Anna: Odpowiedź Boga na moje wołanie

Szczęść Boże ! Mam na imię Anna. Swoją pierwszą nowennę rozpoczęłam 1 września, kiedy myślałam, że mój świat się kończy a ja jestem bliska depresji. Pochodzę z katolickiej rodzinny, bardzo tradycyjnej, gdzie rodzina to największa wartość. Jako dziecko należałam do Ruchu Światło-Życie i byłam blisko Boga. Wyjazd na studia do innego miasta a potem praca spowodowały, że wiara i prawdziwe wartości zeszły na drugi plan. Cały czas lawirowałam pomiędzy dobrami doczesnymi, którymi świat nas kusi a wartościami, które wpoiła we mnie rodzina.
Przeczytaj całość

Ana: wydarzyło się mnóstwo różnych rzeczy

To moje pierwsze świadectwo ( kilka razy próbowałam ale zawsze coś mi przeszkadzało) mimo że NP odmawiam nieustannie od grudnia 2015 roku, w tym czasie trzy razy odmówiłam dwie NP jednocześnie. Cztery lata temu mój świat zmienił się o 180%, szukając pomocy zaczęłam odmawiać różne modlitwy, najpierw poprosiłam orędownika ojca Pio, św. Ritę, itd.
Przeczytaj całość

Nina: Małżeństwo mojego syna

Wierzę,że Pan Bóg ich bardzo kocha
Przeczytaj całość

Barbara: Moje świadectwo na siłę Nowenny Pompejańskiej

Szczęść Boże. Chciałabym podzielić się z Wami moim świadectwem. Nowennę Pompejańską odmawiałam pięciokrotnie. Pierwsza Nowenna była w intencji mojego męża, który po utracie pracy przez kilka miesięcy był bezrobotny. Udało mu się znaleźć pracę jako przedstawiciel handlowy. Było mu bardzo ciężko. Umowa na okres próbny, nieznana na rynku firma, brak...
Przeczytaj całość

Krzysztof: Udrożniona tętnica szyjna

We wrześniu zeszłego roku pobiegłem w Maratonie Warszawskim. Wydawało mi się, że jestem dobrze przygotowany lecz ok 30 km pojawiły się spore problemy z widzeniem po lewej stronie. Maraton ukończyłem idąc do mety, zgodnie z sugestą pracownika maratonu (warto aby przeszkolić jednak pracowniów od strony medycznej ponieważ w moim stanie...
Przeczytaj całość

Justyna: Maryja podała mi swą dłoń…

Szczęść Boże. Minął długi czas od odmówienia mojej pierwszej NP., ale czuję że muszę podzielić się z Wami moim świadectwem. Czuję, że właśnie tego chce ode mnie Matka Boża. Odważyłam się wreszcie napisać o moim duchowym przebudzeniu. Bóg, wiara, religia, kościół były dla mnie zawsze ważne, ale nie najważniejsze….Na szczęście dzięki Matce Bożej narodziłam się na nowo.

