MAŁGORZATA: nowenna

O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się od koleżanki z pracy, zaczynałam ją trzy razy ciągle coś mi przerywało. Nie odpuszczałam było to trudne aż się udało. Moja modlitwa już w połowie została wysłuchana, modlę się teraz kolejny raz z wiarą że podołam i z nadzieją że będę wysłuchana. Modlitwa różańcowa sprawiła że postanowiłam modlić się nie tylko w swoich intencjach, ale również za obce mi osoby, często postawione na mojej drodze. Dziękuję Matce Najświętszej za łaski.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!