Elżbieta: świadectwa z kilku nowenn

Do tej pory nie dawałam żadnego świadectwa po odmówieniu nowenny pompejańskiej, a odmawiam już dziewiątą.O skuteczności,mocy, o łaskach i samej nowennie dowiedziałam się w internecie .Pierwszą nowennę zaczęłam odmawiać (na jesieni 2012 r.)głównie o bezpieczny przelot i pobyt syna na miesięcznej praktyce w Anglii-łaski otrzymane,ponieważ wszystko odbyło się bezpiecznie,zdrowo,bez żadnych kłopotów,trafił do fajnej rodziny i nie było żadnych uwag wychowawców pod każdy względem.

Drugą odmawiałam również w intencji syna,ponieważ nastąpił bunt chodzenia do kościoła nie chciał,miał 19 lat-może nie potrafię dostrzec jeszcze tych wszystkich łask otrzymanych,ale póki co syn chodzi do kościoła,Obecnie pracuje również w weekendy i co drugą niedzielę jest w pracy,czasami chciałby pójść do kościoła ,ale musi pójść do pracy.Trzecią odmawiałam w intencji męża o zdrowie,bezpieczeństwo i błogosławieństwo w pracy.Czwartą (od 20 luty 2015)w intencji syna z intencją nauki,zdania egzaminów(studia zaoczne)i znalezienia pracy-niestety przerwał studia po I semestrze,pracę znalazł ale trafił źle tzw.obóz pracy.W ósmym dniu pracy został zwolniony.Drugą pracę otrzymał w połowie sierpnia 2015 r..Pracuje do chwili obecnej,jest ogólnie zadowolony z tej pracy. Piątą nowennę odmawiałam w intencji córki o zdanie egzaminów gimnazjalnych,dostanie się do dobrej odpowiedniej szkoły i bezpieczny przejazd,pobyt i powrót z wycieczki autokarowej do Anglii.Córka dostała się do dobrej szkoły,do której chciała się dostać,są jej koleżanki,ma fajną klasę.Wycieczka w Anglii również się udała-zdrowo i bezpiecznie.Kolejna nowenna w intencji uwolnienia z alkoholu w rodzinie-myślę,że jest lepiej.przyznam ,że nie ma aż takich „alkoholików”
w rodzinie,ale chodziło mi,żeby tego alkoholu było zdecydowanie mniej np jakieś uroczystości,spotkania w gronie rodziny,znajomych itd,żeby nie był najważniejszy. Kolejna nowenna w intencji syna o zdrowie,błogosławieństwo,potrzebne łaski w życiu i w pracy,także nawrócenie..Kolejna nowenna ósma od 12 stycznia 2016 r.była w intencji uzdrowienia duszy i ciała dla męża,syna,córki i dla mnie. Obecnie jestem w trakcie odmawiania dziewiątej już nowenny (od 06 marca 2016 r.)w intencji dusz czyśćcowych.Nie umiem tak ładnie i dokładnie wszystkiego opisać jakbym chciała.Przez odmawianie tych nowenn sporo łask otrzymaliśmy jako cała rodzina i każdy z nas osobno.Są łaski,pewnie których nie dostrzegłam,nie odkryłam,jeszcze nie zrozumiałam,pewnie z czasem:)Czasami o coś prosimy i nie otrzymujemy tego od razu albo w ogóle,może nie właściwa intencja itd,a czasami otrzymujemy po pewnym czasie.Podczas odmawiania tych nowenn ja osobiście zyskałam spokój wewnętrzny, nie denerwuję się,chociaż są jakieś sprawy czy problemy mam taki wewnętrzny spokój i ufność,że wszystko będzie dobrze,że się da załatwić, czy problemy zdrowotne-jakoś tak nie panikuję jak dawniej.Ogólnie w domu atmosfera jest inna,jest taka cisza,mniej kłótni,nieporozumień,łatwiej można się dogadać.Czasami dojdzie do jakiejś wymiany zdań ale jest ciszej,łagodniej.Daje ogromną wewnętrzną siłę Przyznam,że jak zaczynałam nowennę z intencją dla danej osoby,to z tą osobą był zgrzyt tak drugi,trzeci dzień nowenny,nawet nieznośnie czasami,a później spokój ,bo się nie poddaję chociaż byłam zła,myśli gdzie indziej ,odmawiałam.Ciekawie było przy odmawianiu ósmej o uzdrowienie duszy i ciała dla każdego z nas-domowników.Kłóciłam się ze wszystkimi,oni ze mną,a ja z nimi:),cała złość kierowana w moją osobę, wiedziałam o co chodzi,że szatan będzie przeszkadzał.Odmawiałam.Nie przestawałam.Jestem uparciuchem,więc się nie poddaję:)Mam już kolejną intencję na kolejną nowennę.Oprócz nowenny odmawiam również różaniec,kilka tajemnic konkretnie 7,w innych intencjach tych codziennych np.dziesiątek- różaniec rodziców za dzieci,duchowa adopcja, zmarłych,itd.Odmawiam też inne modlitwy np.Koronkę do Bożego Miłosierdzia.Noszę też szkaplerz karmelitański.Także czuję opiekę i pomoc Matki Bożej. Kocham,wierzę,ufam Matce Bożej,przez odmawianie różańca tyle zyskałam,nieraz sobie tak myślę,szkoda,że nie wiedziałam wcześniej o nowennie,o jej potędze ,bo wiele spraw można byłoby odpowiednio wcześniej rozwiązać,komuś pomóc,byłoby łatwiej itd.Kiedyś nie za bardzo lubiłam różaniec,dłużyło mi się odmawianie np.w kościele,a teraz mogę odmawiać w nieskończoność,nie dłuży mi się,nie nudzi,sprawia mi wielką przyjemność i przynosi ulgę.Pozdrawiam wszystkich,którzy czytają moje świadectwo i zachęcam do odmawiania,bo naprawdę warto.Królowo Różańca Świętego módl się za nami.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

22 myśli na temat „Elżbieta: świadectwa z kilku nowenn

  1. Kochanki dziekuje za modlitwy za zdrowiem Zosi, jesli jeszcze pamietacie moj apel 2 mcE temu, w ostatnia sobote rozmawialem z Jej rodzicami, sa dobre rokowania, mimo ze to jeszcze prawdopodobnie dlugo potrwa caly ten process leczenie.
    Wszystkim ktorzy wsparli modlitwa serdecznie dziekuje.

