią dania nadziei tym, którzy borykają się z problemami i modlą o pomoc. Módlcie się z pełnią wiary i oddajcie swoje problemy Bogu, Maryi, Józefowi, Jezusowi i Duchowi Świętemu.
Read More

Aleksandra: Nieskończone łaski…

Szczesc Boze, minelo 1,5 roku od kad zaczelam odmawiac Nowenne Pompejanska.Odmawiam do dzis. Zdazylo sie ze przerywalam lub zmienialam intencje w czasie odmawiania ale zazwyczaj odmawialam do konca,a nawet czasami odmawialam dwie naraz.
Read More

Ala: Łaska pracy w zawodzie

Chciałabym złożyć swoje świadectwo i tym samym jeśli czyta je osoba, która ma jakiekolwiek wątpliwości czy warto, szczerze mówię WARTO. Znalazłam się w sytuacji, którą pewnie zda każdy absolwent studiów, obrona i.. szukanie pracyPrzeczytaj Ala: Łaska pracy w zawodzie
Read More

Bartek: Różaniec jest pomocą dla każdego człowieka

Witam wszystkich, mam na imię Bartek i chcę się podzielić swoim świadectwem o nowennie pompejańskiej a generalnie to o wstawiennictwie NMP poprzez modlitwę różańcową. Jestem osobą wierzącą i praktykującą o dobrej sytuacji finansowej, zdrowotnej itd. W ostatnim czasie tj. kilka miesięcy, w moim życiu dostrzegłem wiele dziwnych sytuacji, jakieś natężenie działania złego co było bardzo trudne dla mnie do zrozumienia. Doszło nawet do tego, że zły śnił mi się w nocy i był bardzo zadowolony, lecz w tym czasie uznałem to za wymysły swojej podświadomości, która w ten sposób tłumaczyła chyba natężenie dziwnych sytuacji ( złośliwych) jakich doświadczyłem wspólnie z narzeczoną przed naszym ślubem niedawnym.
Read More

Małgorzata: mi to bardzo pomogło kiedy rozpacz odbierała mi wszelkie siły

Różaniec dodał mi sił! Dziękuję Najświętszej Maryi Panie za tą łaskę. Kiedy zaczęłam odmawiać różaniec byłam przerażona i zniechęcona, ale nie modliłam się za siebie.
Read More

Małgosia: Któregoś dnia odmawiając Nowennę Pompejańską słyszę głos „Będziesz zdrowa”.

W lutym 2015 r. przeprowadzono u mnie profilaktyczne badanie piersi – mammografię. Jakie było zdziwienie, gdy po 2 tygodniach odbierając wynik okazało się że mam guza piersi – 2-ogniskowego w skali birads4c. Nie muszę mówić w jakim byłam szoku. Miałam 43 lata… rozpoczęły się badania, myślałam Boże może to pomyłka? Niestety kolejne badania potwierdzały diagnozę: rak piersi II stopnia. Żaden lekarz z którym rozmawiałam nie powiedział mi nic optymistycznego. Na moje pytania dotyczące wyzdrowienia – odpowiadali milczeniem. Cała rodzina była przerażona. Mama opowiedziała mi o Nowennie Pompejańskiej i zaczęła ją odmawiać w mojej intencji.

