Ala: Podziękowania

chciałabym podziękować Matce Boskiej za wszystkie otrzymane łaski.Mimo,iż jeszcze moja intencja się nie spełniła,otrzymałam inne łaski o które nie prosiłam.
Read More

Magda: Z Maryją jestem bezpieczna

Chwała Panu i Maryji. Jest mi wstyd, ze dopiero teraz pisze to świadectwo. Odmawiam nowennę pompejańską od 3 lat, ile, nie wiem, na pewno duzo. Czasem bywało trudno, wiele jest niedokończonych, ale zawsze zaczynałam od nowa. Modliłam sie o uratowanie mojego małżeństwa było bardzo cieżko.
Read More

Natalia: Szczęśliwe i spokojne rozwiązanie

Witam Was kochani. Pragnę złożyć świadectwo. Jest to moja 3 Nowenna oczywiście otrzymałam za kazdym razem to o co prosilam Mateńkę. Ostania dotyczyła sCzęśliwego donoszenia ciąży i szcześliwego przeżycia cesarki. Od momentu wejscia na blok operacyjny wiedziałam, że mam się nie bać bo Ona czuwa nad nami.
Read More

Leszek: Ku przestrodze z happy endem

Nazywam się Leszek i chciałbym przedstawić moje świadectwo ku przestrodze. Byłem normalnym nastolatkiem wychowanym w średniozamożnej, wierzącej rodzinie. Zawsze miałem wszystko czego potrzebowałem. W wieku 22 lat poznałem cudowną dziewczynę. Szybko jej się oświadczyłem, następnie chodziliśmy z sobą aż osiem lat. Przeczytaj Leszek: Ku przestrodze z happy endem
Read More

Anna: Życie i zdrowie

Może powinnam czekać do kolejnego badania, ale to , że mój mąż żyje, jest zdrowy na dzień dzisiejszy, ze mamy naszego synka- to największy cud. Już raz składałam świadectwo, ale teraz będzie dwa lata- we wrześniu tego roku od kiedy mój mąż miał operację najbardziej złośliwego guza mózgu.Wszyscy nasi znajomi, z którymi mąż leczył się nie żyją.
Read More

Klaudia: Obcowanie świętych

Witam serdecznie wszystkich czytelników. To świadectwo kieruję do wszystkich, którzy mają jeszcze wątpliwości wobec wstawiennictwa Matki Bożej Pompejańskiej i obcowania świętych. Kochani kto „złapie się” różańca, nigdy się nie zawiedzie, a na pewno doświadczy cudów.

Nowenna Pompejańska zmieniła moje życie, obecnie odmawiam już chyba 17 Nowennę – gdy kończę jedną, zaczynam następną. Mimo, że moja modlitwa nie jest doskonała, a rozproszenia często porywają moje myśli gdzieś daleko, wierzę, że Duch Święty modli się we mnie, a Maryja wysłuchuje wszystkiego, jak cierpliwa i kochająca Mama.

Chciałabym opisać tylko kilka najważniejszych cudów, aby dać nadzieję zwłaszcza dla młodych małżonków. Sama wyszłam za mąż na początku sierpnia 2014r. Zaraz po ślubie zaczęłam Nowennę o zdrowe potomstwo, następną o to, aby dobry Bóg zawsze był źródłem naszej miłości małżeńskiej i wspierał nas zwłaszcza w trudnych chwilach. Tak, jak napisałam wcześniej – gdy kończyłam jedną Nowennę, zaczynałam następną – stąd nieustannie pojawiały się różne intencje nie tylko dla nas ale i dla mojej rodziny. Minął prawie rok – w czerwcu 2015r. zaczęłam drugą Nowennę o potomstwo. W trakcie jej odmawiania, ujawnił się nowotwór u mojej teściowej – nie zastanawiając się wiele zaczęłam równolegle drugą o jej uzdrowienie. Choć nie było łatwo, bo w wakacje nawarstwiło się mnóstwo trudności związanych z obecnością w szpitalu i powrotami do domu (oddalonego o 300km), zaczętym remontem w naszym mieszkaniu i innymi sytuacjami pożerającymi czas – odmawiałam różaniec po 10-tkach, często miałam problem z przypomnieniem sobie na jakiej tajemnicy skończyłam, cały czas jednak czułam obecność Matki Bożej, która pomogła dokończyć obie Nowenny. Niestety stan teściowej pogarszał się, a nowotwór w bardzo szybkim tempie zabierał jej kolejne funkcje życiowe. Gdyby nie opieka Matki Bożej i pokój w sercu, który odczuwałam podczas tych strasznych dni, zapewne wpadłabym w panikę – zaś Królowa Różańca dodała mi odwagi i pomogła stać się opoką dla mojego umęczonego wówczas cierpieniem męża. Pod koniec sierpnia coś tknęło mojego męża, żeby pojechać do teściowej, wierzę, że to Matka Boża dała nam łaskę pożegnania się z mamą, gdyż „wymieniając” przy łóżku chorej – teścia i szwagra, po ok. 15 minutach od naszego przyjazdu, tylko my we dwoje z mężem byliśmy świadkami jej odejścia do wieczności.

