Świadectwo Mateusza

Nowenna Pompejańska to najwspanialsza modlitwa, jaką kiedykolwiek poznałem. Odmówiłem do tej pory 3 Nowenny (jestem w trakcie 4-tej) i "efekty" przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Otrzymałem o wiele więcej niż prosiłem. Bardzo zbliżyłem się do Boga. Dlatego też zachęcam wszystkich do odmawiania Różańca Świętego i Nowenny Pompejańskiej. Naprawdę warto!
Read More

Lidia: Mam dobrego męża dzięki Nowennie Pompejańskiej

Chciałabym podzielić z Wami kochani jak Matka Najświętsza wysłuchuje naszych modlitw. Mam 28 lat jestem osobą wierzącą należę do Wspólnoty Odnowy w Duchu św. każdego dnia od kiedy pamiętam modliłam się o dobrego męża często brakowało mi cierpliwości. Półtora roku temu koleżanka podsunęła mi nowennę pomejańską ja pomyślałam sobie, że nie dam rady przez tyle dni odmawiać 3 różańców codziennie, ze to nie jest dla mnie.
Read More

Edyta: Cudowna przemiana serca

Pragnę podziękować miłosiernemu Bogu i Królowej Różańca za łaskę uzdrowienia serca mojej mamy. Moja mama cierpiała w małżeństwie z powodu braku miłości, samotności i wielu trudnych zachowań taty i w końcu w jej sercu pozostała tylko wielka gorycz, żal, złość i nawet nienawiść do męża. Była zatruta i to niszczyło...
Read More

Monika: Wszystko zmierza ku dobremu

Swoją Nowenne rozpoczęłam dwa lata temu, gdy wszystko mi się zawaliło, jak mi się wówczas wydawało. Od tamtego czasu odmówiłam ich juz kilka. Byłam bez pracy z mnóstwem problemów finansowych. Wtedy sięgnęłam po nowennę, o której kiedyś powiedziała mi pewna Pani, a która wymodliła sobie zdrowie z cieżkiej choroby.
Read More

Maria: Cudowna opieka Matki Najświętszej

Myśl, że nigdy nie jestem sama, bo jest przy mnie Matka Boża dodaje mi siły.
Read More

Kinga: O sytuacji po ludzku bez wyjścia i pomocy jaką otrzymałam.

Niech Będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica!
Przy odmawianiu części dziękczynnej Nowenny Pompejańskiej po ukończeniu każdej z trzech części różańca odmawia się modlitwę, która między innymi mówi: „Wszystkim będę głosić, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem się do Ciebie udawali”.
Tą modlitwą składa się obietnicę rozgłaszania różańca, a konkretnie rozgłaszania Nowenny Pompejańskiej. Jakże ja bałam się składania takich obietnic! Nie potrafiłam tego robić i oprócz namawiania do Nowenny Pompejańskiej w domu rodzinnym nigdy tego nie zrobiłam. Buntowałam się jak mam rozgłaszac cos co wcale nie dziala (czytaj jak nie dziala jak ja chcę).

Nowennę Pompejańską zaczełam odmawiac w 2013 roku w intencji zmiany pracy przez mojego męża gdzie szukanie jej przy tamtym trybie bylo niemozliwe. To byl totalny wyzysk. Bylismy rozdzieleni, pracowal za granicą. Nic spektakularnego się nie stało oprócz tego, że czulam sie niesamowicie silna, a zostalam sama z niemowlakiem. Po pół roku dolaczyłam do męża. Nie mineło kolejne pół roku a mąż stracil pracę. 2014 rok wspominam jako koszmar i początek mojej depresji. Dalej sie modlilam sie, ale bylo to odklepywanie. Wpadlam w czarna rozpacz. Z perspektywy czasu widze, że Pan Bóg podsuwał mi różne osoby, sytuacje, wyciągal rękę, którą ja odtrącałam. Żle się czułam zle traktowalam bliskich. Mimo to modlilam sie dalej, moja wiara byla bardzo mała ale bylam bardzo zdeterminowana. W 2015 roku wymodlilam pracę dla męża po 1,5 roku bezrobocia! Niby sie cieszylam, ale byłam tak zuchwala w swoim mysleniu, ze wszystko zwalilam na karb przypadku. Przeciez moja prosba nie zostala spelniona od razu, więc na pewno nie to jest wynikiem. Po dwóch miesiącach do męża docieraly słuchy, ze chca go zwolnic. Bardzo się przestraszylam i niemal natychmiast padłam na klęczki prosic Matkę Bożą Pompejańską o pomoc. Udalo się! Niestety za malo bylo we mnie ufnosci, dostalam ogromne laski ktorych nie umialam wykorzystac. Siedzialm zgorzkniala, zrospaczona i nieszczesliwa i nawet nie chcialam sie zmienic. Twierdzilam, że nie umiem, ze sie nie da. Mąż stracil pracę. Mialam ogromne pretensje do Boga, że to chyba jakis zart. Daje a potem odbiera. Po co? Dlaczego? Och jak bardzo nie chcialam wtedy zyc, za duzo problemow zwalilo sie na glowe.
Na szczęście w tym roku Milosierdzia udalo mi sie wszystko poukladac w glowie. Mogę szczerze powiedziec, ze doszlo do mojego nawrocenia, chociaz kiedys bym sie smiala z „nawrocenia” katolika… To co się dzieje, teraz w mojej rodzinie jest niesamowite. Otworzyły mi się oczy na wiele spraw. W styczniu rozpoczelam kolejna juz, nawet nie wiem ktora nowenne. O pomysle rozwiazanie naszej sytuacji. Mąż dostal prace! I mimo, ze za malo jest jeszcze we mnie ufnosci, wiary i nadziei jestem bogatsza o doswiadczenie i wiem w którą isc stronę. W stronę Nieba. Zdarza mi się jeszcze, że odmawiam moje codzienne różańce rozkojarzona i nieswiadoma, ale nie daje sie i wierze! To jest cos, czego nikt mi nie odbierze. Teraz odmawiam nowennę po raz pierwszy nie w swojej intencji, tylko w intencji nawrócenia bliskiej mi osoby. Da Bóg oby tak się stało i będę mogła wstawic kolejne swiadectwo. Polecam tez modlitwę, ktora mnie wiele dala – modlitwę przebaczenia O. Roberta deGrandis SSJ.
Bóg Zapłać. Dziękuję za możliwość udostępnienia świadectwa.
PS: Nie dajcie się! Mi podczas odmawiania Nowenny nasilają się objawy nerwicy, natręctwa, jestem kłótliwa, drażliwa, a podczas omawiania mam bluzniercze mysli. To są ataki Złego Ducha Oskarżyciela.

Maryjo Matko Słowa Przedwiecznego mniej w opiece moją rodzinę.
Królowo Różańca Świętego módl się za nami!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

3
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
tercjankazamrzycki jacekMaria W Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Maria W
Gość
Maria W

PROSZE USUNAC Z TEJ STRONY OSOBY KTORE SZKODZA WPISAMI TEJ STRONIE <TEMU FORUM

zamrzycki jacek
Gość
zamrzycki jacek

co do nawrócenia katolika ,to niema nic w tym dziwnego ,niema czegoś takiego jak nawrócenie raz i koniec ,człowiek nawraca się przez całe życie i po każdym upadku stara się nawracać na drogę chrystusową

tercjanka
Gość
tercjanka

Mocne i piękne świadectwo , czekamy na kolejne plynace z serca relacje , powodzenia