Ja zaczynałam popadać w depresję i jak deskę ratunku chwyciłam się również za różaniec odmawiając Nowennę Pompejańską. Rozpoczęłam ją od 14.03.2015 r. To przyniosło mi ukojenie i dodało sił do walki.
Święta Wielkanocne 2015 r. przypadały w dniach 4-6 kwiecień. Pamiętam jak w wielki Czwartek byłam na kolejnych badaniach – było mi smutno, pielęgniarki patrzyły tylko na mnie i nic nie komentowały, wymieniały się tylko znaczącymi spojrzeniami. Całe Triduum Paschalne było dla mnie bardzo wymowne, podczas nabożeństw i adoracji powstrzymując się przed płaczem łykałam łzy. W Wielką Niedzielę byłam bardzo smutna, podczas rodzinnego śniadania atmosfera była pełna smutku, milczenia. Patrzyłam na moich rodziców Staruszków i mojego syna którzy również byli przygnębieni.
W Poniedziałek Wielkanocny przybita i smutna poszłam na Mszę Św. Przystąpiłam do komunii św. i po powrocie na swoje miejsce, podczas adoracji usłyszałam wewnętrzny głos: „musisz uwierzyć w uzdrowienie”. Ten głos spowodował, ze wstąpiła we mnie nadzieja na powrót do zdrowia. Wróciłam do domu pełna radości i optymizmu. Nikomu nie przyznałam się co usłyszałam.
W dniu 14 kwietnia 2015 r. przeszłam operację oszczędzającą piersi prawej i usunięto mi węzeł wartowniczy. Po 3 dniach wróciłam do domu. Miesiąc miałam czekać na wyniki z oceny zajęcia węzła wartowniczego przez komórki rakowe. Czekałam i modliłam się.
Któregoś dnia odmawiając Nowennę Pompejańską słyszę głos „Będziesz zdrowa”. Tak bardzo się ucieszyłam. Opowiedziałam to mojej mamie i wierzyłam, że wszystko będzie dobrze. Dwa dni przed odczytaniem wyników czuje wewnętrzną potrzebę pojechania do Sanktuarium Matki Boskiej pocieszenia w Pasierbcu, żeby zamówić Mszę św. z prośbą o zdrowie.. Zabieram mamę i jadę tam. Idę dać ofiarę na Mszę Św. Czuję wewnętrznie, że mam zamówić Mszę św. dziękczynną i taką też intencję zamówiłam. Kiedy powiedziałam mamie w jakiej intencji – była zaskoczona, ale nie skomentowała tego. To było 4.05.2015 a 6.05.2015 r. skończyłam Nowennę Pompejańską.
Niestety okazało się, że oprócz zajętego węzła wartowniczego przez komórki rakowe mam również zajęte tkankę wokół węzła. Zapada decyzja o usunięciu pozostałych węzłów. I znowu okazuje się że na 16 węzłów 3 mam zajęte.
Załamałam się, lekarz podjął decyzję o leczeniu hormonalnym, radioterapii i chemioterapii. Słysząc o chemioterapii załamałam się jeszcze bardziej, ale czuję wewnętrznie że nie powinnam się godzić się na chemioterapię. Taką informację przekazuję też lekarzowi, który mówi że jeśli teraz się nie zdecyduję to potem będzie za późno.
Podejmuję leczenie radioterapią i hormonoterapią. Podczas odbywania radioterapii, w czasie jednej z wizyt kontrolnych po raz kolejny lekarz mówi, że nie dobrze zrobiłam, że zrezygnowałam z chemioterapii. Ja zaś czuję, że podjęłam słuszną decyzję.
Podczas całej choroby, na zwolnieniu lekarskim przebywałam: 1 raz 3 tygodnie i 2 raz 6 tygodni. Przez kolejne 8 tygodni, biorąc radioterapię cały czas pracowałam. Taką miałam siłę i wierzę, ze to była siła wynikająca z siły, którą daje różaniec. Radioterapię zakończyłam 14.08.2015 r. w stanie zdrowia: dobrym.
Kolejna wizyta kontrolna, która ustalona była na 8 września, potwierdziła dobry stan zdrowia. Następna ustalona została na 08.12.2015 r, ale poprzedzona była badaniem usg piersi. Mimo usłyszanych obietnic, bardzo się bałam. Jakim zaskoczeniem dla mnie było, gdy poszłam na badanie a lekarz po zrobieniu usg powiedział: jest Pani zdrowa. Tak bardzo się ucieszyłam. Na wizycie kontrolnej znów trochę się przestraszyłam, gdy lekarz kazał zrobić badanie markerów. Ale okazało się że wszystko jest dobrze.
Ponowne badanie odbyłam 03.03.2016 r. – mammografia, znowu kilka dni niepokoju. Ale wizyta lekarska znowu wykazała, ze wszystko jest dobrze, badania markerów również wyszły dobrze.
Uważam, ze to cudowne uzdrowienie to zasługa Nowenny Pompejańskiej. Również siła i determinacja z jaką wszystko przeszłam to dary otrzymane dzięki Nowennie Pompejańskiej. Matko Najświętsza spełniam obietnicę i dziękuję Ci za wszelkie otrzymane dobro i rozpowszechniam Nowennę Pompejańską.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

15
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
14 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
15 Comment authors
Henio27GosiaRosiekBeataTeresa A Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
JolaJ
Gość
JolaJ

Małgosiu,czytając twoje piękne świadectwo przyszła mi na myśl historia z Pisma Świętego. . Mam na myśli kobietę cierpiącą na krwotok , która dotknęła płaszcza Jezusa z nadzieją uzdrowienia a Jezus powiedział do niej „córko twoja wiara cię uzdrowiła” .I ja myślę ,że twoja wiara Małgosiu cię uzdrowiła a nam dałaś piękną lekcję pokory i wiary .Niech ci Pan Bóg błogosławi a Maria otacza swoją macierzyńską miłością .

ajm
Gość
ajm

Cieszymy się razem z Tobą! Chwała Dobremu Bogu i NMP !!!