Wierzę, że mimo wielkiego cierpienia i bólu po tak niespodziewanym wydarzeniu, jakim była śmierć mamy (wydawała się być okazem zdrowia), był to początek tajemniczego i pełnego miłości planu Bożego dla teściowej – która będąc bardzo pobożną osobą mogła szybko powrócić do Domu Ojca. My zaś co się później okazało zyskaliśmy wstawiennictwo wśród świętych J W październiku zamówiłam Msze Gregoriańskie za dusze teściowej, które z powodu „natłoku” intencji mszalnych przesunęły się z października 2015r. na luty 2016r. W tym jednak też był ukryty plan Boży.

Czasem w modlitwie mówiłam zmarłej mamie, aby uprosiła nam dzieciątko i opiekowała się nami. Gdy nastał luty i zaczęły się „gregorianki”, właśnie w tym miesiącu zaszłam w ciążę! Dowiedziałam się w ostatnim dniu lutego 29, a przedostatnim dniu gregorianek. Obecnie jestem w 7 tygodniu ciąży i znów odmawiam Nowennę Pompejańską, zawierzając moje dziecko Maryi, aby chroniła je przed poronieniem oraz wszelkimi chorobami – o szczęśliwy przebieg ciąży.

To jednak nie koniec, gdyż potężnym Orędownikiem w naszym życiu jest również św. Józef! W styczniu otrzymałam maila od koleżanki, aby napisać list z prośbami do św. Józefa. Nie myśląc wiele napisałam swoje prośby, w tym o łaskę potomstwa, po czym zaniosłam do kościoła – tam go zostawiając. Ponieważ również w styczniu zaczęły się też „napięcia” w pracy mojego męża, wypisałam św. Józefowi konkretnie co mi na duszy leżało. 1 lutego zaczęłam również Nowennę Pompejańską o dobrą pracę na miejscu dla mojego męża, bez ciągłych delegacji. Matka Boża działa szybko, już 2 dni później mój mąż dostał wypowiedzenie, będąc jeszcze w delegacji. Dzięki Bogu i Matce Najświętszej w połowie lutego dostał ofertę nowej pracy na miejscu! Chwała Panu!

Kochani nie można się załamywać, jak wydaje nam się, że Bóg zamyka drzwi to otwiera okno. Okno, z którego widać zupełnie nową perspektywę! Boży plan dla nas. Codziennie uczę się zawierzać i Wam Drodzy życzę, aby w tym Roku Miłosierdzia Pan otworzył na oścież okna Waszego życia na Miłość. Zawierzajcie Matce Bożej, św. Józefowi, Aniołom (to potężni Przyjaciele), św. Annie, św. Gabrielowi Possenti, św. Ricie, bł. Bartolo Longo, a także wszystkim świętym, nie zapominając o wspaniałym wstawiennictwie naszych ukochanych zmarłych!

Wielbi dusza moja Pana!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Klaudia: Obcowanie świętych"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ela
Gość

Mam nadzieje ze równiez kiedys bede mogla napisac tak piekne swiadectwo. Dziekuje.

barbara
Gość
barbara

Piekne swiadectwo!

Kazia
Gość

Piękne świadectwo ja dopiero kończe 2 nowenne pompejańską i też czuje jak Matka Boża wszystkim kieruje jej plan jest taki i my musimy sie zdać na Wolę Bożą a KRÓLOWA RÓŻAŃCA ŚWIĘTEGO nikogo nie opuści i każdego wysłuchuje jak tylko się do niej każdy gorliwie modli czego z całego serca Sobie i Wszystkim życze kto się do niej ucieka i modli SZCZĘŚĆ BOŻE WSZYSTKIM MODLĄCYM i zachęcam wszystkich do modlitwy różańcowej jak nas prosi o to MATKA BOŻA AMEN.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!