Katarzyna: Wysłuchanie modlitwy

Pierwszą Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać w 2014 roku z prośbą o poprawę naszej sytuacji materialnej.Było nam bardzo ciężko. Dwie Firmy, kredyty, mało zleceń, duże koszty utrzymania i groźba bankructwa.Strach, i przyszłość widziana w czarnych kolorach.Było mi bardzo trudno odmawiać tą modlitwę, nic się nie poprawiało.

Przeciwnie było coraz gorzej.Zniechęcenie i ataki Złego.Bardzo dotkliwe ataki.Podsunął (wiem,że to sprawka złego) mojej drugiej połowie młodą dziewczynę.Mieliśmy do siebie ogromne zaufanie i oglądanie się za innymi to nie był jego styl.On po prostu nie był sobą.Ta dziewczyna go omotała.
Byłam u kresu załamania.Mimo,to trwałam przesuwając paciorki różańca.Wszędzie gdzie mogłam.W pracy, w autobusie, w domu.
Po skończeniu pierwszej zaczęłam drugą, w innej intencji.To uzależnia i uspokaja.Mimo,że nie zostałam natychmiast wysłuchana.
Dopiero w 2015 roku zaczęło się przejaśniać, nowe zlecenia, pieniądze pojawiające się nagle .I tak już dwa lata trwam i wierzę, że ta modlitwa ma ogromną moc.Trzeba tylko bezgranicznie zaufać, nawet jeżeli nie zostaje wysłuchana od razu i pojawia się wiele przeciwności.Zaprzeć się samego siebie i walczyć.Dla Boga i Mateczki Bożej nie ma rzeczy niemożliwych.

1 myśl na temat “Katarzyna: Wysłuchanie modlitwy

  1. Witam, wiem, że moje pytanie wyda się dziwne i może głupie…Odmówiłam całą nowenną zwielkim oddaniem i zaangażowanie i skończyłam prawie miesiąc temu, ok. 18 marca prosząc o łaski, niestety nie wygląda abym została wysłuchana. Tak bardzo prosiłam Matkę Boską o pomoc….nie wiem czy coś źle mówiłam czy co jest ze mna nie tak, że nie zostałam wysłuchana. Nie wiem czy jeszcze się łudzić że pomoc Matki Boskiej nadejdzie. Czy to możliwe że Matka Boska mnie odrzuciła i mi nie pomoże?

A Ty co o tym myślisz? Napisz!