Katarzyna: sprawy sądowe

Szczęść Boże! Obecnie jestem w trakcie odmawiania czwartej nowenny Pompejańskiej, ale nie złożyłam świadectwa dotyczącego drugiej. Ciągle odkładałam to na później i żałuję, bo mogło by się ono komuś bardzo przydać. Mam kilkoro dzieci i bardzo skomplikowaną sytuację rodzinną i ekonomiczną. Od dwóch lat trwa proces w sądzie cywilnym w kwestii władzy rodzicielskiej ojca moich dzieci.

Złożyłam też ponad rok temu pozew w sądzie kościelnym o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Natychmiast po złożeniu pozwu do sądu cywilnego ojciec dzieci przestał płacić alimenty w pełnej kwocie, która i tak nie wystarczała w żadnym razie na zapewnienie im podstawowych potrzeb. Bóg troszczył się o nas w sposób nadzwyczajny przez cały rok trwania tej sytuacji stawiając ciągle dobrych ludzi z Kościoła, dzięki którym nie musiałam brać żadnych pożyczek, a nawet wyjeżdżaliśmy na wakacje i ferie! Sprawy sądowe wiązały się dla mnie z ogromnym emocjonalnym stresem, rodziło wiele dylematów, wymagało wysiłku poza normalnymi obowiązkami.. dlatego moją intencję do Maryi określiłam „O spełnienie woli Bożej i sprawiedliwość Bożą we wszystkich sprawach z Robertem” (ojcem moich dzieci) Pragnąc ich dobra trudno mi samej było rozpoznać co jest w tej sytuacji dla nich najlepsze. Chciałam najlepszego z punktu widzenia Boga a nie mojego ich rozwiązania. Tymczasem Bóg odpowiedział w zaskakujący sposób: zostały mi zwrócone wszystkie zaległe alimenty! Kilkakrotnie również Maryja dawała znać o swojej obecności w tej skomplikowanej sytuacji -pokój, który ogarniał mnie podczas zeznań (kiedy wcześniej każda wizyta w sądzie kończyła się zawsze ciężkim rozbiciem emocjonalnym). Mimo, że nie było to do przewidzenia, sprawa cywilna wypadła w dniu, gdy kończyła się Nowenna! Zeznania również zostały złożone przynajmniej korzystnie, jak czuję dla dzieci i dla mnie. Sprawy toczą się dotąd, jednak wiem, że Bóg walczy, że Maryja ma nas w swojej najczulszej i najlepszej opiece!! Dziękuję Ci Matko Najświętsza!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

13 myśli na temat „Katarzyna: sprawy sądowe

  1. Coraz częściej widzę tu termin „stwierdzenie nieważności małżeństwa”. Co się dzieje z tymi ludźmi? Najlepiej tak zrobić po prostu… Ja tez mam nie za wesołą sytuację, ale nie mam zamiaru składać takiego pozwu, a może i też bym miała powód, ale jemu jednemu przed Bogiem przysięgałam. Mało tego, czytałam świadectwo kobiety z Sychara, która również postanowiła złożyć pozew do sądu kościelnego i jej adwokat aż trzy powody zauważył do stwierdzenia nieważności, ale Ania się opamiętała i wycofała pozwy z sądów. Od dłuższego czasu są znowu razem. Odbudowują swoje małżeństwo.
    Mam wrażenie, ze kobiety robią to dla własnej wygody, bo chcą w przyszłości znowu wyjść sakramentalnie za mąż. Czy to jest po Bożemu? :\ To plaga jakaś, a papież jeszcze przyspieszył procedury :\. Za dużo tych reform. Co z naukami św. Jana Pawła II? Wiem, że zaraz może sie wywiązać dyskusja w obronie Katarzyny albo jakies inne groby w moją stronę, no ale to moja opinia, juz słuchać i czytać nie mogę o tym wszystkim.

    • Łatwo Wam dziewczyny pisać nie znając historii Kasi i jej małżeństwa.
      Katarzynę znam, a jej historia życia jest wstrząsająca, również historia jej małżeństwa. Proponuję przeczytać pierwsze świadectwo Kasi: http://pompejanska.rosemaria.pl/2015/08/katarzyna-o-milosc/
      Nie chcę o tym pisać, bo nie jest tu miejsce na to. Mąż Kasi od wielu lat ma nową partnerkę i z tą kobietą dziecko…Na szczęście o wszystkim zadecydują Władze Kościelne jeśli chodzi o stwierdzenie nieważności jej małżeństwa..

  2. Moniko, kiedyś zamieściłam tutaj ten sam film. Potem obejrzałam jakieś inne sygnowane „uzdrowienie.com” i zimny pot mnie oblał – zapachniało potwornym sekciarstwem, deformującym Biblię. Napisałam do autorów niewinny mail z pytaniem „Kim jesteście: katolicy, protestanci, skrywacie tożsamość”. W odpowiedzi przyszedł link do strony jezusbezreligii.pl /o-nas. Sekta posługująca się frazesami rewolucyjnymi a la dzieci-kwiaty z lat 60. Ostrzegam przed ich filmami, których na YT jest bardzo dużo. Uwodzą „prawdami” dla nas atrakcyjnymi, ale z Biblią niemającymi wiele wspólnego, na co wskazuje już sama nazwa strony. Łatwo się nabrać.

    • PS. Może jeszcze dopiszę, jaką odpowiedź dostałam, kiedy napisałam o swoich poważnych wątpliwościach na adres grupy. Podpisu nie było, treść kopiuję z maila:”wow, jak to łatwo osrać ludzi, prawda ? A le uważaj, bo może się okazać, że właśnie obrzuciłaś tym gównem… Ducha Świętego. […]”.
      Resztę pomijam, bo w tym samym stylu.

  3. Do Martyny : zupełnie się z tym zgadzam co piszesz. Nasza wiara jest daleka od Boga i naginamy gdzie się da na naszą stronę. Tak też dzieje się w przypadku małżeństw. Mamy naśladować Maryję a nie nakłaniać do swoich celów. Kto w dniu ślubu gwarantował nam że będzie sielsko -anielsko ? – małżeństwo to praca na całego a nie szukanie winy u drugiej osoby. Modlitwa i zmiana nas samych jest właściwą drogą życia .
    pozdrawiam z Maryją zawsze Dziewicą .

  4. Gorąco polecam w powyższym temacie genialny cykl o. Adama Szustaka „Ballady i romanse” (You Tube), króciutkie ośmiominutowe odcinki o sensie związku i małżeństwa, z dowcipnymi praktycznymi radami i obalaniem różnych mitów:-). Dla szukających drugiej połowy, narzeczonych i małżonków, kobiet i mężczyzn.

  5. Dziękuję Gabrielo za wytłumaczenie tych filmów ale jestem w szoku że to sekta… W takim razie proszę administratora o usunięcie tych linków do filmu podanych przeze mnie bo sekciarstwa broń Boże nie będę propagować.

      • Chyba trzeba poprosić ludzi, żeby kliknęli w „Zgłoś” przy tym linku, ja to przed chwilą zrobiłam – bo jak sama klikałam, to mój nadal jest w starym wpisie sprzed kilku miesięcy, pamiętam ze pod świadectwem Zofii z Pomorza (tak się przedstawiała w świadectwie).

A Ty co o tym myślisz? Napisz!