    • Byliśmy już szajką, sektą i klubem psychicznych, ale tego aspektu zbiorowej działalności nikt nie rozszyfrował. Myślałam, ze jesteś dyskretniejszy…:-)

  2. Pani Elzbieto chcialam napisac taka mala pomoc dla pani syna odnosnie chodzenia do kosciola w niedziele(bo pisala pani,ze czasem syn nie moze isc na msze niedzielna) jakis czas temu moja babcia w RMaryja sluchala o tym,ze jesli ktos nie moze isc do kosciola na msze niedzielna czy to w sobote czy to w niedziele,to moze isc do kosciola w poniedzialek lub piatek i ofiarowac ta msze jako msze niedzielna,oczywiscie chodzi tu o skrajne przypadki,kiedy naprawde nie mozna isc na msze,ani w sobote ani w niedziele,
    a nie wtedy,ze mi sie nie chce itp(nie mowie tu o pani synu).

    • Dziękuję:)Tobie Tereso również życzę wszelkiego dobra i Błogosławieństwa Bożego dla Ciebie i Twoich bliskich.Pozdrawiam:

  3. KOCHANY KLEMENSIE:-) I INNI FORUMOWICZE.
    Z uwagi na liczne prośby o modlitwę za osoby terminalnie i bardzo ciężko chore, mam propozycję. Jeśli ktoś zacząłby jutro nowennę do św. Jadwigi Śląskiej za takie osoby z naszych Róż i inne z portalu (niech raz wymieni „swoich” i „wszystkich polecanych Bożej Opatrzności w tej Nowennie”) i zakończyłby ją siódmego maja o godzinie 12.00, kiedy zaczyna się Msza w Trzebnicy u św. Jadwigi, to byłoby wspaniale. Można polecać nie tylko chorych, ale chore relacje i wymagające uzdrowienia sytuacje życiowe, to odpowiednia patronka. Dziś się pojawiła taka idea, w związku z prośbami za terminalnie chorą Luizę, której istnienia nie umiemy zweryfikować, ale włączenie modlitwy za nią między naszych chorych i sprawy ma sens!
    Nie trzeba się wpisywać, ani deklarować udziału – nowenna jest w Internecie. Można się z nami modlić, im nas więcej tym lepiej. Będę powtarzać ten komunikat.

    • tak Gabryielo siebie polec na pierwszym miejscu koniecznie i widzac twoje kasy i jady kazdego dnia na tym forum musze sie widze dolaczyc do nowenny Amorta bo juz 2 osoby sie za ciebie z tego co wiem modla bo ten kudlaty niechce ustapic i wylezc z ciebie i moze ta SZAJKA w tobie z ntych ujdzie wreszcie i zamkniesz sie i zaczniesz sie zachowywac norumalnie jak wszyscy na tym forum a nie jak biuro reklamowe z oferta SPRZEDAM ZA COS COS CO JEST SWIETE ALE NIE DLAMNIE POD TAKIM SZYLDE Jestem ciekawa kiedy rzucisz sie na Zadowolona ze ci kradnie ludzi BO PRZECIEZ TO NIETWOJA SZAJKA Zaczni modlic sie i wspieraj ludzi na tym forum i przestan handlowac rozami jak tania odzieza i czepiac sie dokogo popadnie bo skonczy sie to tragicznie do ciebie bo nikt tak zakladajacy roze niezachowuje sie jak ty bo dlanich modlitwa jest swieta a dlaciebie papierem toaletowym Bo ani Henio ani Zadowolona nierobi takich cyrkow jak ty RZECZYWISCIE MASZ CHOROBE DWUBIEGUNOWA JAK TU WIELOKROTNIE PISANO

      • Mario…ja nie rywalizuję z Gabrielo a Gabriela ze mną…Ona modli się w moich Różach a ja w jej i mam nadzieję, że tak już pozostanie jak długo będzie trwać to dzieło.

      • Mario, może zacznij golić nogi, to przestaniesz wszędzie widzieć kudłatość, o której piszesz od wielu tygodni. Na to o pomaga golarka – nie musi być od Amortha. I zacznij omijać moje wpisy, bo próba dostosowania odpowiedzi do tego, o czym ja piszę, działa na Ciebie tak, jakby kameleon położył się na szaliku w pepitkę i się pochorował z wysiłku.

  4. Do Gj, mimo monitoringu mojej poczty od Wielkanocy, jeszcze zadne zgloszenie ani roszczenie zekomo wyludzonych pieniedzy nie wplynelo, to moze rozkochane I porzucone chociaz sie odezwa, 🙂

  5. Ucinajac watek, aby nie foszlo to za daleko, jeszcze raz dziekuje za modlitwy w intencji Zosi, ciagle rowniez polecamy ja w rozach uzdrowienia chorych. To tyle Na ten temat.

  6. Sorry, Klemensie, bo rzeczywiście poszło nie w tę stronę: sprawa Zosi jest i bardzo ważna i cieszę się, ze są postępy. Ja o tym wiem, bo pisałeś na maila, inni nie. Modlimy się dalej.

