E.: Uwolnienie z alkoholizmu

W ostatnim czasie, a dokładnie 3 września tego roku, zakończyłam odmawiać moją szóstą nowennę pompejańską. Ostatnia była w intencji bliskiej mi osoby o uwolnienie z nałogu alkoholizmu. Pragnę złożyć świadectwo, że stał się w moich oczach cud. Ta osoba kilka dni po 54. dniu nowenny SAMA zgłosiła się na leczenie odwykowe. Przedtem było to nie do pomyślenia: na porządku dziennym były awantury, opuszczanie miejsca pracy, ciągłe obiecywanie poprawy i powtórne upadki. Matka Boża wyprosiła też siłę dla rodziny, która dotychczas była ofiarą nałogu tej osoby. Jej członkowie stanowczo postawili się tym haniebnym czynom. Z tego, co jeszcze jest mi wiadome, poprawiły się też relacje w tej rodzinie. Pragnę dodać, że jeszcze jedna osoba przede mną modliła się w tej samej intencji. Zarówno ona, jak i ja po odmówieniu nowenny w tej wymienionej intencji nie czujemy natchnienia na nową intencję, a wręcz nosimy w sobie jakieś takie duchowe spełnienie. Jest to niesamowite, bo wcześniej nie robiliśmy przerwy pomiędzy poszczególnymi nowennami. Bardzo proszę o modlitwę za tę osobę, by wytrwała w swoim postanowieniu, i o jej uwolnienie od sideł szatana. Niech Bóg błogosławi każdemu.

Przeczytaj ten tekst w Królowej Różańca!

Królowa Różańca Świętego - numer 17

3 myśli na temat „E.: Uwolnienie z alkoholizmu

  1. Cieszę się że tak się stało ,bo sama też mam problem z synem i wieżę że też kiedyś w końcu Bóg wysłucha mojej prośby.

  2. To wspaniałe jak Bóg pomaga, sama doświadczyłam pomocy, mąż przestał pić a był już na krawędzi a wszystko dzięki nowennie!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!