Natalia: Pomoc w zdaniu egzaminów

Kilka tygodni temu skończyłam odmawiać NP. Codziennie obiecuję sobie, że napiszę świadectwo, ale albo zapominam, albo jestem zmęczona. Dzisiaj przyszedł nareszcie ten dzień, kiedy podzielę się z Wami łaskami, które otrzymałam za pośrednictwem Matki Bożej  Szczerze mówiąc, nie do końca wiedziałam w jakiej intencji mam się modlić, zwłaszcza, że tę NP zaczęłam odmawiać po kilku miesięcznej przerwie. Jako że jestem studentką, pomyślałam, że warto modlić się o zdanie sesji. Jednak moje wspomnienia odnośnie odmawiania nowenny w intencji zdania sesji nie były optymistyczne. Dwa razy modliłam się w tej intencji, gdy byłam jeszcze na I roku i kończyło się to oblanymi egzaminami oraz wakacjami z ogromnym obciążeniem psychicznym. Stwierdziłam jednak, że nie dam się podszeptom Złego i wbrew niemiłym doświadczeniom zaczęłam odmawiać NP. Zmodyfikowałam jednak nieco intencję. Nie modliłam się o „Zdanie sesji”, ale o to, aby Bóg dał mi siłę, abym zdążyła opanować materiał, tak po prostu, abym „Dała radę się uczyć”- wiadomo, zmęczenie, stres, senność robią swoje.
Moja modlitwa została wysłuchana! W czasie odmawiania zaliczałam wszystko w pierwszym terminie – kolokwia, egzaminy, czy odpowiedzi ustne. To naprawdę zasługa NP! Dla mnie to było niewiarygodne doświadczenie opieki Matki Bożej.
I z perspektywy czasu muszę przyznać, że chyba te porażki były mi potrzebne (gdyby nie były, to Pan Bóg by mnie nie wystawiał na taką próbę, tak sobie tłumaczę). Wiem, że dla niektórych moje problemy będą błahe, nieistotne. Nie mam jednak rodziny, męża, dzieci, jestem zdrowa… Więc martwię się tym, co teraz w moim życiu jest bardzo ważne – czyli nauka, studia, dbanie o swoją przyszłość.
Pozdrawiam, z Panem Bogiem

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

5 myśli na temat „Natalia: Pomoc w zdaniu egzaminów

  1. Bardzo dojrzale swiadectwo. Ja równiez modle sie w pewnej intencji i wszystko idzie nie tak, wrecz na odwrót i nie mam juz sily ani cierpliwosci. Dzisiaj minal ostatni dzien Nowenny i jak na razie odpuszcze sobie bo czuje ze to nie ma sensu. Bardzo chcialabym napisac pozytywne swiadectwo, moze kiedys to nasapi.

    • Elu,”…nie idzie, więc pójdzie…”( S.Beckett)- jemu zabrakło wiary, a Ty ją masz, więc uwierz tylko … 🙂

    • Elu jak jest złe to jest dobrze. 🙂 wiesz ja półtorej roku temu pierwszy raz odmawiałam NP i było beznadziejnie, a intencja szła jak po gruzie… Wierz mi zero szans… Miałam masę złości do Boga i wyrażenie „nie do odparcia” brzmiało komicznie… Tylko to nie magia, nie bankomat, wkładasz modlitwę, wyjmujesz laske… To tak nie działa, ale powiem Ci, ze owa intencja ruszyła sie rok i dwa miesiące po skończeniu nowenny, ruszyła sie tak, ze mogłam mieć chociaż nikła nadzieje. I tej nadziei sie chwyciłam, ale na te nadzieje czekałam ponad rok! I dzis Ci powiem warto było sie tej nadziei chwycić i warto było czekać, mimo bólu i mimo łez. Wczoraj skończyłam kolejna nowennę i właśnie wczoraj moja intencja z I NP ruszyła na przód o kolejne sto mil i dzis płacze ale ze szczęścia 🙂

  2. Pragnę napisać że w tej chwili są rekolekcje dla młodzieży z ŁAP w radiu Maryja które prowadzi ks.Dominik Chmielewski cudowne .

A Ty co o tym myślisz? Napisz!