Monika: Znalezienie dobrej pracy

Odmówiłam trzy Nowenny, drugą w intencji znalezienia dobrej pracy. I tak się stało. Znalazłam ją ok. 3 miesiące po zakończeniu nowenny. Wiązało się to z wkroczeniem na całkiem dla mnie nowy grunt zawodowy, o którym nigdy wcześniej nie myślałam. Praca znalazła się jakby sama, poprzez innych ludzi. Przeczytaj Monika: Znalezienie...
Read More

Iwona: Prośba o zdrowie

Właśnie wtedy pytając się co słychać dowiedziałam się o Nowennie Pompejańskiej i jej skuteczności . Jestem osoba wierzącą ale przez ostatnie lata zawsze los mnie i mojej rodziny nie oszczędzał . Zawsze działo się coś co powodowało ,że coraz bardziej odwracałam się od Boga.
Read More

Marta: cuda

Witam. Chciałabym podzielić się po raz drugi świadectwem. Odmawiałam po raz drugi Nowennę do Sw. Rity. W pierwszej otrzymałam łaski o które prosiłam. Chcę podzielić sie z Wami co mnie spotkało...Prosiłam Ritę o 2 łaski...pierwsza z nich to prosiłam aby Sw. Rita dała mi jakiś znak, że jest przy mnie...Przeczytaj...
Read More

Marcin: Modliłem się o zdrowie dla żony

Modliłem się o zdrowie dla żony przed ważnymi badaniami i badania wyszły dobrze :-) ale po za tą łaską otrzymałem coś jeszcze. Łaskę zaufania do Pana Jezusa głód modlitwy i bliskości. Dziękuję dziękuję dziękuję
Read More

Ł: dziękuję z całego serca za tą łaskę Królowo Różańca Świętego

Dziś ostatni dzień nowenny i chcę podzielić się świadectwem. Nowenne zacząłem odmawiać w chwili gdy moja mama była w ciężkiej chorobie lekarze nie chcieli jej leczyć miała ciągle nawroty bo była chora na niedrożność jelit jadła same miksowanie papki
Read More

Justyna: Maryja podała mi swą dłoń…

Szczęść Boże. Minął długi czas od odmówienia mojej pierwszej NP., ale czuję że muszę podzielić się z Wami moim świadectwem. Czuję, że właśnie tego chce ode mnie Matka Boża. Odważyłam się wreszcie napisać o moim duchowym przebudzeniu. Bóg, wiara, religia, kościół były dla mnie zawsze ważne, ale nie najważniejsze….Na szczęście dzięki Matce Bożej narodziłam się na nowo.

Jestem 33letnią mamą i żoną od ponad 10 lat. To były dla mnie trudne lata ze względu na częste nadużywanie alkoholu przez mojego męża. I gdy bywało już bardzo, bardzo źle to wołałam do Matki Bożej – „Maryjo, ratuj!”. Kiedy już byłam bliska podjęcia decyzji o rozwodzie często słyszałam głos : „Poczekaj jeszcze”, „Zaufaj mi”, „Nie poddawaj się, jeszcze trochę” . Słuchałam tego głosu, choć już nie miałam sił i nadziei.
O Nowennie dowiedziałam się z internetu, jednak nie od razu ją przyjęłam. Czułam wewnątrz, że to właśnie jest TO, jedyna pomoc! Odrzucałam tę myśl: przecież nie dam rady, 3 różańce to tak dużo…Ale głos wewnętrzny nie odpuszczał, ciągle słyszałam : odmów nowennę. Znowu posłuchałam wewnętrznego głosu i odmówiłam pierwszą NP w intencji męża – o porzucenie alkoholu. Była to wiosna/lato 2014r. Podczas trwania nowenny wielkich zmian nie było, ale zawierzyłam Maryi i nie przerwałam modlitwy. Ufałam. Wyobraźcie sobie, że Najświętsza Pani wiedziała jak rozwiązać mój problem. Jesienią 2014r. mój mąż dostał propozycję pracy za granicą ( absolutnie której był wielkim przeciwnikiem!!). To brak pracy był powodem picia. I właśnie wtedy zapaliła mi się czerwona lampka- Matka Boża pomogła!
Ale to nie koniec historii. Oprócz tego, że sytuacja w rodzinie uległa poprawie to jeszcze spłynęło na mnie tak wiele łask….nawrócenia, miłości, przebaczenia innym (mężowi) i sobie. Od tamtej pory zaczęłam widzieć działanie Pana Boga i znaki jakie mi daje. W styczniu 2015r. Maryja wzięła mnie za rękę i poprowadziła mnie do swojego Syna- Jezusa. Wiedziałam co chce mi powiedzieć- „Mojemu Synowi wszystko powierz”. I tak też zrobiłam. Poczułam ogromny żal za grzechy a jednocześnie wielką miłość i radość w sercu.
Moją druga NP. mówiłam też za męża, ale w intencji jego nawrócenia, o otwarcie serca na Bożą miłość. I również tu Maryja nie zawiodła- mąż przystąpił nawet do spowiedzi bez większych wymówek- jak to miał w zwyczaju. Trzecia nowenna (najtrudniejsza) była za dusze czyśćcowe. Zły się wściekał. Czasem modląc się ogarniał mnie wielki lęk i strach, do takiego stopnia że momentami chciałam przerwać. Krzyczał w moich myślach, abym to skończyła, „Po co ci to?” „I tak im nie pomożesz” itp. Podczas nowenny miałam sen w którym przyszedł do mnie mój dziadek, który zmarł 2-3 mce wcześniej. Był młodym mężczyzną ubranym w żołnierski strój, przyszedł do kościoła wraz z 2 innymi, nieznanymi mi osobami . Nie miał czasu ze mną rozmawiać, gdyż cała ich trójka szła przed ołtarz, gdzie były dla nich uroczyście przygotowane fotele (?). Może przypisuję sobie niepotrzebnie zasługę, ale miałam wrażenie (uczucie), że te osoby wyszły z cierpienia jakim jest czyściec właśnie dzięki tej nowennie.
Na zakończenie kochany bracie/ siostro chcę Ci powiedzieć: nie bój się zaufać Maryi. ONA wie jak Ci pomóc. Ufaj i trwaj! ONA nie opuszcza nikogo, kto się do NIEJ ucieka. Ja odnalazłam pokój w sercu, miłość, odwagę i chcę zawsze Bogu mówić „TAK”. Na samą myśl „Jezus” me serce wypełnia radość. Jeśli więc jeszcze nie wierzysz tej nowennie- nie zwlekaj dłużej, bo Maryja czeka aby Ci pomóc. Wystarczy że weźmiesz do ręki różaniec i…..dalej już wiesz.
Maryjo, Moja Pani Najświętsza- nie znajduję nawet słów aby Ci podziękować, że dałaś mi poznać że Jezus jest najważniejszy, dziękuję Ci…..

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Justyna: Maryja podała mi swą dłoń…"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Gosia
Gość

Piękne świadectwo! Trwaj w modlitwie. Chwała Panu i Matce Przenajświętszej!

Barbara
Gość
Barbara

Tak pięknie napisane świadectwo. Dziękuje

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Wzruszające świadectwo:) wielu dalszych błogosławieństw i łask, życzę Pani Justyno!z Panem Bogiem

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!