Monika: za dobrego męża

Zaczelam modlic sie po tym jak w listopadzie rozstal sie ze mna moj chlopak z ktorym bylam prawie 7 lat. Zawsze myslalam, ze to on zostanie moim mezem, ale stalo sie inaczej. Po rozstaniu modlilam sie o dobrego meza, z nadzieja ze bedzie nim wlasnie ten chlopak i ze do mnie wroci ale moja modlitwa byla tez z wiara ze kimkolwiek bedzie moj maz, bedzie to czlowiek dobry i ze bede szczesliwa.

Ciekawe jest to, ze moje uczucia zmienily sie odkad zaczelam odmawiac nowenne. Wiem, ze ten oto chlopak wrocilby do mnie gdybym go o to teraz poprosila, ale sama nie wiem czy ja tego chce. Niby go kocham ale jest cos we mnie co mnie zatrzymuje przed poproszeniem go o to aby ze mna byl.
Modlitwa dala mi ogromny spokoj ducha, nie martwie sie, ze stracilam milosc mojeg zycia bo wiem ze jesli do siebie nie wrocimy to znaczy, ze nie bylby on dobrym mezem dla mnie. Ufam, ze Matka Najswietsza i Jezus Chrystus maja mnie w swojej opiece i ze bedzie mi dane szczescie i udane malzenstwo. Dziekuje Matko Boza i wszyscy swieci.

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
4 Autorzy
ElaMagdalena.JOlaKaleb Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Kaleb
Gość
Kaleb
Ola
Gość
Ola

Piękne świadectwo. Ja jestem w trakcie odmawiania nowenny. W październiku kontakt z chłopakiem się urwał. Tzn było tak ze ja pisałam pierwsza proponowałam spotkania i czułam ze coś jest nie tak ze on chyba nie jest juz zainteresowany jak kiedyś. Pisałam praktycznie tylko ja jako pierwsza, pisałam jeszcze tak kilka razy i w końcu dałam spokój on tez się nie odezwał od tego czasu. Nie wiem co o tym myślec meczy mnie poczucie winy. Proszę w nowennę o to żebym przestała się juz tym zadręczać.

Magdalena.J
Gość
Magdalena.J

Mądra z Ciebie dziewczyna! Tak trzymać.
Gdybym i ja znała nowenne kilka lat temu i potrafiła zaufać Bogu tak jak teraz, nie weszła bym w złe małżeństwo z chorym człowiekiem. Życiowe decyzję powinny być omodlone i podejmowane rozważnie. Życzę powodzenia i nie proś się o jego powrót. Warto posłuchać ojca Szustaka, np ballady i romanse 🙂

Ela
Gość
Ela

Witam, z moim chlopakiem (obecnym mezem) tez sie roztalam kiedy bylam bardzo w nim zakochana. Dla mnie to byl ogromny cios, ból i dlugo nie moglam sie pozbierac. Minelo troche czasu (w naszym przypadku kilka lat) I znowu sie zeszlismy. Bylismy bardziej dojrzali, swiadomi tego co chcemy i do tej pory jestesmy szczesliwym malzenstwe. Czasami rozlaka powodujemy ze potrafimy na cos spojrzec z dystansu, odkrywamy siebie na nowo, dowiadujemy sie kim jestesmy i czego tak naprawde chcemy. Prosze wsluchac sie w siebie, prosic Ducha Swietego o pomoc w podjeciu odpowiedniej decyzji i na pewno wszystko sie ulozy. Zycze wszystkiego najlepszego.