Aga: żadna modlitwa nie idzie na marne

Zgodznie z obietnica dana Matce Bozej pisze swiadectwo o laskach jakie otrzymalam przez wstawiennictwo Maryi i nowenny pompejansiej. Obecnie odmawiam czwarta nowenna i nieustannnie odczuwam opieke Matki Najswietszej i Opatrznosci Bozej we wszystkich aspektach mojego zycia poczawszy od znalezienia nowej pracy i mieszkania poprzez ocieplenie stosunkow rodzinnych czy poglebienie wiary....
Read More

Czcicielka Maryi: Z Maryją przezwyciężam problemy

Nowennę pompejańską odmawiam obecnie już piąty raz. Dopiero teraz dojrzałam duchowo do napisania świadectwa. Kiedy zaczynałam moje 4 pierwsze nowenny miałam wątpliwości czy zostanę wysłuchana. Jestem przecież zwykłym grzesznikiem, dlaczego miałabym dostąpić tak wielu łask?
Read More

Marta: Nowe mieszkanie:)

Witam, chciałam się podzielić moim świadectwem związanym z odmawianiem Nowenny.Oczywiście jak wiele osób trafiłam na nią przez przypadek, na początku wydawało mi się, że nie jestem wstanie nawet odmówić codziennie jednej dziesiątki Różańca, a gdzie trzy całe? Jednak podjęłam się tej modlitwy, moją Nowennę rozpoczęłam w listopadzie 2014 w intencji znalezienia nowego mieszkania. Sytuacja wyglądała tak , że wraz z mężem nie mogliśmy znaleźć mieszkania na wynajem od 3 miesięcy po przeprowadzce do nowego miast, pomieszkiwaliśmy kątem u moich Teściów.
Read More

Marta: Zachodzą w nim zmiany na lepsze

Chciałabym podzielić się swoim świadectwem. W lipcu ubiegłego roku zaczęłam modlić się w intencji taty mojego ukochanego chłopaka. Jego ojciec od kilku lat jest alkoholikiem. Zaczęłam modlić się w dniu, kiedy chciał on uderzyć swojego syna. Skończyłam nowennę 13 września 2014 roku.
Read More

Agnieszka: „Jestem, dziecko…”

Ja również chciałabym podzielić się swoim świadectwem. Kończę odmawianie mojej pierwszej nowenny. Dowiedziałam się o niej od znajomych z pracy, trochę poszukałam, poszperałam i zaczęłam się modlić. Tak jak niektórzy piszą, za mną też "chodziła" ta modlitwa od dawna. Nie jest łatwo, dużo pracuję, mam dwoje dzieci, prowadzimy z mężem...
Read More

Monika: Nowenna intencji męża o uwolnienie od złych duchów

Witam wszystkich. 10marca skończyłam trzecią NP. Odmawiałam ją w intencji męża o uwolnienie od złych duchów. Nie moge napisać czy została wysłuchana bo to się obserwuje przez dłuższy czas. Napewno zaszło wiele zmian na lepsze i za to chwała Maryi. Nie wiem co będzie dalej z naszym życiem mąż po pięcio dniowym pobycie w domu wczoraj wrócił do kochanki . Powiedział że tylko pozałatwiać i pozamykać sprawy tam. Nie wiem co będzie czy wróci czy nie bo to tylko wola Boża.

Wiem że to już któryś raz jak obiecuje że wróci a nie wraca. To co ja przeżyłam od lutego tamtego roku to tylko Matka Boska wie wtedy dowiedziałam się kochance. Wiem że Matka Boska czuwa nade mną czuje jej obecność i mam nadzieję że nie pozwoli mi się załamać całkowicie. Kocham męża i powierzam nasze życie Jezusowi przez serce naszej Matki. On wie co dla nas dobre. Gdyby ni Nowenna to mnie by już na tym świecie nie było. Kocham Cię Maryjo Matko moja Jezu Tobie oddaje nasze życie! Mudlcie się bo Matka nie zostawi nikogo. Życzę wszystkim wytrwałości na modlitwie bo ona nigdy nie jest zmarnowana pamiętajcie tylko że to nie koncert życzeń.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

24
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
21 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
andulaZadowolonaAguśJoannaasia Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Ania
Gość
Ania

Podobna sytuacja i podobne doswiadczenia gdyby nie Matka Boska i ta nowenna nie wiem jak bym sama po ludzku dala sobie rady odanie sie w rece Maryji to bylo najlepsze dla mnie co moglam zrobic.Maz jest niestety daleko odemnie zyje z kochanka czasem nie wiem co mam robic co myslec zyje w zawieszeniu gdzies w sercu tli sie nadzieja ze sie zmieni ze nawroci ze moze Bog z takiego zla potrafi wyciagnac dobro wiara i tylko wiara nie slucham ludzi polecam wszysktko Bogu i Matence a Jezus mnie prowadzi w tych trudnych chwilach…

Aguś
Gość
Aguś

Aniu,mam tak samo….

