Arleta: Moja wiara jest mocniejsza

Nowennę do Matki Bożej z Pompejów odmawiam od stycznia tego roku, długo zbierałam się, aby napisać choć pare słów, by dać świadectwo opieki Matki Najświętszej nade mną i moimi dziećmi. Od października mam kłopoty ze zdrowiem i właśnie tej intencji poświęcam moje modlitwy. Samotnie wychowuje dwójkę fajnych dzieciaków i bardzo chciałabym patrzeć, jak dorośleją i jak najdłużej się nimi zajmować.

Od czasu pierwszej Nowenny czuje bliskość i opiekę Matki Bożej, stałam się spokojniejsza i mam wiarę, ze oddając się Jej, wszystko jakoś się poukłada. Powoli znikają moje problemy z żołądkiem i zgaga, mogę więcej zjeść. A i wynik gastroskopii był zadowalający, bo polipy, które mi usunięto mogłyby być równie dobrze złośliwe. Zwalczylam infekcje gardła bez pomocy jakichkolwiek leków, gdyż mam przykaz od lekarza, by chronić żołądek. Wierze, ze stało się to z pomocą Najświętszej Panny. Na każdym kroku czuje obecność Boga w swoim życiu. Czasem jeszcze mam depresyjne myśli, ale nie zdarza się już to tak często, zasypiam spokojniej, a dawniej miałam z tym wielki kłopot. Nauczyłam się jednego, ze Bóg jest dobry i kocha wszystkich bez wyjątku, wcześniej miewałam myśli, ze nie zasłużyłam ani na Jego miłosierdzie, ani na to, by być kochana. Różaniec mam przy sobie zawsze, czuje się wtedy bezpiecznie, modlę się w autobusie, na spacerze, w pracy. W trudnej sutyacji powtarzam sobie za ks. Twardowskim, ze „gdy Bóg drzwi zamyka, to otwiera okno” i wierze, ze On nie pozwoli mnie skrzywdzić.

1 myśl na temat “Arleta: Moja wiara jest mocniejsza

A Ty co o tym myślisz? Napisz!