Izabela: Otoczona cudami i opieką Maryi

Nie pamiętam swoich biologicznych rodziców, do 4 roku życia mieszkałam w domu dziecka. Jedyną matką, którą pamiętam z tamtego okresu jest Matka Boska wiem, że dzięki niej zostałam adoptowana i to przez rodzinę która bardzo ją zawsze czciła. Często z nowymi rodzicami jeździliśmy do Lichenia, mama powtarzała żebym się pomodliła a Matka Boska zawsze mnie wysłucha.

I TAK ZAWSZE BYŁO 🙂 Pierwszy cud odbył się 15 sierpnia gdzie co roku jeździliśmy do rodziny taty gdzie również znajduje się cudowny obraz Matki Bożej. Niestety już dzień przed wyjazdem samochód się nam zepsuł, ale tata całą noc coś próbował naprawić, niestety nic nie pomagało. Rano 15 sierpnia kiedy już dawno powinniśmy być w drodze tata przyszedł i powiedział, że nie pojedziemy bo samochód ani drgnie a nie jeździł żaden autobus w tamtą stronę tego dnia. Pamiętam jak dziś jak moja mama krzyknęła ,, Matko Bosko pierwszy raz nie pojedziemy na odpust do Ciebie! ” I wtedy nie wiadomo dlaczego tata wrócił się do garażu i samochód nagle zapalił, szybko się spakowaliśmy i pojechaliśmy. Ja pamiętam jak jadąc te około 50 kilometrów ciągle się martwiliśmy że jakieś zwierzę wpadnie nam pod koła lub wejdzie na maskę ponieważ przez całą trasę prawie wszystkie zwierzęta pasące się na polach stały zaraz na granicy ulicy jakby chciały zobaczyć to niesamowite zjawisko i się im nie dziwię. Kiedy dojechaliśmy na miejsce samochód znowu odmówił posłuszeństwa ani drgnął. Mój kuzyn jest zawodowym mechanikiem i kolejnego dnia i po sprawdzeniu co nie działa wymienił całą listę rzeczy do wymiany i pytał się kto nas odholował bo to niemożliwe abyśmy przyjechali tutaj takim samochodem zepsutym a jednak 🙂 Z pomocą Matki Bożej. Kolejnym cudem jest moja zdana matura ustna z języka niemieckiego. Rano w dniu matury nie wiedząc czy mam się jeszcze uczyć nowych słówek czy powtarzać już nauczone postanowiłam się pomodlić do Matki Boski aby mój słownik tematyczny otworzył się na określonej stronie, słownik otworzył mi się na temacie którego nigdy nie przerabiałam wiec nauczyłam się nowych zwrotów i słówek. Na maturze wylosowałam temat do omówienia właśnie z tymi słówkami, które się pierwszy raz uczyłam tego ranka wiem, że również w tym przypadku było to Wstawiennictwo Maryii. Niestety potem nastał czas kiedy odsunełam się od Boga, zmarła moja babcia. Ale na mojej drodze wtedy pojawił się mój przyszły mąż, może to dziwne ale czułam że on nim będzie ale szukałam jakiegoś potwierdzenia
.. I o dziwo na pierwszą randkę zabrał mnie do Lichenia w którym dawno nie bywałam. Modliłam się do Matki Bożej by dała mi właśnie w tej chwili znak że jeżeli on ma być moim mężem to niech właśnie w tej chwili złapie mnie za rękę, co się stało parę sekund potem 🙂 Dzięki mężowi powoli zaczęłam wracać do Boga, wyspowiadałam się 🙂 Dwa lata po ślubie zaszłam w ciążę niestety była zagrożona. Podczas leżenia modliłam się do Boga i Marii o znak. Przyśniła mi się tej samej nocy smutna babcia która niestety pokazała mi poronienie, które niestety nastąpiło po paru dniach.W rozpaczy zaczęłam się modlić o kolejny znak czy będę mogła urodzić wkrótce zdrowe dziecko. Tej samej nocy przyśnila mi się babcia która mnie i dwie moje koleżanki popędzała byśmy zaniosły czerwone róże na święto kwiatów do kościoła. W tym śnie z oporem ale zanioslam te róże do kościoła. Jednak kiedy się obudziłam nie rozumiałam co to za święto kwiatów a to przecież potoczna nazwa święta Wniebowziecia NMP. Pół roku później klęczalam przed cudownym obrazem Matki Bożej. Przyjęliśmy komunię z mężem w tej intencji i niecały miesiąc później byłam w ciąży. Chrzciny córki w podziękowaniu Matce Bożej odbyły się