  7. NOWENNA DO ŚW. JADWIGI ŚLĄSKIEJ
    Z uwagi na liczne prośby o modlitwę za osoby terminalnie i bardzo ciężko chore i spotkanie kilku osób z Róży Św. Jadwigi Śl. w Sanktuarium Trzebnickim, mam propozycję. Jeśli ktoś zacząłby jutro nowennę do św. Jadwigi Śląskiej za takie osoby z naszych Róż i inne z portalu (niech raz wymieni tych, za których sam się modli i „wszystkich polecanych Bożej Opatrzności w tej Nowennie i jej uczestników” ) i zakończyłby ją siódmego maja o godzinie 12.00, kiedy zaczyna się Msza w Trzebnicy u św. Jadwigi, to byłoby wspaniale. Można polecać nie tylko chorych, ale chore relacje i wymagające uzdrowienia sytuacje życiowe, bo to ze wszech miar odpowiednia patronka. Dziś się pojawiła taka idea, w związku z prośbami za terminalnie chorą Luizę, której istnienia nie umiemy zweryfikować, ale włączenie modlitwy za nią między naszych chorych i obmadlane od kilku miesięcy sprawy ma sens.
    Nie trzeba się wpisywać, ani deklarować udziału – nowenna jest w Internecie (nowenna do św. Jadwigi Śląskiej, Trzebnica. Osobno podaję bezpośredni link, ale on się na pewno każe z opóźnieniem po moderacji. Można się z nami modlić, im nas więcej tym lepiej. Będę powtarzać ten komunikat.

  8. A dla sympatykow Rozy Duchowego Odrodzenia Mezczyzn I nie tylko informuje ze many juz trzecie swiadectwa z Nowenny o uwolnienia od alkoholizmu mezczyzn z naszych rodzin. Mozna nas znalesc w necie wpisujac w Google: roza duchowego odrodzenia mezczyzn, strona zawuera w nazwie slowa: rozapompejanska I word press.

  9. NOWENNA
    DO ŚWIĘTEJ JADWIGI ŚLĄSKIEJ

    DZIEŃ PIERWSZY WIARA
    Pan Jezus powiedział: ,,Do każdego więc, kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie” (Mt 10,32-33). Człowiek wierzący stara się poznać i czynić wolę Bożą. „Sprawiedliwy z wiary żyć będzie” (Rz 1, 17). Powinniśmy nie tylko żyć wiarą, ale odważnie świadczyć o niej i szerzyć ją.

    Świadectwo wiary św. Jadwigi
    Wiara w Boga i znajomość prawd wiary stanowiły podstawę życia religijnego Księżnej. Studium Pisma Świętego – czytamy w jej życiorysie znajomość dzieł Ojców Kościoła i życiorysów Świętych pomagały jej stosować zasady wiary w praktyce. Księżna osobiście zajmowała się wychowaniem religijnym swoich dzieci. Jako kobieta wykształcona „kochająca się w księgach”, musiała imponować swojemu mężowi, księciu Henrykowi Brodatemu, który u boku świątobliwej małżonki zgłębiał swoje religijne życie; to ona nauczyła go różnych modlitw. Podobnie czyniła wobec dworzan, a kapelanom nakazywała otaczać opieką duchową ludzi prostych. Na dworze Jadwigi i Henryka przestrzegano ściśle religijnych przepisów i panował ogólny nastrój pobożności. W duchu wiary starała się Księżna Jadwiga przyjmować bolesne doświadczenia, a zwłaszcza przedwczesną śmierć własnych dzieci. Dar wiary, stale przez św. Jadwigę rozwijany, sprawił, że ona w poszczególnych etapach swojego życia Ewangelię odczytała do końca i potrafiła ją wcielić w życie w całej jej prawdzie.

    Wezwania do św. Jadwigi – tekst na dole strony

    Modlitwa
    K.: Módl się za nami, św. Jadwigo,
    W.: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
    K.: Módlmy się:
    Boże, życie wiernych, chwało pokornych, który św. Jadwigę Śląską uczyniłeś gorliwą krzewicielką wiary i miłości, spraw za jej wstawiennictwem, byśmy się stali apostołami prawdy i dobra. Przez Jezusa Chrystusa, Twojego Syna i naszego Pana i Boga, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego przez wszystkie wieki wieków.
    W.: Amen.

    DZIEŃ DRUGI NADZIEJA
    Modlitwa „Ojcze nasz… ” streszcza to wszystko, czego nadzieja chrześcijańska pozwala nam oczekiwać. Nadzieja jest cnotą, dzięki której pragniemy jako naszego szczęścia Królestwa niebieskiego i życia wiecznego, pokładając ufność w obietnicach Chrystusa i opierając się nie na naszych siłach, ale na pomocy łaski Ducha Świętego. „Trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo godny jest zaufania Ten, który dał obietnicę (Hbr 10, 23). On „wylał na nas obficie (Ducha Świętego) przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego, abyśmy, usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego” (Tt 3, 6-7).

    Dar nadziei przyjęty przez św. Jadwigę
    Nadzieja jako dar przychodzi przez wiarę.
    Św. Jadwiga z codzienną działalnością łączyła usilne dążenie do tego, aby żyć stale w obecności Boga. Całe swoje życie poświęciła Chrystusowi i ożywiona nadzieją, którą w jej sercu rozniecił Duch Święty, starała się naśladować swego Mistrza. Cnota nadziei chrześcijańskiej w życiu św. Jadwigi wyrażała się przez pracę dla rozwoju Królestwa Bożego. Poprzez budowanie lepszego świata tu na ziemi wskazywała ludziom na przyszłe życie w szczęśliwej wieczności. Bóg był w życiu św. Jadwigi na pierwszym miejscu i stąd wszystko inne też było na swoim miejscu. W ten sposób potrafiła ‚księżna Jadwiga zachować równowagę pomiędzy modlitwą aż po kontemplację, w perspektywie prawdy, że nasza ojczyzna jest w niebie, a zaangażowaniem w poszukiwanie sprawiedliwości przez służbę najmniejszym, ubogim i chorym.

    Litania do św. Jadwigi

    Modlitwa
    K.: Módl się za nami, św. Jadwigo,
    W.: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
    K.: Módlmy się:
    Panie Boże, za przyczyną świętej Jadwigi, pokornie Ciebie błagamy, abyśmy złożyli w Tobie naszą mocną nadzieję i stałe otrzymywali od Ciebie spełnienie pobożnych próśb naszego serca. Prosimy Cię, wszechmogący Boże, aby Twoja łaska broniła nas od wszelkich napaści nieprzyjaciela i po trudach tego wygnania zapewniła nam, przez zasługi świętej Jadwigi, pełnię pokoju. Przez Chrystusa, Pana naszego.
    W.: Amen.