Beata
Gość
Beata

Zacznijcie się szanować. Ci wasi mezowie mogą odchodzić i wracać kiedy im się podoba. Bo mają na to wasze pozwolenie. Są pewni że zawsze im wybaczcie ich skoki w bok i nie ma się co dziwić że skaczą z kwiatka na kwiatek.

Gosia
Gość
Gosia

Masz rację wiem że małżeństwo to nierozerwalny sakrament ależ ile można przyzwalac na takie zachowanie wraca potem idzie do kochanki znowu wraca a gdzie szacunek do samej siebie przecież wiadomo co on robi z kochanką i po tym wszystkim wraca do domu.

Ela
Gość

Napislala pani „Gdyby ni Nowenna to mnie by już na tym świecie nie było.” Czy on naprawde jest wart takiego poswiecenia z pani strony jak odebranie sobie zycia? On bawi sie, uklada zycie na nowo a pani chce konczyc ze swoim. Wiem ze to cios, to boli i ze zdrada jest czyms najgorszym ale jesli pani nie bedzie szanowac samej siebie to on tym bardziej nie uszanuje pani. Zycie ludzkie jest najwiekszym darem od Boga i nie mozna tego przerwac. Niech pani walczy o szacunek sama do siebie. Czas jest najlepszym lekarstwem i z modlitwa da pani sobie rade.

Boguslaw
Gość
Boguslaw

33 OBIETNICE JEZUSA związane z odprawieniem Nowenny pierwszych sobót następujących po sobie 9 miesięcy, ku czci Niepokala­nego Serca Maryi, w duchu wynagrodzenia Mu za zniewagi 1. Wszystkiego, o co dusze proszą Moje Serce przez Se­r­­ce Mojej Matki, o ile jest to zgodne z Bożymi pragnie­nia­­mi i jeśli proszą Mnie z ufnością, udzielę im już w czasie odprawiania Nowenny. 2. We wszystkich okolicznościach życia będą cieszyć się spe­cjalną obecnością Mojej Matki i Moim błogosła­wień­s­t­wem. 3. W nich samych i w ich rodzinach zapanuje pokój, har­mo­­nia i miłość. 4. W ich rodzinach nie będzie zgorszeń ani niespra­wie­d­li­wości. 5. Małżonkowie nie rozwiodą się,… Czytaj więcej »

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Moniko, jasno powiedz Twojemu mężowi, że nie ma mowy, byś dzieliła się nim z kimkolwiek. Nie powinno to brzmieć jak groźba, jednak on musi zrozumieć, że dla ciebie życie w trójkącie nie wchodzi w grę. Wyjaśnij, jak bardzo cię zranił i upokorzył, ale zapewnij, że wciąż go kochasz i pragniesz z nim być…Pamiętaj, że mężczyzn pociąga pewna stanowczość, duma, poczucie własnej wartości…Nie lubią tzw. „miękkich kluch” i „bluszczy”. Myślę, że w takich przypadkach zamiast „uwalniać męża od złych duchów” warto modlić się o światło Ducha Świętego i jego prowadzenie w tej skomplikowanej sytuacji.

Michał
Gość
Michał

Czas, czas. Mija niemal rok. Rok temu odeszła, dziś ma urodziny,obchodzi je gdzieś, ja też obchodzę, wróciły wspomnienia. Nie potrafię zapomnieć. Nie mam z nią kontaktu, zerwała go. Chciałbym choć napisać życzenia ale to pokaże moją i pamięć i słabość. Cierpię. Ehhh.

