Karolina: Wyniki amniopunkcji

Różańce z Pompejów

Nazywam się Karolina. Jest to już czwarte moje świadectwo. Tym razem chodzi o zdrowie naszego jeszcze nienarodzonego dzidziusia, także daru od Maryi która mnie wysłuchała i dzięki temu jestem w upragnionej ciąży z moim skarbeczkiem.
Poszliśmy na pierwsze USG naszego dzieciątka. Boże, jakie to było cudowne kiedy zobaczyłam nasze upragnione dzieciątko na monitorze. Nigdy tego nie zapomnę.
I trach, po USG Pani mi powiedziała że moje dzieciątko jest w wysokim ryzyku jeśli chodzi o zespół Downa. Szok szok szok. To niemożliwe pomyślałam. Po tym płacz i rozpacz. Pani poinformowała nas że mamy możliwość zrobienia amniopunkcji.
Już wtedy byłam w trakcie odmawiania Nowenny o zdrowie naszego skarbeczka.
Dzięki Bogu mam ukochanego mężczyznę przy sobie, mojego Jacusia, Który mnie pocieszał i podnosił na duchu. Nie wiem jak bym to zniosła bez Niego. Jeszcze tak się złożyło że akurat Jacuś był na zwolnieniu lekarskim więc nie byłam w domku sama. Amniopunkcję wyznaczono tydzień po USG 22 lutego.
23 lutego kończyłam część Błagalną Nowenny.
Na wyniki trzeba było czekać. straszne uczucie.
W trakcie tego strasznego okresu poprosiłam Matkę Boską żeby dała mi jakiś znak, że wszystko będzie dobrze z moim dzieciątkiem. Dostałam znak. Przyśniło mi się dzieciątko. Zdrowe.
Po tygodniu dostaliśmy wyniki, że jest wszystko dobrze i będziemy mieć chłopca.
Dziękuję Ci Mateczko.
To nie jedna łaska którą otrzymałam, jest tego bardzo dużo, między innymi ukochany mężczyzna który mnie naprawdę kocha i którego ja kocham, nasze dzieciątko, szczęście, radość i po prostu życie w prawdzie.
Wierzę, że to wszystko za sprawą Maryi.
Teraz czekamy na narodzenie naszego kochanego syneczka.
Wiara to nasze wybawienie, pomoc i życie.
Jestem Ci Maryjo wdzięczna do końca życia.
Dziękuję z całego serca swego, z całej duszy swojej i ze wszystkich sił swoich.
Ufam z całego serca.
Pozdrawiam wszystkich.

4 myśli na temat „Karolina: Wyniki amniopunkcji

  1. Karolinko! Cudowne świadectwo, życzę dużo zdrówka dla dzieciątka!!! Nasza Mateczka jest Najukochańsza, zawsze możemy liczyć na Jej wsparcie w ciężkich chwilach, sama tego doświadczyłam wielokrotnie.

  2. Piekne swiadectwo, ja równiez mam przy sobie wspanialego mezczyzne, mego meza która wspiera mnie w kazdej trudnej chwili. To ogromna laska. Mam nadzieje ze wkrótce bedziecie sz\czesliwa rodzinka i wasz zwiazek umocni sie jescze bardziej za sprawa waszego maluszka.

  3. Karolino, wzruszyło mnie twoje świadectwo, ja niestety nie maiłam tyle szczęścia u mojego syna w 16 tygodniu poprzez badanie biopsji wykryto zespół Downa, była to moja druga ciąża , z mężem od ponad 6 lat staraliśmy się o rodzeństwo dla naszego syna, postanowiliśmy że nie urodzę, straszne to ale prawdziwe, pamiętam jak poszłam do szpitala i 5 minut przed zabiegiem powiedziano mi że mój syn nie żyje prawdopodobnie od 3-5 dni, pamiętam jak prosiłam Boga żeby sprawił żebym nie musiała decydować i On to sprawił, dalej z mężem będziemy starać o rodzeństwo, nowennę zaczynam dzisiaj, nie spotkałam się wcześniej z tą modlitwą, mam nadzieję że mi pomoże, życzę Ci dużo zdrowia i łaski dla Ciebie i Twojego dziecka, mam nadzieję że nie uraziłam moim wpisem. pozdrawiam Agata.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!