    DZIEŃ TRZECI MIŁOŚĆ
    „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem;
    żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali” (J 13, 34-35) – powiedział Pan Jezus podczas mowy pożegnalnej do Apostołów w Wieczerniku. Objawia miłość Ojca, kt6rą od Niego otrzymuje. Uczniowie miłując się wzajemnie, naśladują miłość Jezusa, kt6rą także sami otrzymują. Dlatego Jezus m6wi: „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej!” (J 15, 9). Pan prosi nas, byśmy jak On miłowali nawet naszych nieprzyjaciół i stali się bliźnimi dla najbardziej oddalonych. „To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem (J 15, 12). Św. Paweł mówi: jeśli „miłości bym nie miał, byłbym niczym”. Jeśli „miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał” (1 Kor 13, 2.3); bez niej nie mają znaczenia przywileje, służba, nawet cnota. Miłość przewyższa wszystkie cnoty; jest pierwszą z cnót teologalnych: „Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: z nich zaś największa jest miłość” (1 Kor 13, 13). Owocami miłości są radość, pokój i miłosierdzie.

    Powołanie św. Jadwigi do miłości
    Życie i działalność św. Jadwigi bazuje na głębokiej wierze w Boga i szerokiej znajomości prawd wiary. Czytamy w jej życiorysie: „W swojej młodości poznała w szkole klasztornej w Kitzingen Pismo Święte. Przez studium Ksiąg świętych umiała dobrze zrozumieć i ustawić swoje codzienne sprawy. Biblia była potem dla niej źródłem wewnętrznej pociechy i nabożeństwa”. Zwracano też uwagę na poznanie dzieł Ojców Kościoła i życiorysów świętych. Zwłaszcza te ostatnie ukazywały, jak stosować zasady świętości w praktyce. Jadwiga wiedziała, że każdy czas jest odpowiedni do nawiązywania kontaktu z Bogiem. Z codzienną działalnością w świecie łączyła usilne dążenie do tego, „aby żyć stale w obecności Boga”. Wypracowała w sobie postawę jednoczącą w sposób idealny życie czynne z życiem modlitwy, a więc powiązanie zadań biblijnej Marii i Marty (Łk 10, 38-42).
    Św. Jadwiga odznaczała się wysoko rozwiniętymi cechami rodzinnymi. Była wierną i miłującą żoną, kochającą męża po Bogu najbardziej. Była też dobrą i kochającą matką w stosunku do swoich czcicieli. Stale dążyła do polepszenia doli poddanych, których traktowała jak siostry i braci.
    Kochała przede wszystkim ludzi biednych, chorych, przebywających w więzieniu, osierocone dzieci i wdowy. Jak dobra matka pocieszała smutnych i osamotnionych, a zagubionym potrafiła wskazać drogę wyjścia z ich trudnej sytuacji. W praktykowaniu miłości bliźniego naśladowała Chrystusa i Świętych Pańskich.

    Wezwania do św. Jadwigi – tekst na dole strony

    Modlitwa
    K.: Módl się za nami, święta Jadwigo,
    W.: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
    K.: Módlmy się:
    Panie Jezu Chryste, spraw, aby w naszych rodzinach pielęgnowana była miłość, dobroć i życzliwość, by ogniska rodzinne za przyczyną św. Jadwigi były szkołą bogatszego człowieczeństwa dla nas i dzieci naszych.
    Panie Jezu Chryste spraw, abyśmy byli apostołami Dobrej Nowiny i pomnażali w życiu dobro, prawdę i piękno. Prosimy Cię Chryste o głęboką wiarę, nadzieję i miłość, abyśmy nigdy nie odstąpili od Ciebie.
    Spraw, o Chryste, abyśmy o Tobie świadczyli w naszych domach i tam, gdzie nam pracować wypadło, aby wszyscy poznali, że jesteśmy Twoimi uczniami.
    W.: Amen.

    DZIEŃ CZWARTY MIŁOSIERDZIE CHRZEŚCIJAŃSKIE
    Psalmista mówi: „Pan jest dobry dla wszystkich i Jego miłosierdzie ogarnia wszystkie Jego dzieła” (Ps 145,9). Bóg błogosławi tym, którzy przychodzą z pomocą ubogim, a odrzuca tych, którzy odwracają się od nich. Jezus Chrystus w czasie sądu rozpozna swoich wybranych po tym, co uczynili dla innych. „Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: «Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi”, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie»” (Mt 25, 34-36).
    Pan Jezus widząc tłumy otworzył swoje usta i nauczał ich: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5, 7). Katechizm Kościoła katolickiego przez uczynki miłosierdzia rozumie dzieła miłości, przez które przychodzimy z pomocą naszemu bliźniemu w potrzebach jego ciała i duszy. Pouczać, radzić, pocieszać, umacniać, jak również przebaczać i krzywdy cierpliwie znosić. Uczynki miłosierdzia co do ciała polegają zwłaszcza na tym, by głodnych nakarmić, bezdomnym dać dach nad głową, nagich przyodziać, chorych i więźniów nawiedzać, umarłych grzebać (Mt 25, 31-46). Jednym z podstawowych świadectw miłości braterskiej jest jałmużna dana ubogim. Jest ona także praktykowaniem sprawiedliwości, która podoba się Bogu (Mt 6, 2-4) (Katechizm, s. 550-551).

