Krystyna: Otrzymałam wszystko.

To się dzieje naprawdę, nie od razu zdałam sobie sprawę, że wszystko otrzymuję o co proszę, dlatego dopiero teraz o tym piszę.
Read More

Sławek: modlitwa o zdrowie dziecka

Witam serdecznie w Panu :) Chciałbym dać świadectwo działania Maryi poprzez Nowennę Pompejańską! Jestem osobą niegdyś nawróconą poprzez moje doświadczenie Boga w Duchu Święym jakie odmieniło moje życie kilka dobrych lat temu, więc nikt nie musiał mnie przekonywać do tego czy Pan czyni cuda za pośrednictwem Mamy, ale... nigdy nie...
Read More

Ewa: pomoc w chorobie psychicznej

Gdy usłyszałam o nowennie zaczęłam ją odmawiać w intencji mojego uzdrowienia, bo wiedziałam, że to jest ostatnia deska ratunku.
Read More

Agnieszka: Uratowane małżeństwo

Miałam złamane serce.Ona nie była w nim zakochana,ale nie chciała urwać z nim kontaktu uważając, że nie czyni nic złego.Mąż godzinami pisał z nią,a we mnie pojawił się silny lęk przed sygnałem wiadomości, które przychodziły na męża komórkę.Nowenna Pompejańska była moją deską ratunku.
Read More

Ewa: Życie ofiarowane Królowej Niebios i Bogu

Każdy z nas pragnie miec szczesliwą rodzine i osobe u swego boku komu można bezgranicznie ufac i kogo kochac... Takie i moje bylo pragnienie po dwóch nieudanych zwjazkach spotkałam na swojej drodze mojego męża,myslalam że jest to ten jedyny (kochał mnie opiekowal sie mna i moimi dziecmi był wpatrzony we...
Read More

Magdalena: Dostałam znacznie więcej

Czas na moje świadectwo – trzech lat, pięciu nowenn pompejańskich i największych cudów w moim życiu za sprawą Najukochańszej Matki. Większych niż te o które sama prosiłam. O nowennie dowiedziałam się kiedy pogrążona w rozpaczy szukałam jakiejkolwiek deski ratunku. Zostawił mnie chłopak, 4 lata związku i moje pogrzebane nadzieje na małżeństwo. Oczywiście modliłam się aby on pokochał mnie i wrócił. Nie wrócił. Ale ja w trakcie odmawiania drugiej nowenny zdałam sobie sprawę z tego, że wiele zła działo się w moim życiu i tę miłość trzeba zostawić. I wtedy Maryja postawiła mi na drodze wspaniałego człowieka. Nie o to się modliłam ale dostałam znacznie więcej niż to o co prosiłam. Następną nowennę odmówiliśmy już razem – w intencji naszego narzeczeństwa.

Jestem szczęśliwą mężatką. Mamą małej Kruszynki która jest już pod moim sercem. Ja która jeszcze te 3 lata temu pogrążona w rozpaczy myślałam, że dobrem dla mnie jest zupełnie coś innego. Nie było łatwo zaufać i pewnie nie zrobiłabym tego gdyby nie ta zupełnie ciemna noc w której się wtedy znalazłam. Teraz za to dziękuję.

Wszystkie moje modlitwy zostały wysłuchane. Nie zawsze tak jak chciałam ja, ale zawsze tak jak było dla mnie najlepiej. Warto zaufać i otworzyć serce. Ja wciąż się tego uczę i choć częściej leżę niż stoję, to miłość naszej Matki jest większa niż moja niedoskonałość. Warto mieć otwarte serce.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

7 komentarzy do "Magdalena: Dostałam znacznie więcej"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
magda
Gość

Piękne świadectwo. Cudnie, kiedy człowiek uświadomi sobie, że nie to czego my chcemy, ale to czego chce dla nas Bóg wychodzi nam na dobre:-)

Monika Makowska
Gość

Piękne świadectwo Magdo i serdecznie Ci gratuluję. Też odmawiam jedenastą już z kolei Nowennę Pompejańską i zauważam niezwykłe łaski.

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Dalszego błogosławieństwa bożego i opieki Maryji,życzę w życiu☺świadectwo w pełni oddaje,jak wielką moc ma modlitwa.z Panem Bogiem

ann
Gość

piękne świadectwo …jestem dokładnie na takim samym etapie jak Ty 3 lata temu…wierzę, że i ja za jakiś czas będę mogła napisać, że zostałam wysłuchana w najlepszy możliwy sposób choć teraz jest ciężko …

Magdalena
Gość
Magdalena

Musi Ci być bardzo ciężko ann. Ale… spójrz na dzisiejsze czytania (9 marca). Pan Bóg jest dobry. Pan Bóg nas wysłuchuje. Czasem potrzebna nam próba i ciężkie chwile aby odbić się i zacząć na nowo. To co ważne – moim zdaniem – to to aby w tej pustce i samotności się nie zamknąć, trzeba opracować nowy plan działania, wychodzić do ludzi, starać się nie zamknąć w swojej skorupie. Ufać i wierzyć ale nie zakopywać się w sobie i swoim smutku.

ann
Gość

Dziękuje za odpowiedź, nawet nie wiesz jak mi wczoraj pomogła ( był to dzień urodzin chłopaka, który mnie porzucił ) …dokładnie próbuje robić to o czym pisałaś, mimo, że czasem tracę sens bo nie rozumiem tego co się stało…ale staram się wierzyć i ufać, że to próba i że dane mi będzie jeszcze spotkać tego właściwego z którym założę upragnioną rodzinę mimo mojego wieku…dziękuję Ci raz jeszcze za słowa otuchy. To piękne, że jest taka strona i takie świadectwa jak Twoje.

Monika
Gość
Monika

Napisałaś Magdaleno piękne słowa które musimy pamiętać. A mianowicie,że spełniły się wszystkie Twoje intencje. Nie tak jak chciałaś, ale tak BY BYŁO DLA CIEBIE NAJLEPIEJ. 🙂 Wciąż się tego uczę. Dziękuję Ci za przypomnienie. Niech Pan Bóg błogosławi Twojej Rodzinie a Mateńka zawsze otacza opieką i prowadzi do Pana.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!