Łukasz: Matura

Treść świadectwa: Moje świadectwo będzie krótkie, nie będę się nadmiernie rozpisywał. To świadectwo powinienem napisać rok temu ale w wyniku jakiegoś lęku, bądź zaniedbania piszę je teraz. Otóż rok temu zdawałem maturę. Nigdy nie byłem złym uczniem ani też nie wyróżniałem się szczególnie ale pamiętam, że myśl o tak ważnym egzaminie jakim jest matura, trochę mnie paraliżowała i bałem się, że coś może pójść nie tak i mogę nie zdać zbyt dobrze – a przecież chciałem iść na dobre studia.

Nie pamiętam już, w jakich okolicznościach usłyszałem o nowennie pompejańskiej ale postanowiłem, że odmówię ją w intencji matury. Podczas odmawiania bywało różnie, raz lepiej raz gorzej ale nie przerwałem modlitwy. Przechodząc do sedna całej sprawy – Matka Boża pomogła mi zdać maturę i to z jakim wynikiem! Egzamin rozszerzony z języka polskiego udało mi się zdać na maksymalną ilość punktów! Gdy zobaczyłem wyniki rozpłakałem się z radości. Nigdy nie zapomnę tego czasu i tego co zrobiła dla mnie Matka Boża. Teraz jestem na studiach, na dobrej uczelni. Odmawiam już trzecią nowennę, tym razem w innej intencji i chcę gorąco zachęcić wszystkich do podjęcia się tej szczególnej modlitwy. Nie bójcie się tego, że zły duch dokucza wam podczas tych 54 wspaniałych dni – to oznaka jego bezsilności. Niech wam Bóg błogosławi 🙂

4 myśli na temat „Łukasz: Matura

  1. Hej Łukasz 🙂 właśnie mnie utwierdziles w tym, że wszystko trzeba zawierzyć Maryji . W maju mam mature i dodałeś mi otuchy tym świadectwem ponieważ ja też ani nie jestem super uczennica ani też najgorszą.
    Pierwsza Nowenne odmawialam w intencji zdania matury, a teraz jestem w trakcie 2 w intencji dostania się na studia na których mi bardzo zależy. Dzięki za świadectwo i powodzenia na studiach
    Mam pytanie co czules jak pisałeś te matury ? Strach ,stres czy raczej czules , że nie jesteś sam ?
    Zazdroszczę i gratuluję 100 z rozszerzenia

  2. Trochę czasu minęło od opublikowania mojego świadectwa, a ja komentarz piszę dopiero dzisiaj (bo sobie przypomniałem) 😀 hahahaha ale może ktoś przeczyta i mu się to przyda 🙂 na maturze byłem zestresowany, czasem bardzo ale taki jestem z natury 😀 gdy przyszło jednak pisać rozszerzony polski, po prostu zabrałem się za temat, który mi najbardziej odpowiadał no i się zaczęło 😀 długopis „szedł” jak burza 😀 no i dzięki Matce Bożej taki wynik udało mi się osiągnąć 🙂 Jestem pewien, że to Matka Boża podsunęła mi na maturze taki temat, w którym byłem mocniejszy 🙂

A Ty co o tym myślisz? Napisz!