    Praktykowanie miłosierdzia przez św. Jadwigę
    Cnota miłości wyrażała się w życiu św. Jadwigi przede wszystkim w formie praktyki miłosierdzia chrześcijańskiego.
    Zapisała ona na zawsze w swoim sercu słowa Boskiego Mistrza: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny” (Łk 6,_ 36). Czyniła wiele dobrego ludziom potrzebującym i to od razu, nie zwlekając, jak gdyby słowa Ewangelii: „A Król im odpowie: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili»” (Mt 25, 40) stale miała przed swoimi oczyma. Wspierała biednych, opiekowała się chorymi i głodnymi, troskliwie umiała się zająć matką oczekującą dziecka, nie zapominała o wdowach i sierotach. Tam gdzie dostrzegała braki i konieczne potrzeby, tam przychodziła z pomocą, kierując się miłością serca. I nie czyniła tego jak inne księżne przez swoich służących, ale sama trudziła się spiesząc im z pomocą, stosownie do słów Pisma Świętego: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5, 7). Zasadą księżnej Jadwigi było: „Nikt z potrzebujących ubogich nie powinien przymierać głodem w książęcym grodzie wrocławskim”, stąd z jej inicjatywy powstała kuchnia dla ubogich.
    Księżnej Jadwidze nie wystarczało, że dawała jałmużny, ale stale utrzymywała na swoim dworze trzynaście chorych kalek, zebranych podczas objazdu kraju. Liczba ta jest symboliczna i miała jej przypominać Jezusa Chrystusa wśród Apostołów. Ten dworski szpitalik, jedyną w swoim rodzaju instytucję, kazała Jadwiga wozić wraz z dworem. Podczas postojów osobiście zajmowała się chorymi ku niezadowoleniu swojej służby. Mimo tej krytyki kontynuowała tę pracę, aby uwrażliwić otoczenie na potrzeby ludzi chorych i biednych.
    Szczególne zrozumienie i miłość okazywała trędowatym, którymi zajmowała się osobiście, nie brzydząc się nimi i nie bojąc się zarażenia. Otoczyła ich troską „dla miłości Tego, który dla nas chciał za trędowatego uchodzić”. Przykładem tej trudnej opieki było schronisko trędowatych kobiet w pobliżu Środy, któremu poświęcała wiele czasu.
    Innym przejawem troski o człowieka była stała opieka nad więźniami, stosownie do słów Pana:
    „Byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie” (Mt 25, 3). Dostarczała im żywności, odzieży, a nawet światła, aby ciemność nie była dla nich przykrą. Tym, którzy nie byli w stanie zapłacić swoich długów, przysyłała potajemnie pieniądze, aby mogli się wypłacić. Wstawiała się za uwięzionymi lub skazanymi na śmierć, na ogół udawało się jej uzyskać uwolnienie lub zmniejszenie kary.

    Wezwania do św. Jadwigi – tekst na dole strony

    Modlitwa
    K.: Módl się za nami, święta Jadwigo,
    W.: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
    K.: Módlmy się:
    Święta Jadwigo, orędowniczko ludu śląskiego, niech Twoje ofiarne życie, pełne miłosierdzia i głębokiej wiary, będzie dla nas zachętą do ochotnego znoszenia trudów życia codziennego i szukania Boga w cierpiących bliźnich. Ty byłaś dla swojego ludu matką i nauczycielką wiary – uproś nam u Boga ofiarną miłość, abyśmy za twoim przykładem przeszli przez życie dobrze czyniąc, a nauczając bliźnich wiary, przyczynili się do wzrostu królestwa Bożego na ziemi. Przez Chrystusa, Pana naszego:
    W.: Amen.

    DZIEŃ PIĄTY KRZYŻ CIERPIENIA
    Pan Jezus powiedział przed swoją męką: „A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie” (J 12, 32). Dlatego prawdziwe znaczenie królowania Chrystusa ukazało się dopiero z wysokości Jego krzyża (J 19, 19-22; Łk 23, 39-43). Całe życie Chrystusa jest misterium Odkupienia. Zbawienie przychodzi do nas przede wszystkim przez krew krzyża (Ef 1, 7; Kol 1, 13- 14; 1 P 1, 18-19) i to misterium jest obecne w dziele całego życia Pana Jezusa.
    „Tak oto spełniło się słowo proroka Izajasza:
    On wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby” (Mt 8, 17). A św. Paweł w drugim liście do Koryntian pisze: „On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą” (2 Kor S, 21). Istotnie, przyjął Chrystus w sposób dobrowolny mękę i śmierć z miłości do. Ojca i do ludzi, których Ojciec chce zbawić. Jezus mówi: „Nikt Mi (życia) nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca” (J 10, 18). Natomiast uczniów swoich Jezus powołuje do wzięcia swojego krzyża i naśladowania Go: …jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Mt 16,24), ponieważ cierpiał za wszystkich i zostawił nam wzór, abyśmy’ „szli za Nim Jego śladami” (1 P 2, 21).

    Tajemnica krzyża w życiu św. Jadwigi
    W czasie uroczystości kanonizacyjnej św. Jadwigi w marcu 1267 r. papież Klemens IV powiedział o niej: „Żadne, nawet najbardziej twarde ciosy, zadane jej przez los, nie były w stanie złamać jej twardego usposobienia. Jakie to były nieszczęścia: zniszczenie ojczystego domu w Andechs, banicja trzech braci, skrytobójcza śmierć siostry Gertrudy, królowej węgierskiej, jak i przedwczesna śmierć własnych dzieci, a zwłaszcza zamordowanie przez Tatarów syna Henryka II Pobożnego. Jej życie było nacechowane często wielkim cierpieniem, które starała się łączyć z cierpieniami Chrystusa, „we wszystkim chciała poddać się Woli Bożej”, siłę i moc czerpała z rozważania „z przejęciem Męki Pańskiej”.
    Po tragicznej śmierci księcia Henryka II na polach legnickich w dniu 9 kwietnia 1241 roku, co prędzej,w podartym ubraniu i z podbitymi oczyma przyniósł jej tę bolesną wiadomość pewien posłaniec. Stale go zatykało i z powodu szlochu ledwie zdołał opowiedzieć, jak to sławny książę padł ofiarą miecza dzikiego Tatara. Kiedy skończył swoje sprawozdanie, jadwiga nie drgnęła i nie wydała żadnego bolesnego jęku, lecz ze szczególnym wewnętrznym nastawieniem wypowiedziała słowa: „Dziękuję Tobie, Panie, że byłeś taki dobry dla mnie i dałeś mi takiego syna, który, jak dobre dziecko, za życia zawsze mnie kochał, szanował i nigdy w żaden sposób nie zasmucił. Choć bardzo by mnie cieszyło, gdyby nadal żył, to jednak mam większą radość z tego i przeżywam ją razem z nim, że on przez bohaterską śmierć mógł zjednoczyć się ze swoim Zbawicielem. Pokornie polecam Ci jego duszę”.