Aguś
Gość
Aguś

Michał,wiem co czujesz,mój małżonek na wysłane życzenia urodzinowe- nic, nawet banalnego dzięki nie usłyszałam…

Czesia
Gość
Czesia

Był moment w moim życiu, że zostałam sama z trzema małymi córkami. Ślubny mąż, mieliśmy ślub kościelny, związał się z kobietą, szmat czasu żył z nią w konkubinacie, była mężatką i jego dawną znajomością!…Razem z nią okradł mnie, dwa lata mieszkałam w ciasnocie u rodziców. Niszczył mnie psychicznie i nasze dzieci, Szkalował w miejscu pracy mojej. To co przeszłam…to na ludzki rozum, było nie do wybrnięcia z tej ohydnej sytuacji. Nosić przy sobie zaczęłam wówczas różaniec. W drodze do pracy…do domu…w każdej wolnej chwili…..odmawiałam różaniec….ten biały, komunijny, poświęcony. Powiem w skrócie!….To co było nie możliwe do rozwiązania , rozwiązywało się!…Z… Czytaj więcej »

Ela
Gość

Piekne swiadectwo pano Czesiu, zycze duzo sily, zdrowia i pogody ducha.

Ania
Gość
Ania

Szacunek…a kto powiedzial ze my kobiety zdradzone sie nie szanujemy, gdy w gre wchodzi nasza wiara i zycie zgodne z tym co sie przyrzekalo kazda z nas pewnie ma nadzieje ze kiedy maz wraca to nastapila w nim jakas przemiana,nawrocenie co zrobic kiedy jednak znow ktos zawodzi no wlasnie tego ostatnio nie moge pojac.Chcialabym zaczac zyc pelnia zycia ale czy jest to mozliwe jesli w cieniu pozostaje niewierny maz kazda z nas pragnie ciepla,tej drugiej osoby dlatego staram sie wierzyc ze Dobry Bog przemieni moje malzenstwo,mojego meza.Nie moge tak poprostu sie od niego od meza odsunac nie placze nie rozpaczam… Czytaj więcej »

Ela
Gość

Rozumiem ból i cierpienie i wiem ze mozna tak bardzo te druga osobe kochac ze mozna z tego bólu odebrac sobie zycie. Wiem i rozumiem to i nie potepiam takich ludzi ani nie osadzam bo nie mam do tego prawa. Prosze tylko o szacunek do wlasnego zycia bo to wartosc najwieksza i pan Bog powolal nas na ten swiat w jakims celu. Czasami w bólu protestujemy, klócimy sie z Bogiem zadajemy pytanie dlaczego. Po jakims czasie otrzymujemy odpowiedz, dowiadujemy sie ze ten ból ksztaltuje nasz charaker, powoduje ze jestesmy bardziej wyczuleni na cierpienie innych. Czas jest lekarzem, leczy rany, zranienia,… Czytaj więcej »

Ania
Gość
Ania

Elu masz racje zycie to dar od Boga w ktorym powinnismy dorastac do milosci…przez te 3 lata kiedy walcze zmienilo sie rowniez moje zycie moja duchowosc zauwazam rzeczy których pewnie bym nigdy nie byla swiadoma,odkad zostawil mnie maz Bog pokazuje mi inna sfere.tzn docenilam bardziej swoich bliskich ciesze sie rowniez ze ja moge komus pomuc widze wiecej i wiem wiecej a co najwazniejsze to pokora,pokora.Owszem czasem sa dni tzn.dola kiedy jest zle wszystko wraca,zamykam oczy cierpie ale trzeba dac rady i nie zatrzymywac sie wtym bolu,nie wiem co dalej tylko Bog wie jak ta historia sie skonczy…

Joanna
Gość
Joanna

Tak, właśnie to, że modlimy się o naszych zdradzających mężów, a nawet o kochanki jest wyrazem naszej dojrzałej wiary i prawdziwej miłości. Nie uważam tego za brak szacunku do siebie i słabość.. wręcz przeciwnie. Modlitwa to moc , moc uzdrowienia , ale najpierw to mnie Bóg chce uzdrowić , a dopiero potem mojego męża. Ja też wiem co to znaczy załamanie po rozpadzie małżeństwa, te chwile rozpaczy , że nie chce sie wstać z łóżka , że nie chce się żyć, pracować, jeść… tylko płakać a nawet wyć na przemian z krzykiem, wyrzutami do Boga, do męża, do świata….Rozumiem to… Czytaj więcej »

Beata
Gość
Beata

Drogie panie czytajcie że zrozumieniem . Brakiem szacunku do siebie nie jest modlitwa tylko pozwalanie aby mężowie traktowali dom jak hotel. Wychodzą do kochanki kiedy chcą i wracają kiedy chca. I nikt nie mówi żeby nie przebaczać, ale oni muszą tego chcieć , musza zrozumieć swoje błędy i o was zawalczyc. A wy musicie mieć dumę i honor kobiety i żony, dopiero wtedy mężczyźni będą się z wami liczyć .

asia
Gość
asia

Gdy w grę wchodzi wiara trudno stawiać szacunek na pierwszym miejscu,,,bo przecież mamy zaprzeć się samych siebie… Gdyby zwyciężał zawsze szacunek do samego siebie było by wiele rozwodów i bardzo szybko by następowały… Wiara chyba mówi : szanuj tego który cię krzywdzi módl się za wrogów… Ile razy ja bym zakończyła związek gdybym się szanowała… a ile razy wy?

