Beata: moja nadzieja

Witam serdecznie wszystkich odmawiających nowennę .Moje pierwsze świadectwo ukazało się jakiś czas temu a teraz czas na kolejne ponieważ w międzyczasie odnowiłam dwie nowenny we własnej intencji o zdrowa skórę.Cóż mogę napisać nowenna daje mi niesamowitą siłę i nadzieję na lepsze jutro wyszłam z tej beznadzieji w której trwałam już jakiś czas i nie wiedziałam co dalej.

Moje życie duchowe powoli rozkwita codzienna eucharystia dwie spowiedzi generalne słuchanie księdza Glasa ojca Daniela to tylko niektóre laski których.doswiadczam.Od czasu kiedy trwam w nowennie jest mi lepiej czuje opiekę Maryi poza tym odmawiamy wspólny różaniec ja mój mąż i nasze dzieci co dla mnie jest niezwykle ważną sprawą .Nie plączę teraz ze smutku ale jezeli już to wzruszam się gdy myślę o Jezusie i o tym jak bardzo mnie kocha.Lubię ten czas z nowenną przy natłoku spraw z bożą pomocą znajduję czas na cztery różańce i dodatkowe modlitwy których jest nawet sporo ale są mi bardzo potrzebne utrzymują mnie w pionie.Czy intencja spełniła się raczej nie piszę raczej bo są dni kiedy moja skora wygląda lepiej a za chwilę następuje pogorszenie i właśnie wtedy jest mi zwyczajnie smutno ale nie ustaje w modlitwie wierzę i ufam ze kiedyś Maryja wyprosi dla mnie te łaskę jezeli oczywiście jest zgodna z wolą bożą.Za kilka dni a dokładnie w niedzielę miłosierdzia kończę czwartą nowennę również w tej samej intencji mam tylko cicha nadzieję że nie obrażam ani Jezusa ani Maryii tym iż dalej trwam przy tej swojej intencji ale czy sam Jezus nie powiedział nam proście a będzie wam dane .Wiec proszę i czekam.Jezeli ktoś nie wie co z sobą począć i tak po ludzku brak mu nadziei niech chwyci za różaniec i ufa to lek na całe zło.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? Napisz!