    Litania do św. Jadwigi

    Modlitwa
    K.: Módl się za nami, święta Jadwigo,
    W.: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
    K.: Módlmy się:
    Boże, za Twoim natchnieniem, święta Jadwiga wyrzekła się przepych u świata i całym sercem wstąpiła na pokorną drogę naśladowania Twojego krzyża; spraw, abyśmy przez jej zasługi i za jej przykładem nauczyli się wznosić ponad przemijające rozkosze świata i obejmując Twój krzyż, zwyciężać wszelkie doświadczenia. Przez Chrystusa, Pana naszego.
    w. Amen.

    DZIEŃ SZÓSTY CNOTA ROZTROPNOŚCI
    Żyć dobrze, to nic innego jak miłować Boga całym sercem, całą duszą i całym umysłem. Dla Niego zachowuje człowiek nienaruszoną miłość dzięki cnocie umiarkowania, której żadne nieszczęście nie złamie dzięki cnocie męstwa, która posłuszna jest jedynie Bogu samemu dzięki cnocie sprawiedliwości, która czuwa nad rozeznaniem wszystkiego, by nie dać się zaskoczyć przez podstęp i kłamstwo dzięki cnocie roztropności. W Księdze Mądrości Starego Testamentu czytamy: ,,1 jeśli kto miłuje sprawiedliwość – jej to dziełem są cnoty: uczy bowiem umiarkowania i roztropności, sprawiedliwości i męstwa, od których nie ma dla ludzi nic lepszego w życiu” (Mdr 8, 7).
    Roztropność jest cnotą, która uzdalnia rozum praktyczny do rozeznawania w każdej okoliczności naszego prawdziwego dobra i do wyboru właściwych środków do jego pełnienia. „Człowiek rozumny na kroki swe zważa” (Prz 14, 15). „Bądźcie … roztropni i trzeźwi, abyście się mogli modlić” (1 p 4, 7). Roztropność jest „prawą zasadą działania”, jak za Arystotelesem pisze św. Tomasz. Nie należy jej mylić ani z nieśmiałością czy strachem, ani z dwulicowością czy udawaniem. Jest nazywana auriga virtutum: kieruje ona innymi cnotami, wskazując im zasadę i miarę. Roztropność kieruje bezpośrednio sądem sumienia.
    Człowiek roztropny decyduje o swoim postępowaniu i porządkuje je, kierując się tym sądem. Dzięki tej cnocie bezbłędnie stosujemy zasady moralne do poszczególnych przypadków i przezwyciężamy wątpliwości odnośnie do dobra, które należy czynić, i zła, którego należy unikać.

    Roztropne postępowanie św. Jadwigi
    W pracy wewnętrznej nad sobą zabiegała o rozwój cnót chrześcijańskich, a zwłaszcza cnót społecznych. Stale dążyła do polepszenia doli poddanych, których traktowała jak siostry i braci. Obdarzona zarówno żywym temperamentem jak i gorącymi uczuciami umiała kierować swoim życiem w duchu roztropności i surowej ascezy. W życiu codziennym postępowała Jadwiga z należytą rozwagą. W bulli kanonizacyjnej z 1267 roku czytamy:
    „Należy jeszcze podkreślić, jak bardzo kierowała się we wszystkich sprawach roztropnością, tym darem, który właśnie sprawia, że owa cnota czyni człowieka dla innych pociągającym, a równocześnie sprawia, że przestrzegany jest właściwy umiar. W ten sposób starała się zaoszczędzić sobie nieprzemyślanego działania i pomyłki”. W innym miejscu czytamy: „Żadne, nawet najbardziej twarde ciosy, zadane jej przez los, nie były w stanie złamać jej twardego usposobienia”. Podobnie pisze autor Legendy Większł!/= „Ta pobożna i oświecona nadprzyrodzonym światłem kobieta z pewnością dostrzegała, że właściwą miarą w zdobywaniu cnót jest panowanie nad sobą, i że ofiara związana z pełnieniem dobrych czynów Bogu się nie podoba, jeżeli jest pozbawiona soli mądrości”.
    Roztropnie ustosunkuje się do dwóch przykrych wydarzeń w życiu Henryka Brodatego. Najpierw do napadu na niego w Gąsawie w 1227 roku, a potem w 1229 roku, kiedy to ludzie Konrada Mazowieckiego w Spytkowicach porwali Henryka Brodatego i zawieźli do Płocka. Jadwiga „nie chcąc dopuścić do walki i przelewu krwi pomiędzy chrześcijanami” sama wzięła inicjatywę w swoje ręce i doprowadziła do uwolnienia swego męża.
    Dla bezpośredniego kontaktu z ludźmi Jadwiga nauczyła się języka polskiego. A musiała znać ten język wystarczająco dobrze, skoro osobiście odwiedzała ubogich w ich chatach wiejskich, pocieszała ich i przychodziła im z pomocą. Wobec podwładnych była życzliwa, ale stanowcza. Gdy, zarządca jej srebrnego serwisu stołowego, Chwalisław, zgubił trzy cenne puchary, Jadwiga udzieliła mu w spos6b życzliwy napomnienia: „Idź i odszukaj”.

    Wezwania do św. Jadwigi – tekst na dole strony

    Modlitwa
    K.: Módl się za nami, święta Jadwigo,
    W.: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
    K.: Módlmy się:
    Boże, dawco łask i chwały, udziel nam łaskawie skarbów Twej dobroci; spraw, abyśmy nie szukając przemijających dóbr na ziemi, doszli do krainy wiecznej szczęśliwości za wstawiennictwem i przyczyną świętej Jadwigi. Przez Chrystusa, Pana naszego.
    W.: Amen.

