Aneta: Uzdrowienie

Chciałabym opisać Wam moją historię. O nowennie do Matki Najświętszej z Pompejów dowiedziałam się od swojej matki chrzestnej. Pierwszy raz odmawiałam nowennę, gdy po dolegliwościach bólowych, po wykonanych badaniach, lekarz ginekolog powiedział mi o pojawieniu się torbieli na jajniku. Wówczas byłam załamana, albowiem jestem już po dwóch laparoskopiach usunięcia torbieli jajnika.

Jedna miała kształt wielkości orzecha włoskiego, druga małej pomarańczy. Nie chciałam przechodzić jeszcze raz tego samego. przypominając sobie słowa lekarza, który po drugiej torbieli przyszedł do sali i powiedział mi: ” Jak coś Pani z tym nie zrobi i nie zacznie się leczyć to nie urodzi Pani ani jednego dziecka”. Te słowa na długo zostały mi w sercu po drugiej operacji zaczęłam leczenie. Gdy leczenie się zakończyło i wszystko było w porządku, dolegliwości wróciły, a do tego ta diagnoza, słowa lekarza wracały do mnie jak bumerang. Wówczas przypomniałam sobie o nowennie. Swoje zdrowie powierzyłam Matce Najświętszej. Wówczas poczułam łaskę jaką obdarowała mnie Matka Najświętsza. A gdy udałam się do kontroli słowa lekarza zadziałały jak lekarstwo i ukojenie, którego tak usilnie potrzebowałam: „Torbiel zniknęła”. Wtedy wróciła mi nadzieja, że jest szansa, że kiedyś zostanę matką. A to wszystko dzięki Matce Przenajświętszej. Piszę Wam o tym, by dać Wam świadectwo, żeby wszystkie swoje troski powierzać Matce Przenajświętszej, bo ona czuwa nad swoimi dziećmi i jak prawdziwa matka otacza nas opieką. Odtąd tą Nowennę polecam wszystkim uciśnionym, by o pomoc zwracali się do Matki Przenajświętszej.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!