Gosia
Gość
Gosia

Mam wrażenie że Panie źle zrozumiały komentarz.Brak szacunku do siebie nie ma nic wspólnego z modlitwą za męża. Chodzi o to że same pozwalacie na takie traktowanie. Mąż wie że zawsze będzie mógł wrócić i wraca a jak mu się znudzi to znowu idzie się zabawić do kochanki i tak może ciągnąć się w nieskończoność przecież to jest chora sytuacja. A dzieci jeśli one patrzę na taką sytuację to co myślą jeśli widzę jak tatuś zdzradza matkę jakie wyobrażenie o rodzinie i małżeństwie one sobie wyrabiaja. Nie mówię żeby nie przebaczać i żeby się nie modlić o to aby mąż… Czytaj więcej »

asia
Gość
asia

oczywiście że sami pozwalamy na takie a nie inne traktowanie… i doskonale każdy zdaje sobie z tego sprawę ale jest napisane 77 razy przebaczysz…więc może ten mąż dopiero 33 raz wrócił od kochanki… wiara nie jest łatwa… jeśli nie mówimy o wierze i nie do końca zgadzamy się z tym co czytamy w Piśmie to sprawa jest prosta- szacunek do siebie.

asia
Gość
asia

p.s wybieramy sobie co nam pasuje a co nie z Pisma … każdy i ja też nie raz

Joanna
Gość
Joanna

oczywiście, że miłość wymaga stanowczego warunku : jeśli chcesz wrócić to tylko jako jeden mąż jednej żony, ale wymaga też miłosierdzia. Nie litości, nie postawy łaskawcy ani uniżania się i dziękowania za powrót. Walczę o mojego męża modlitwą bo ludzkie środki zawiodły. Przeczytajcie sobie „Małżeński Poradnik Pierwszej Pomocy”. Ludzie ciagle mi mówią, że głupia jestem , po co to robię, dla kogo? dla mojego pseudo męża , który sie pewnie teraz dobrze bawi? . A może wcale sie nie bawi ? Może tez jest mu z tym źle i potrzebuje pomocy? Bożej Pomocy? Bo nie mój mąż jest moim wrogiem… Czytaj więcej »

andula
Gość
andula

Bardzo współczuję każdej zdradzanej żonie, w naszym małżeństwie też było źle,nie było osób trzecich,ale zanikła codzienna serdeczność i czułość, żyliśmy razem ale obok, sporadyczny akt małżeński stał się jedynym gestem więzi między nami, w rozpaczy i samotności zaczęłam szukać ratunku u Boga w NP szkoda że tak późno ,w jakimś sensie Pan pozwolił mi widzieć nasz związek Jego oczami a mi otwarły się moje, nie tylko zresztą oczy ale i serce.. na taki opłakany stan pracuje się wspólnie latami…. muszę się zebrać i napisać świadectwo (:

Zadowolona
Gość
Zadowolona

SZTURM MODLITEWNY. Salezjanina Fr. Toma porwali islamiści z ISIS w Jemenie. Ksiądz jest torturowany i w Wielki Piątek islamiści chcą Go ukrzyżować. Módlmy się za księdza o opiekę Boga Najwyższego i za nawrócenie dla islamistów

Kapłana porwało ISIS w Jemenie. Jest torturowany i ma zostać ukrzyżowany w Wielki Piątek. Prośba o modlitwę za niego i za jego oprawców.

Poniżej propozycja aby zmówić trzy razy Wierzę w Boga za prześladujących Chrześcijan i trzy Zdrowaś Maryjo za ojca Toma.

Włączmy się w modlitwę i szturmujmy Niebo, aby ksiądz Tom przeżył i by jego oprawcy nawrócili się ku Bogu Miłosiernemu!

andula
Gość
andula

z miłością w małżeństwie jest tak że każdego dnia trzeba o nią dbać, pielęgnować, rozwijać, podtrzymywać nie czekać aż będzie po ludzku za późno