    DZIEŃ SIÓDMY / CNOTA SPRAWIEDLIWOŚCI
    „Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem będą nasyceni” (Mt S, 6), powiedział Pan Jezus podczas Kazania na Górze.
    Sprawiedliwość jest cnotą moralną, która polega na stałej i trwałej woli oddawania Bogu i bliźniemu tego, co im się należy. Sprawiedliwość w stosunku do Boga nazywana jest „cnotą religijności”. W stosunku do ludzi uzdalnia ona do poszanowania praw każdego i do wprowadzania w stosunkach ludzkich harmonii, która sprzyja bezstronności względem osób i dobra wspólnego. Człowiek sprawiedliwy, często wspominany w Piśmie świętym, wyróżnia się stałą uczciwością swoich myśli i prawością swojego postępowania w stosunku do bliźniego. „Nie będziesz stronniczym na korzyść ubogiego, ani nie będziesz miał względów dla bogatego. Sprawiedliwie będziesz sądził bliźniego” (Kpł 19, 15). „Panowie, oddawajcie niewolnikom to, co sprawiedliwe i słuszne, świadomi tego, że i wy macie Pana w niebie” (Kol 4, 1).

    Św. Jadwiga człowiekiem ośmiu błogosławieństw
    W ramach drugiej pielgrzymki do Ojczyzny papieża Jana Pawła II zgromadzeni we Wrocławiu pątnicy w dni u 21 VI 1983 roku wysłuchali homilii Ojca św. poświęconej praktykowaniu cnoty sprawiedliwości przez św. Jadwigę. Przypomnijmy sobie słowa naszego wielkiego Rodaka.
    „Święci są ludźmi ośmiu błogosławieństw. Pragnęła i łaknęła sprawiedliwości Jadwiga Śląska, owa niewiasta dzielna (por. Prz 31, 10), jak o niej mówi pierwsze czytanie dzisiejszej liturgii.
    Pochodziła z Niemiec, z bawarskiego rodu hrabiowskiego Diessen-Andechs – stamtąd przybyła na ziemię piastowską i weszła w rodzinę piastowską jako małżonka Henryka, zwanego Brodatym. Znajdujemy się na przejściu od XII do XIII stulecia. Wszystko, co Księga Przysłów mówi o «niewieście dzielnej”, należy odnieść do księżnej Jadwigi jako żony i matki. Z kolei zaś jako do wdowy, stąd też drugie czytanie liturgiczne mówi dzisiaj o wdowieństwie.
    We wdowieństwie już odkryła, że poprzez powołanie małżeńskie i macierzyńskie. Chrystus przygotował ją do innego jeszcze powołania, przez które miała do końca wypełnić wolę Bożą, stając się przez całkowite i wyłączne oddanie Boskiemu Oblubieńcowi w przyjęciu stylu życia zakonnego siostrą i matką Chrystusa, stosownie do Jego własnych słów: «kto pełni wolę Bożą, ten mi jest bratem, siostrą i matką» (Mk 3, 35). Słowa te czytamy w dzisiejszej Ewangelii. Jadwiga Śląska wypełniła do końca wolę Bożą stając się w Duchu Świętym «siostrą i matką» samego Chrystusa. Wyraziła się w jej życiu jakby cała pełnia powołania chrześcijańskiego. Odczytała święta Jadwiga Ewangelię do końca i w całej jej życiodajnej prawdzie.
    Nie ma w niej rozbieżności pomiędzy powołaniem wdowy-fundatorki klasztoru w Trzebnicy a powołaniem żony-matki w piastowskim domu Henryków. Jedno przyszło po drugim, a równocześnie jedno było głęboko zakorzenione w drugim. Jadwiga od początku żyła dla Boga, żyła miłością Boga nade wszystko tak, jak głosi pierwsze przykazanie Ewangelii. Tak żyła w małżeństwie jako żona i matka. A kiedy owdowiała, z łatwością dostrzegła, że ta miłość Boga nade wszystko może stać się teraz miłością wyłączną Boskiego Oblubieńca. I poszła za tym powołaniem.
    Trzeba, abyście Wy, którzy znaleźliście się tu na Dolnym Śląsku, którzyście się tu urodzili i wyrośli, na śladach Waszej wielkiej Patronki, matki Piastów, odczytywali niejako na jej kolanach. Ewangelię, tak jak odczytywały jej rodzone dzieci, tak jak odczytywał książę Henryk Pobożny, bohater spod Legnicy, abyście w ten sposób umacniali w sobie najgłębsze podstawy ludzkiej i chrześcijańskiej moralności, która jest zarazem fundamentem kultury narodu i warunkiem jego rozwoju” .

    Litania do św. Jadwigi

    Modlitwa
    K.: Módl się za nami, święta Jadwigo,
    W.: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
    K.: Módlmy się:
    Boże, który św. Jadwigę nauczyłeś miłości do
    ‚każdego człowieka i uczyniłeś ją krzewicielką wiary, dozwól, prosimy, abyśmy za jej przykładem i wstawiennictwem zwyciężali wszystkie przeszkody w Twej służbie i usiłowali innych przyprowadzić do Ciebie. Przez Chrystusa, Pana naszego.
    W.: Amen.

    DZIEŃ ÓSMY CNOTA MĘSTWA
    Męstwo jest cnotą moralną, która zapewnia wytrwałość w trudnościach i stałość w dążeniu do dobra. Umacnia decyzję opierania się pokusom i przezwyciężania przeszkód w życiu moralnym. Cnota męstwa uzdalnia do przezwyciężania strachu, nawet strachu przed śmiercią, do stawienia czoła próbom i prześladowaniom. Uzdalnia nawet do wyrzeczenia i do ofiary z życia w obronie słusznej sprawy.„Pan, moja moc i pieśń” (Ps 118, 14).