Jestem 33letnią mamą i żoną od ponad 10 lat. To były dla mnie trudne lata ze względu na częste nadużywanie alkoholu przez mojego męża. I gdy bywało już bardzo, bardzo źle to wołałam do Matki Bożej – „Maryjo, ratuj!”. Kiedy już byłam bliska podjęcia decyzji o rozwodzie często słyszałam głos : „Poczekaj jeszcze”, „Zaufaj mi”, „Nie poddawaj się, jeszcze trochę” . Słuchałam tego głosu, choć już nie miałam sił i nadziei.
O Nowennie dowiedziałam się z internetu, jednak nie od razu ją przyjęłam. Czułam wewnątrz, że to właśnie jest TO, jedyna pomoc! Odrzucałam tę myśl: przecież nie dam rady, 3 różańce to tak dużo…Ale głos wewnętrzny nie odpuszczał, ciągle słyszałam : odmów nowennę. Znowu posłuchałam wewnętrznego głosu i odmówiłam pierwszą NP w intencji męża – o porzucenie alkoholu. Była to wiosna/lato 2014r. Podczas trwania nowenny wielkich zmian nie było, ale zawierzyłam Maryi i nie przerwałam modlitwy. Ufałam. Wyobraźcie sobie, że Najświętsza Pani wiedziała jak rozwiązać mój problem. Jesienią 2014r. mój mąż dostał propozycję pracy za granicą ( absolutnie której był wielkim przeciwnikiem!!). To brak pracy był powodem picia. I właśnie wtedy zapaliła mi się czerwona lampka- Matka Boża pomogła!
Ale to nie koniec historii. Oprócz tego, że sytuacja w rodzinie uległa poprawie to jeszcze spłynęło na mnie tak wiele łask….nawrócenia, miłości, przebaczenia innym (mężowi) i sobie. Od tamtej pory zaczęłam widzieć działanie Pana Boga i znaki jakie mi daje. W styczniu 2015r. Maryja wzięła mnie za rękę i poprowadziła mnie do swojego Syna- Jezusa. Wiedziałam co chce mi powiedzieć- „Mojemu Synowi wszystko powierz”. I tak też zrobiłam. Poczułam ogromny żal za grzechy a jednocześnie wielką miłość i radość w sercu.
Moją druga NP. mówiłam też za męża, ale w intencji jego nawrócenia, o otwarcie serca na Bożą miłość. I również tu Maryja nie zawiodła- mąż przystąpił nawet do spowiedzi bez większych wymówek- jak to miał w zwyczaju. Trzecia nowenna (najtrudniejsza) była za dusze czyśćcowe. Zły się wściekał. Czasem modląc się ogarniał mnie wielki lęk i strach, do takiego stopnia że momentami chciałam przerwać. Krzyczał w moich myślach, abym to skończyła, „Po co ci to?” „I tak im nie pomożesz” itp. Podczas nowenny miałam sen w którym przyszedł do mnie mój dziadek, który zmarł 2-3 mce wcześniej. Był młodym mężczyzną ubranym w żołnierski strój, przyszedł do kościoła wraz z 2 innymi, nieznanymi mi osobami . Nie miał czasu ze mną rozmawiać, gdyż cała ich trójka szła przed ołtarz, gdzie były dla nich uroczyście przygotowane fotele (?). Może przypisuję sobie niepotrzebnie zasługę, ale miałam wrażenie (uczucie), że te osoby wyszły z cierpienia jakim jest czyściec właśnie dzięki tej nowennie.
Na zakończenie kochany bracie/ siostro chcę Ci powiedzieć: nie bój się zaufać Maryi. ONA wie jak Ci pomóc. Ufaj i trwaj! ONA nie opuszcza nikogo, kto się do NIEJ ucieka. Ja odnalazłam pokój w sercu, miłość, odwagę i chcę zawsze Bogu mówić „TAK”. Na samą myśl „Jezus” me serce wypełnia radość. Jeśli więc jeszcze nie wierzysz tej nowennie- nie zwlekaj dłużej, bo Maryja czeka aby Ci pomóc. Wystarczy że weźmiesz do ręki różaniec i…..dalej już wiesz.
Maryjo, Moja Pani Najświętsza- nie znajduję nawet słów aby Ci podziękować, że dałaś mi poznać że Jezus jest najważniejszy, dziękuję Ci…..

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Justyna: Maryja podała mi swą dłoń…"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Gosia
Gość

Piękne świadectwo! Trwaj w modlitwie. Chwała Panu i Matce Przenajświętszej!

Barbara
Gość
Barbara

Tak pięknie napisane świadectwo. Dziękuje

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Wzruszające świadectwo:) wielu dalszych błogosławieństw i łask, życzę Pani Justyno!z Panem Bogiem

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!