Kasia: Nadal trwam w modlitwie i czekam na cud

Jutro zakoncze odmawiac pierwsza w zyciu nowenne. Bylo bardzo ciężko, caly czas sie cos dzialo wszystko po to aby utrudnic albo zebym nie miala glowy i sily do odmawiania. Przed odmawianiem nowenny bylo zle ale w trakcie odmawiania zaczelo wszystko sie sypac z kazdej strony problemy coraz to nowsze klopoty.

Modlilam sie o dar potomstwa o to abysmy z mezem mogli stworzyć rodzine. Czego bardzo pragnę wierze ze nowenna zostanie wysluchana i pewnego dnia bede najszczesliwsza kobietą pod sloncem i dam mojemu mężowi największe szczescie jakim jest dziecko. Zaczelam odmawiac kolejna nowenne , i bede trwac w modlitwie bo wiem ze Matka Boska mnie wysłucha. Powoli problemy ktore napietrzaly sie podczas odmawiania pierwszej czesci nowenny zaczynaja sie rozwiazywac, ja mimo ciągłych problemow stalam się spokojniejsza, modlitwa to rytual dzienny bez ktorego teraz byloby mi ciezko przetrwac, wierze ze Bóg i Matka Boska bedanie chronic i czuwać nade mną gdy bede sie modlic. Wiem ze wszystko co dobre co mi sie przytrafia to dzieki modlitwie. Ze zlo przegra ze mna walkevi w koncu będziemy mogli szczesliwie żyć ja i moj mąż ,który zasluguje na dobre chwile bo jest dobrym czlowiekiem. Na koniec dodam iz juz mam wiele innych intencji do odmowienia i bede trwac w modlitwie w oczkiwaniu na cud narodzin 🙂 i nie tylko

1 myśl na temat “Kasia: Nadal trwam w modlitwie i czekam na cud

A Ty co o tym myślisz? Napisz!