    Samodzielność i konsekwencja w postępowaniu św. Jadwigi
    „Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę:
    Jam zwyciężył świat!” (J 16, 33), powiedział Pan Jezus.
    Czytamy o tym w jej życiorysie: „W czasach smutnych odznaczała się męską silną odwagą i umiała zachować pogodne oblicze. Czynnie udowodniła, że każdą trudność można przezwyciężyć poprzez cierpliwość. Kiedy otrzymała wiadomość, że jej mąż książę Henryk ciężko ranny znajduje się w niewoli u księcia Konrada Mazowieckiego, wypowiedziała spokojnie i z łagodnością słowa:
    „Spodziewam się, że Pan go wnet uwolni i da mu pełne zdrowie, lecząc jego rany”. Tak się rzeczywiście stało. Prowadzone pertraktacje okazały się nieskuteczne. Aby nie dopuścić do zbrojnej walki, Jadwiga „sama osobiście stanęła przed tym, który trzymał jej męża w więzieniu. Kiedy tylko (Konrad) zobaczył Służebnicę Chrystusa, jej spojrzenie i twarz podobną do anioła, od razu wzruszył się i przeląkł. Wtedy zniknęła jego surowa nieugiętość, zawarł pokój i wypuścił księcia”. Słusznie pisze autor jej żywota o poważaniu, jakim Jadwiga cieszyła się w świecie.
    Cieszyła się również szacunkiem wśród swoich najbliższych. Dla bezpośredniego kontaktu z ludźmi Jadwiga nauczyła się języka polskiego. A musiała znać ten język wystarczająco dobrze, skoro osobiście odwiedzała ubogich w ich chatach wiejskich, pocieszała ich i przychodziła im z pomocą. Dla wszystkich, którzy u jej męża popadli w niełaskę, starała się zdobyć ponowne względy. Z płaczem rzucała się przed nim na kolana, upokarzała się i nie zrezygnowała ze swojej prośby, aż ją wysłuchał. Innym razem, gdy tego wymagała sprawa, umiała odważnie i z szacunkiem wystąpić przeciw swojemu mężowi, kiedy on osobistego nieprzyjaciela skazał na śmierć.

    Litania do św. Jadwigi

    Modlitwa
    K.: Módl się za nami, święta Jadwigo,
    W.: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
    K.: Módlmy się:
    Święta Jadwigo, orędowniczko ludu śląskiego, niech Twoje ofiarne życie, pełne odwagi i głębo-. kiej wiary, będzie dla nas zachętą do ochotnego znoszenia trud6w życia codziennego. Byłaś dla ludu swojego matką i nauczycielką wiary, uproś nam u Boga cnotę męstwa, abyśmy za Twoim przykładem przeszli przez życie wszystkim dobrze czyniąc. Przez ‚Chrystusa, Pana naszego.
    w.: Amen.

    DZIEŃ DZIEWIĄTY CNOTA UMIARKOWANIA
    U miarkowanie jest cnotą moralną, która pozwala opanować dążenie do przyjemności i zapewnia równowagę w używaniu dóbr stworzonych. Zapewnia panowanie woli nad popędami i utrzymuje pragnienia w granicach uczciwości. Osoba umiarkowana kieruje do dobra swoje pożądania zmysłowe, zachowuje zdrową dyskrecję i „nie daje się uwieść … by iść za zachciankami swego serca” (Syr 5, 2). Umiarkowanie jest często wychwalane w Starym Testamencie: „Nie idź za twymi namiętnościami: powstrzymaj się od pożądań!” (Syr 18, 30). W Nowym Testamencie jest ono nazywane „skromnością” lub „prostotą”. Powinniśmy żyć na tym świecie „rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie” ,(Tt 2, 12).

    Asceza i pokuta w życiu św. Jadwigi
    W pracy nad sobą Księżna Jadwiga z wysiłkiem walczyła o przezwyciężenie w sobie odruchów dumy i pychy, tak mocno związanych z jej pochodzeniem i piastowanym stanowiskiem. Za przykładem wielu świętych Jadwiga prowadziła bardzo surowe, pokutnicze życie. W zachowaniu postów była dla siebie wymagająca, tak iż współcześni dziwili się, że nie umarła z głodu. Miała też swoje zwyczaje mniej zrozumiałe dla dzisiejszego człowieka. Żywot najczęściej wymienia: chodzenie boso, biczowanie i noszenie włosiennic.
    Najlepiej pod tym względem znała ją jej synowa księżna Anna, żona Henryka II Pobożnego. „Chociaż znam życie wielu świętych – zeznaje ona – nie znam takiej surowości, która byłaby większa lub podobna”. Najbliżsi prosili ją, aby złagodziła tę surowość, zwłaszcza że wskutek surowego życia chorowała, i to często. Prosili ją, aby nieco złagodziła surowy tryb życia.
    Dlaczego się tak umartwiała? Podejmowała dobrowolne umartwienia i wyrzeczenia w duchu pokuty za innych – z miłości do ludzi, a zwłaszcza do swoich najbliższych. Mimo pokutniczego stylu życia była zawsze pogodna, gotowa do ofiary. Przy tym potrafiła posłużyć się bardzo różnymi sposobami, aby mieć okazję do umartwienia lub upokorzenia. Przykładowo: „Ponieważ chciała spożywać te same pokarmy, które jedli biedni, wynajęła sobie dwie biedne kobiety, które każdego tygodnia na zmianę przychodziły do furty klasztornej w Lubiążu (cystersi) i stamtąd przynosiły jej, jako bardzo smaczne jedzenie, wszystko co im dano w konwencie z chleba i sera”. Autor jej życiorysu wskazuje tym opisem na pokorę Jadwigi. Cnotę tę najbardziej ukochała.

    Wezwania do św. Jadwigi – tekst na dole strony

    Modlitwa
    K.: Módl się za nami, święta Jadwigo,
    W.: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
    K.: Módlmy się:
    Święta Jadwigo, orędowniczko nasza, niech Twoje ofiarne życie, wypełnione dobrowolnymi wyrzeczeniami, będzie dla nas zachętą do ochotnego znoszenia trudów życia i szukania Boga w sercach cierpiących ludzi. Byłaś dla ludu swojego matką i nauczycielką wiary, uproś nam u Boga ofiarną miłość, abyśmy za Twoim przykładem przeszli przez życie wszystkim dobrze czyniąc. Przez Chrystusa, Pana naszego.
    W.: Amen.

    Wezwania, modlitwy i litanie są na stronie!!!!!!!!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!