Adnieszka: Od najmłodszych lat wysłuchiwałam jak ojciec krzyczał

Kochani dziewiątą nowennę odmawiałam w intencji uzdrowienia. Prosiłam Mateńkę o uzdrowienie mojego serca, sposobu pojmowania świata oraz zmianę sposobu myślenia. Wychowałam się w rodzinie alkoholowej, jestem najstarszym z pięciorga dzieci. Jako małe dziecko byłam rodzicem swych rodziców i rodzeństwa, kiedy rodzice byli pijani i się awanturowali. Bywały momenty kiedy było normalnie, tzn. kiedy mama nie była pijana i nie kłóciła się z ojcem, bo zawsze dopiero po alkoholu miała odwagę wykrzyczeć
ojcu swoje racje. Od najmłodszych lat wysłuchiwałam jak ojciec krzyczał, że mama zniszczyła mu życie przez to, że się z nią ożenił. Żyłam w przekonaniu, że gdybym się nie urodziła to nie było by całego tego dramatu, w ciągłym poczuciu winy i wstydu. Moja dziecięca podświadomość wyciągnęła i zapisała błędne wnioski. Zawsze byłam uśmiechnięta, zaradne i pomocna, a w sercu samotna, odrzucona i bezradna. Teraz widzę doskonale jak bardzo Pan Bóg był dla mnie łaskawy, całe życie mi błogosławił.
Jako jedyna z rodzeństwa skończyłam studia, moje rodzeństwo miało inne ambicje i plany na życie, po za tym schudłam 54 kg. Przez tą całą traumę znalazłam ucieczkę w jedzeniu w związku z tym byłam bardzo gruba więc do tego wszystkiego doszły szykany i naśmiewanie ze strony rówieśników i nauczycieli. Maryja mi pomogła. Zawsze się przyjaźniłyśmy. Na studiach uprosiła dla mnie bardzo dużo łask, również i chłopaka, o którego tak gorąco ją prosiłam. Jednak nie był on dla mnie dobry, zaś niedoszła
teściowa upodlała i upokarzała mnie w każdy możliwy sposób. Maryja z tego wszystkiego również mnie wyprowadziła, minęło wiele lat, modlę się za tego chłopaka i jego matkę. Maryja wymodliła dla mnie łaskę przebaczenia. Sama z siebie nic nie mogę, z Mateńką jestem bezpieczna i mogę bezpiecznie przekraczać granice własnej podświadomości, która w dziecięcy sposób pojmowała świat. Maryja prowadził mnie w każdym dniu delikatnie i z niezwykłą czułością ukazując kolejne etapy uzdrowienia. Nieustannie
czuję pokój w sercu. Od 1,5 roku codziennie uczestniczę we mszy świętej, czytam Pismo Święte i modlę się Nowenną Pompejańską. Dzięki temu zmienia się moje serce, teraz też uczę się zmieniać moje nawyki i sposób myślenia. Uczęszczam na terapię Dorosłych Dzieci Alkoholików, gdzie uczę się, że mam prawo do słabości, do popełniania błędów, do tego, że nie muszę być perfekcjonistką. Maryja uczy mnie jak dbać o siebie i troszczyć się o samą siebie. Przez 30 lat żyłam i nie wiedziałam, że mam prawo
zatroszczyć się o siebie, nieustannie troszczyłam się o wszystkich innych. Kolejną nowennę odmawiałam w intencji chrześniaka, natomiast ja również otrzymałam wiele łask i cudownych natchnień w mojej drodze do zdrowienia. Jedną z nich było to, że uczestniczyłam w uzdrawiającej kłótni moich rodziców, obydwoje byli trzeźwi. Moja mama nie pije od 10 miesięcy to kolejny cud, który otrzymałam, a o który świadomie nie prosiłam. Teraz modlę się o uzdrowienie z tarczycy dla mojej 9ci letniej
siostrzenicy, mimo to Maryja w cudowny sposób przemienia moje serce. Kolejny cud miał miejsce podczas chrztu synka mojego brata, rodzeństwo przystąpiło do spowiedź świętej, a ewangelia była o miłosiernym samarytaninie, kazanie o przebaczeniu. Rodzina była skłócona, bratowe nie rozmawiały ze sobą wiele lat. Maryja doprowadziła mnie do swojego Najukochańszego Syna Pana Jezusa, który jest Wspaniały, a Jego Miłosierdzie jest bezkresne, tak samo jak Jego miłość. Mimo, że ciągle się potykam i
upadam, On mnie podnosi i tłumaczy, że to nic i tak idziemy dalej. Ostatnie natchnienie Ducha Św. ukazało mi, że bardzo mocno przywiązana byłam do mojego planu na życie, wiele lat prosiłam o męża i własną rodzinę. Po raz pierwszy szczerze oddałam to Panu Jezusowi i czuję się wolna. Kochani trwajcie i módlcie się. W trudnych chwilach nie zapominajmy, że Maryja zawsze jest z nami, a trudności są nam potrzebne byśmy zobaczyli jak bardzo jesteśmy słabi, i ze sami nic nie możemy. Chwała Panu

