Kornelia: Trudności w odmawianu nowenny

Witam Swoja Nowennę Pompejańska rozpoczęłam 27.01.2016 a zatem zostało mi już zaledwie 2 tygodnie Modle się o poprawę życia duchowego mojej rodziny, własnego, męża i dziecka, proszę Matkę Bożą o uchronienie nas od piekła i potępienia. Nie wierzyłam że podołam odmawianiu 3 części różańca, a nie sprawia mi to większej trudności, najczęściej modle się usypiając dziecko. Nic szczególnego nie działo się podczas odmawiania części błagalnej, a czytałam ze mogą być przeróżne przeszkody, poza pierwszym dniem. Dzień wcześniej postanowiłam, że od jutra rozpocznę Nowennę i jak nastał pierwszy dzień mojej Nowenny obudziłam się z silnym bólem brzucha, jak ból po kilku godz minął to moja córka nagle się rozchorowała, gorączka, kaszel, byłam już skłonna odłożyć rozpoczęcie modlitwy na inny dzień, ale byłam pewna, że oto właśnie złemu chodziło, odłożyć ,a potem zrezygnować.

Postanowiłam jednak mimo przeszkód rozpocząć i jak skończyłam odmawiać 3 części to poczułam, że dostaje gorączki i ja też się rozchorowałam.Kilka dni były ciężkie z powodu choroby, ale potem było spokojnie. Teraz w części dziękczynnej, będąc już blisko końca, zaczęło się dziać źle. Córka od 2 tyg jest nieznośna, płaczliwa, noce nie przesypia, jestem okropnie zmęczona już, często wybucham złością, nie panuje nad sobą, załamuje się, nabieram wątpliwości czy to ma sen. Byłam pewna, że jak tak swobodnie mi się modli to z pewnością rozpocznę druga Nowennę, a teraz jak jest mi tak ciężko, to myślę, że to wszystko przez to, że się modle i że jak tylko skończę tą Nowennę i następnej nie będę rozpoczynać to wszystkie te zawirowania ostatnich 2 tyg miną. A teraz wiem, że to znów sprawka złego, że chce mnie odciągną od pomysłu odmawiania kolejnej Nowenny. Wierzę, że Matka Boża doda mi sił na dalszą walkę. Szczęść Boże

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

8 komentarzy do "Kornelia: Trudności w odmawianu nowenny"

Powiadom o
avatar
Honorata
Gość
Honorata

Bądź silna :)Czasami się zdarza wtedy spowiedź i msza o uzdrowienie jest bardzo pomocna:)Dla mnie najgorsza zawsze jest cześć dziekczynna wtedy wszystko się kumuluje.Pan Jezus da Tobie siłę dotrwac do końca.Z Panem Bogiem

grazia
Gość
grazia

Kornelio – nie poddawaj się .zło nie może zwyciężyć . Ja kończę 12 NP i spotkałam się z trudnościami w zależności za kogo się modlę i w jakiej intencji. Awantury i choroby oraz bóle mięśni i stawów to normalka ale nie poddałam się ani raz . Walczę ze złym a pomocą jest Nasza Najdroższa Mateczka . Nic złego nie może się stać w takim towarzystwie.Pomodlę się pozdrawiam.

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Szczęsć Boze

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Nowenn odmówiłam już tyle, że ich nie liczę…Chyba kilkanaście. W przeróżnych intencjach.
W ich czasie nie raz, nie dwa coś mnie bolało czy też w domu lub pracy wybuchały kłótnie lub konflikty ale nawet do głowy by mi nie przyszło łączyć tych zdarzeń z odmawianiem tej pięknej modlitwy. Przecież miliony ludzi na świecie codziennie choruje, kłóci, jest przemęczonych czy też zniechęconych a nawet nie wiedzą jak się Różaniec odmawia.

mena
Gość

W swoim doświadczeniu 10 lat różańca całego (najpierw 3 części potem 4) po rozpoczęciu od września 2015 r. nowenny pompejańskiej (czyli za mocno dużo zmiany nie było mogę powiedzieć, że w zależności jakiej intencji odmawiam trudności są i to czasem wielkie, wiem jednak, że im większą łaską Bóg pragnie nam ofiarować tym bardziej zło działa, ale tylko i wyłącznie Bóg to dopuszcza aby powiększyć nasze zasługi.

barbara
Gość
barbara

Odmawiam 10 nowanne jestem na ukonczeniu , bylo powiem strasznie ,czasem przeszla mysl ze to nie ma sensu , ale zaraz ze to sprawka zlego i tu powiem 100% nie bede pisac co sie dzialo bo nie chce nikogo zniechecic , ale zachecic , aby sie nie poddawac wszystko minie , ja modle sie do sw. Michala Archaniola i biore go za swego obronce, pomaga i mam teraz spokoj w domu , achoroby to jest normale wszyscy chorujemy. Nie poddawaj sie Matka Boza jest z toba . Pozdrawiam

ela
Gość

Ja odmawiam 7 Nowennę.Na początku, w domu,teraz mam taką pracę,jestem emerytką,że w pracy.Na początku były łzy(zwłaszcza przy odmawianiu Tajemnicy bolesnej),potem Spowiedź Generalna.Nigdy całe szczęście nie zauważyłam działania złego.Odmawiam Nowennę i chyba nie przestanę,bo to modlitwa,która przede wszystkim nas odmienia,a od siebie trzeba zacząć naprawianie Świata.Szczęść Boże wszystkim odmawiającym Nowennę Pompejanską.

Kornelia
Gość
Kornelia
Dziekuje kochani za dodanie otuchy i mile slowo Macie racje ze choroby tak samo dotykaja tych ktorzy sie nie modla i Rozanca na oczy nie widzieli To odnosnie moim trudnosci z odmawianiem ale czasem trudno jest wytlumaczyc taki zbieg okolicznosci ze w tym dniu w ktorym rozpoczęłam modlitwe nagle sie te chorobska zaczely noze i to przypadek ale zostalo mi tydz a moje dziecko bedace zawsze okazem zdrowia w ciagu moich 47 dni Nowenny jest juz 3 raz chore Ale widzocznie tak ma byc A druga i tak rozpoczne chocby nie wiem co sie dzialo.Nic mnie nie odciagnie od tego… Czytaj więcej »

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij