Bernadetta: upłynęło kilka minut

Straciłam pracę dosłownie z godziny na godzinę. Bardzo cierpiałam z powodu tej straty i z powodu odrzucenia. Wspólnie z mężem zmówiliśmy nowennę pompejańską w intencji znalezienia pracy. Po zakończeniu tej nowenny westchnęłam w duchu, że nie otrzymałam pracy, bo nie miałam wiary. Upłynęło kilka minut od pojawienia się tej myśli...
Przeczytaj

Piotr: Czuję się czysty, silny i wolny jak nigdy dotąd.

Cóż mogę powiedzieć ! Sam okres w trakcie Nowenny był niesamowity ! Potrafiłem zachować wstrzemięźliwość, miałem niesamowitą siłę w sobie i po prostu czułem jak za wstawiennictwem Matki Bożej jestem uwalniany od tych łańcuchów nieczystości i pożądania. Wiem, że Matka chroni mnie nadal.
Przeczytaj

Magdalena: Wysłuchana prośba

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Nareszcie zebrałam się aby napisać świadectwo dotyczące nowenny. O tej modlitwie dowiedziałam się z ,,Miłujcie się”. Zainteresowała mnie. Na początku tylko czytałam świadectwa innych ludzi. Wydawało mi się to trudne aby odmawiać codziennie cały różaniec. Po jakimś czasie postanowiłam spróbować.Przeczytaj Magdalena: Wysłuchana prośba
Przeczytaj

Jarosław: W różańcu siła

Tydzień temu zakończyłem swoją czwartą nowennę pompejańską. Świadectwo opieki Matki Bożej piszę dopiero dziś, dwa lata po rozpoczęciu pierwszej nowenny. Dwie pierwsze nowenny odmawiałem w intencji mojej pracy, gdzie szykowały się zwolnienia w firmie, by nie musieć jechać za granicę zarabiać, bo w moim regionie o pracę trudno, nie chciałem...
Przeczytaj

Magda: Klapki z oczu

Jestem w trakcie odmawiania pierwszej nowenny – część dziękczynna. Dowiedziałam się o niej już dużo wcześniej, jednak wydawało mi się nieosiągalnym odmawiać trzy różańce dziennie; jak się okazało z każdym dniem odmawiania, było mi coraz łatwiej i dawało (daje) mi to coraz większą radość i jakiś dziwny spokój. Moją intencją jest, abym znalazła odpowiednią dla mnie pracę. Od roku prowadzę sklep odzieżowy jednak przynosi on więcej strat niż zysków. Przed otwarciem sklepu długo szukałam pracy jednak bezskutecznie; ale wierzę, że teraz z pomocą Matki Bożej mi się uda.

Jeśli chodzi o tę główną intencję jeszcze się nie spełniła (może Maryja będzie miała dla mnie inny plan – oddałam się w Jej ręce), ale otrzymałam wiele innych, pięknych łask.

Przede wszystkim zrzuciłam klapki z oczu; Maryja pokazała mi o co tak naprawdę chodzi w życiu. Do tej pory uważałam się za przykładną katoliczkę, chodziłam do kościoła, starałam się postępować MNIEJ WIĘCEJ z godnie z jego nauką – wiadomo, że jak tam od czasu do czasu się komuś skłamie, innemu ubliży – bo przecież mu się należało, zatańczy w poście – hmm w końcu wszyscy tak robią! – too nic się nie stanie; pójdę do spowiedzi przed świętami i będzie ok. Taka ot płytka wiara. Nie wiem czy to można w ogóle nazwać wiarą.

Zdałam sobie sprawę z tego, że to wszystko dzieje się TERAZ. Jezus z każdym moim grzechem dostaje kolejny policzek w twarz, z każdą moją złośliwością zadaję Mu kolejną ranę na ciele; a On mnie przecież tak kocha.
Jesteśmy tutaj na ziemi tylko i wyłącznie z dobroci Boga! Wszystko co mamy pochodzi od Niego, powinniśmy ciągle dziękować i Go uwielbiać.
Życie jest krótką chwilą, którą mamy wykorzystać na MIŁOŚĆ – miłość do Boga i do ludzi. To Jezus swoim życiem i śmiercią na krzyżu dał nam przykład jak mamy kochać drugiego i jak postępować.

Tymczasem dzisiaj większości ludzi wydaje się, że są sobie bogami – pieniądze, jak najlepsze stanowisko, atrakcyjne wyjazdy, korzystne znajomości – ale to wszystko jest „złudnym szczęściem”, które serwuje nam szatan, aby usidłać jak najwięcej dusz…on wie, że jesteśmy słabi i marni, zna nasze najsłabsze punkty i właśnie w nie uderza. To jest trudna walka, która również teraz trwa – musimy walczyć bez przerwy!

Ciągle upadam Panie; Ty to odczuwasz najdotkliwiej 🙁 jednak chce za każdym razem wstać i iść dalej z Tobą, niczego bardziej nie pragnę!

Poprzez odmawianie nowenny zaczęłam zauważać rzeczy, na które do tej pory nie zwracałam uwagi. Zaczęłam czytać i oglądać różne treści religijne – dotyczące wiary, życia Maryi i Jezusa – które „trafiają” do mnie w przedziwny sposób. Polecam szczególnie książkę: Maria z Agredy, Mistyczne Miasto Boże. Jest tam wiele objawionych prawd, dotyczących życia naszej Przenajświętszej Matki.

Mam w planie kolejną nowennę w intencji nawrócenia mojego męża. Co prawda jest on wierzącym katolikiem, ale jest to taka wiara o jakiej pisałam na początku.
Chciałabym z nim czasem porozmawiać o Bogu o tych wszystkich cudach, które się dzieją, ale on nie czuje tego w taki sposób jak ja. Nie myślę, że moja wiara jest mocniejsza, bo ciągle o wiele za mało kocham Boga, ale chciałabym żebyśmy razem ją pogłębiali i mieli taki sam cel życia.

Dziękuję za wszystkie świadectwa, które tu przeczytałam,
Maryja i Jezus bez przerwy są z nami i nas wspierają 🙂

Magda, próbująca się podnieść, 26 lat

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Barbaraela Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
ela
Gość
ela

Piękne świadectwo,z przyjemnością je przeczytałam.Bardzo lubię takich młodych ludzi,którzy tak pięknie potrafią interpretować swoją wiarę.Oby takich świadomych swojej wiary ludzi ,było wiecej.Szczęść Boże.

Barbara
Gość
Barbara

Brak mi słów, jak piękne i dojrzałe jest to świadectwo.