18 myśli na temat „Adnieszka: Od najmłodszych lat wysłuchiwałam jak ojciec krzyczał

  1. Witam, twoje swiadectwo jest bardzo mi bliskie. Moja mama nie pila ale mimo to pochodze z rodziny gdzie alkohol byl naduzywany, bylo mnóstwo krzyków, zla a my dzieci bylismy w to wszystko wplatani. Zycze ci duzo sily, mysle ze przez takie doswiadczenie Pan Bóg ksztaltuje charakter czlowieka, powoduje ze stajemy sie wartosciowi i patrzymy na drugiego czlowieka z pokora.

  2. Czytałam kilka razy Twoje świadectwo,gdybym była Twoją Mamą byłabym bardzo dumna z Ciebie.Teraz kiedy mama jest trzeźwa/wierzę,że Jej się uda/na pewno doceni jakim jesteś Skarbem.Przytulam Cię i życzę dużo dobrego-niech Matka Boża i Jej Syn nigdy Cię nie opuszczają.

  3. Agnieszko, niech Cię Bóg błogosławi, życzę Ci dużo radości w życiu i spotkania na swojej drodze Tego, z kim będziesz szczęśliwa. Na pewno na to zasłużyłaś 🙂

  4. Agnieszko, napisałaś piękne świadectwo. Życzę Ci, abyś na swojej drodze spotkała tak wartościowego człowieka, jakim jesteś ty sama. Szczęść Boże.

      • w obronie i tradycji nabierzaco udzielana informacja dot stanu zdrowia ksADAMA SKWARCZYNSKIEGO Z PROSBA O CODZIENNA MODLITWE Modlmy sie za ks A.SKWARCZYNSKIEGO

      • U ks.Adama jest poprawa , odzyskał przytomność , rozmawia , rozpoczął doustne odżywianie . Odsyłam na strone wobroniewiary… tam na bieżaco informacje zamieszcza lekarz p.Mieczysław Żurek co jest przy Księdzu

        • Tereso, nie mogłam tego znaleźć, znalazłam tylko info o Mszach z 2013 roku i teksty księdza. Po Twojej informacji wrzuciłam oba nazwiska i pojawiło się mnóstwo linków.
          Naprawdę się cieszę. Ks. Adam zostaje jako stała intencja w Róży bł. Adama Bargielskiego, Zapytałam, bo daję intencję na najbliższy miesiąc, a – sorry – lecz jeśli stan się pogarsza, to takie osoby są jednocześnie obmadlane w Róży św. Józefa (tak było z Księdzem Janem K, pod koniec był w obu Różach.), a tu widzę, ze na szczęście OK. . Modlimy się dalej, z nami modli się o. Ryszard, michalita.

          • W intencji Ks.Adama było i jest wiele Mszy Św odprawianych , wiele osób ofiarowało Msze , Eucharystie w intencji zdrowia Ksiedza .
            Szturm do Nieba ciągle leci.

            • Czy to na tym portalu jest akcja z kaplicą MB Kapłańskiej, co ma powstać na prywatnej działce w Łagiewnikach?

  5. Kochani z całego serca serdeczne Bóg Zapłać za każde dobre słowo, które dla mnie jest bezcenne i umacnia mnie na mojej drodze. Czuję się jak „sierota”, moja rodzina mnie odtrąciła, przestałam z tym walczyć chociaż przykro mi jak moja mama mówi, żeby przy ojcu nie mówić tyle o kościele.Nasze drogi nie są drogami Bożymi i Jego drogi nie są drogami naszymi.Myśli Boże górują nad myślami naszymi, a Jego drogi nad naszymi drogami.Chwała Najwyższemu Panu. Szczęść Boże

  6. Agnieszko, jesteś wspaniała. Jesteś „świętą” naszych czasów, taką Siłaczką…
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego co dla Ciebie najlepsze.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!