również 15 sierpnia czyli rok po moich modlitwach i oddaniu się pod jej opiekę. Podczas ciąży nosiłam również pasek Św Dominika, mój ginekolog opiekujący się moją ciążą powiedział że tylko raz podczas swojego ponad 20 letniego stażu pracy spotkał się z tak dobrymi wynikami krwi u kobiety w ciąży 🙂 Przed chrzcinami mojej córki zaczęła nagle śnić mi się moja babcia która w śnie zaprowadzała mnie do swojego dawnego domku gdzie byli moi rodzice i brat mamy i babcia mówiła błagalnie w tym śnie abym zdążyła się pożegnać. Nastepnego dnia miałam ten sam sen. Trzeciego dnia babcia znowu pokazała mi się ale wychodząca z bagna ze zginą twarzą byłam w tym śnie przerażona a potem twarz babci nagle się przemieniła z uśmiechniętą i powiedziała, że już wszystko będzie dobrze 🙂 i znów zaprowadziła mnie do swojego domku gdzie czekała rodzina. Na początku myślałam, że miałam takie sny bo na chrzciny córki miała się zjechać rodzina ale tyle razy babcia mi się jeszcze nie śniła i nie powiedziała kto ma odejść z naszej rodziny. Ale skupiłam się potem na świętowaniu z rodziną tym bardziej, że babcia powiedziała w ostatnim śnie, że wszystko jednak będzie dobrze. Parę dni po 15 sierpnia mój mąż obudził mnie rano pokazując, że do Lichenia ma przyjechać ojciec bashobora nie wiem czemu ale wtedy przypomniały mi się sny.O dziwo moja rodzina ta co w snach została o tydzień dłużej u nas. Postanowilam że musimy jechać. Okazało się że mój wujek miał góra pół roku życia przed sobą. Ale nikogo nie chciał martwić swoją chorobą chciał spędzić na wesoło z nami ten czas. Na tej mszy modlił się do Matki Bożej właśnie w intencji swojego zdrowia. Wujek żyje do dziś a co najciekawsze jego wyniki krwi spadające na łeb na szyję stanęły w miejscu! Kolejny cud za Wstawiennictwem Maryii. Mając szczęśliwą I zdrową rodzinę postanowiłam zmówić różaniec za przyjaciół kę, która od ponad 5 lat nie może zajść w ciążę. Tydzień temu poprosiłam Matkę Bożą o znak we śnie czy przyjaciółka doczeka się dziecka. Tej samej nocy przyśniła mi się tylko kartka z wersami krótkimi które były podzielone na 3 części a te części tekstu były jakby zamazane trzema kolorami czerwonym, żółtym i białym. Kiedy się obudziłam nie rozumiałam znaczenia snu zaczęłam szukać w internecie co oznaczają takie kolory, nie znalazłam żadnej flagi z takim układem barw ale za to wyskoczył mi artykuł o różach Matki Boski i tak pokazało mi się świadectwo zajścia w ciążę dzięki nowennie a kolory oznaczały w moim śnie części różańca! Postanowiłam odmawiać nowenne w intencji przyjaciółki. W jej przypadku zajście w ciążę lekarze spisali tylko szansą przez In vitro. Tym goręcej się modlę.Ha najlepsze jest to że ta przyjaciółka w której intencji teraz się modlę była kiedyś w moim śnie o różach, które mam podarować Matce Bożej! Wierzę głęboko że dotrwam do końca w modlitwie. Zły rzeczywiście kombinuje abym straciła zapał do modlitwy ale pokonam te przeciwności z Bożą Pomocą 🙂 Wierzę że niedługo sama przyjaciółka tutaj da świadectwo miłości Królowej Różańca.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

4 myśli na temat „Izabela: Otoczona cudami i opieką Maryi

  1. Matki Bożej Zielnej a nie święto kwiatów :p no ale nie ważne. Ważne, że wszystko się dobrze skończyło. A z tymi snami to bardzo ciekawa sprawa. Lepiej uważać i nie brać ich zbyt serio, dosłownie. Pozdrawiam serdecznie.

  2. Jako ludzie wiary musimy mieć świadomość, że nasze życie nie jest tylko uwarunkowane od snów. Bóg jest naszą mocą i siłą. Pamiętajmy też, że często sny są odbiciem treści, jakimi „karmimy” się w ciągu dnia. To, co dzieje się wokół nas, trafia w naszą podświadomość.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!