Maria
Gość
Maria

Niesamowite! Bóg jest wielki!

Ewelina
Gość
Ewelina

Pieknie! W Bogu siła!

Ala
Gość
Ala

Modlę się już kolejną nowenną o zdrowie swojego dziecka…..wiele razy zwłaszcza w trudniejszych momentach niespodziewanie pojawia się myśl…,,wyrośnie z wszystkich chorób dziecięcych”,,bądź cierpliwa” lub ,,będzie zdrowa”….Dziękuję Ci Maryjo!

Kasia
Gość
Kasia

Pani Małgosiu, ja też tak miałam! Mam 30 lat i też miałam raka i też od razu chwyciłam za Nowennę i gdy prosiłam Maryję o jakiś znak miałam taki sen na jawie, gdzie usłyszałam słowa, „Ty jesteś zdrowa, Ty będziesz zdrowa”. No i jestem. Chwała Panu!

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Chwała Panu Bogu i Maryji,za Jej wstawiennictwo! Z Panem Bogiem

Kamila
Gość
Kamila

Małgosiu cieszę się razem z Tobą! Bóg jest miłosierny. Niech będzie uwielbiony na wieki!

iza
Gość
iza

ja taki głos od Boga słyszałam wiele razy… Bardzo często za pośrednictwem św. Rity…

Natalia
Gość
Natalia

Droga Malgosiu. Wspaniale. Ja bardzo wierze i ani troszke nie watpie, ze to Pan Bog Cie uzdrowil. Wazne: 8 grudnia to swieto Niepokalane Poczecie Najswietszej Marii Panny , tego dnia byla godzina Laski dla swiata 🙂 🙂 🙂 Trzymaj sie kochana , badz szczesliwa 🙂

Teresa A
Gość
Teresa A

Bądź zdrowa

Beata
Gość
Beata

Jak dobrze, że mamy Matke Bożą, ze możemy w każdej chwili i w każdym problemie prosić o wstawiennictwo i pomoc. Bardzo piękne, wymowne świadectwo interwencji Boskiej.
Nowenna faktycznie „uzależnia”, czuje się opiekę i pomoc. Jak widać Bóg i Matka Boska nie pozostawia nas samych. Tak jak Pani pisała, dodaje sił i wiary.
Kto odmawia Nowennę widzi po krótkim czasie jak było kiedyś, przed.. a jak jest dzisiaj. Dziękuję Pani za świadectwo a Panu Bogu i Matce Boskiej, za cud uzdrowienia
dzięki któremu mogła Pani przekazać świadectwo i być żywym przykładem, że dla Boga niema rzeczy niemożliwych.

Rosiek
Gość
Rosiek

Witam Pani Malgosiu
Jestem z pania ,dziekujac Bogu i Maryii z Pasierbca Pani pasierbiecka moze bardzo i to bardzo wiele Sama doznalam wielu lask przez Jej wstawiennictwo gdyby nie Maryja moje zycie leglo by w gruzach .Tym bardziej ze jestem na obczyznie co tylko Maryja nasza matuchna nam pomaga .Rowniez odmawiam nowenne pompejanska .Otrzymalam ogrom lask mozna powiedziec cudow .Jest to historia bardzo dluga nie jestem w stanie tego napisac a to co podpowiada mi serce jest bardzo rozlegla tajemnica Goraco sie ciesze ze Pani wyzdrowiala Bogu chwala i czesc

Gosia
Gość
Gosia

To piękne świadectwo ja również wierzę, że to zasługa Matki Bożej no i przede wszystkim twoja wiara Cię uzdrowiła. Bądź zdrowa i dawaj świadectwo wszystkim ludziom pozdrawiam gorąco.

Henio27
Gość
Henio27