Danuta: liczne łaski

Moja piersza nowenne pompejańską zaczelam odmawiac 01.11.2012 a zakonczylam 24.12.2012. Dzisaj jestem przy 6.nowennie pompejańskiej jeszcze jej nie dokonczylam, caly czas odmawiam 4 czesci, dosc haotycznie bo w drodze do pracy z pracy i w domu z internetem. Nie moge powiedziec, ze jestem zawsze skupiona na modlitwie, bo w czasie jak sie...
Przeczytaj całość

Basia: Uwolnienie od nieodpowiedniego towarzystwa

Pragne podziekowac Matce Przenajswietszej za uswiadomienie mi jak bardzo zly wplyw mieli na mnie ludzie,ktorym bardzo zaufalam i moge szczerze powiedziec,ze to im powiezylam swoje zycie,a przeciez Pan Bog jest w stanie mnie uzdrowic i zbawic bez ich udzialu w moim zyciu
Przeczytaj całość

Elżbieta: Podziękowanie za pracę

Szczęść Boże. Wczoraj skończyłam odmawiać NP, w której prosiłam o pracę (jestem po 50-tce i miałam przez to problem ze znalezieniem pracy).
Przeczytaj całość

Robert: wysłuchana modlitwa

Chciałem podzielić się moimi cudami związanymi z Nowenną Pompejańską i podziękować Najświętszej Maryi Pannie i Bogu za wszelkie łaski. Pisze to również w celu pokrzepienia wielu serc, którym wydaje się że nie zostaną wysłuchane. Nowennę Pompejańską poznałem dzięki modlitwom do św. Rity i św. Ekspedyta. Za ich wstawiennictwem doświadczyłem już...
Przeczytaj całość

B: Najważniejsze to zaufać

Czas spędzony z Matką Bożą i Jezusem był najlepszym wykorzystaniem czasu.
Przeczytaj całość

Magdalena: Uczucie uwalniające. Jeśli miałabym to opisać…

Codziennie odmawiam modlitwę: Ojcze nasz. I sama zaczęłam się łapać na tym, że bezmyślnie wypowiadam te słowa.
Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom.
Jakoś pomijałam modlitwę za wrogów. To wcale nie znaczy, że ich nie miałam. Może ich tak nie nazywałam.
Czasem wspomniało mi się coś tam z przeszłości jak spotkałam tę osobę. Coś tam w sercu szczykneło. Ta osoba mogła już dawno zapomnieć daną sytuację a we mnie to tkwiło jak cierń.
Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że za każdym razem jak coś mi się wspomnło to drążyłam, pogłębiałam w sobie te negatywne uczucia. Szukałam odpowiedzi dlaczego???
Im bardziej szukałam tym bardziej rosła we mnie obsesja. Chęć odbicia nawet jeśli było coś 20lat temu.
Zamiast przykładowo oddać to Bogu czy modląc się za tę osobę chciałam to rozwiązać po swojemu.

Zdałam sobie sprawę też, że nie ma to znaczenie czy ktoś mnie zranił 30lat temu czy 3 dni temu.
Jeśli czuję się nadal zraniona to nadal to tkwi we mnie. Nawet to, że jako dziecko nie miałam stroju na bal przebierańców a pani nie pozwoliła mi abym miała zdjęcia z innymi dziećmi tylko mnie wyprowadziła. Więc to są osoby z całego mojego życia od których doświadczyłam jakiejś formy zła.
Są osoby które potrafiły przeprosić. Np. w klasie robiliśmy sobie mikołajki. Każdy osoba losowała dla której zrobi prezent. Mnie wylosowała pewna dziewczyna i potargała moją karteczkę. Powiedziała przy wszystkich, że mnie nie lubi. Ale rok może 2 lata później zrehabilitowała się i przeprosiła.
Ale większość: woli nie pamiętać. To już spawa ich sumienia. Wolą myśleć, że ktoś jest głupi itp. i mają prawo tak myśleć. Sumienie może się odezwać nawet po 50 latach.
Czasem mnie zastanawia np. w przypadku zbrodniarzy wojennych. No gdzie takiego staruszka sądzić.
Przecież on zaraz umrze. Tak umrze i stanie przed Bogiem który mu przypomni i co wtedy.
Przed nowenną bardzo gryzłam się pewną sytuacją. A mianowicie.
Przypominając sobie zadane mi przykrości chciałam oddać pewnej osobie to samo.
To wynikało u mnie z przemilczanych spraw. Pielęgnowanie urazy.
Słownie. Udało się. Teraz pytanie czy było mi z tym lżej. Na chwilę tak a później zaczęłam czuć się z tym źle. Myślałam i myślałam. Przechodziłam koło kościoła i nagle jak ręką odjął poczułam ulgę.
Uczucie uwalniające. Jeśli miałabym to opisać w słowach to: nie mam żalu do Ciebie, nie mam żalu do siebie. Te uczucie wypływały z przebaczenia które Bóg dał mi odczuć.
Wtedy postanowiłam, że będę odmawiać nowennę za wrogów.
54 dni nowenny to wyzwanie. Postanowiłam nie omijać żadnej z tajemnic. Tajemnicę bolesną staram się odmawiać na klęcząco.
Modliłam się też za osoby które ja poraniłam swoimi grzechami. Takie też są. Nie mogę napisać, że w swoim życiu doświadczyłam samego zła bo były też osoby dobre.
W czasie nowenny śnił mi się taki sen.
Pewna osoba od której doświadczyłam przykrości przyśniła mi się. Była odwrócona plecami do mnie.
Wzięłam ją przytuliłam i powiedziałam: przebaczyłam Ci.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Magdalena: Uczucie uwalniające. Jeśli miałabym to opisać…"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
D.
Gość
Piękne świadectwo, dziękuję za nie. Przebaczyłam pewnej osobie wszystkie krzywdy, które mi wyrządziła. Przez wiele, wiele lat, bardzo bliska mi osoba krzywdziła mnie najokrutniej jak mogła. Przebaczyłam temu człowiekowi właśnie dzięki Nowennie Pompejańskiej. Powiedziałam: wybaczam Ci wszystkie krzywdy, które mi wyrządziłeś. Czy ten człowiek przyjął z ulgą i radością moje przebaczenie? Nie. Nie żałuje do dnia dzisiejszego tego, czym i jak bardzo mnie zranił. Czy ja żałuję, że przebaczyłam krzywdy i cierpienia, które wyniszczyły mnie doszczętnie? Nie, nie żałuję. Modlę się za tego człowieka i nie przestanę bo wierzę, że Najświetsza Maryja Panna przemieni jego zatwardziałe serce przez Serce Jej… Czytaj więcej »
Ania
Gość

To bardzo dobra intencja. Zainspirowalas mnie i bede modlic sie w podobnej intencji. Mam wiele do przebaczenia…

angora
Gość
angora

Dziekuje Magdaleno za Twoje swiadectwo, niech Cie Bog blogoslawi a Maryja otacza plaszczem swojej macierzynskiej opieki 🙂

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!