Izabela: zaufajcie Mateńce Ona da nam to co jest dla nas NAJLEPSZE

Szczęść Boże,po raz kolejny spieszę napisać o kolejnej łasce jaką otrzymałam od MATEŃKI. W październiku 2013 r. zaczęły się u mnie w pracy wielkie problemy, dostawałam coraz to więcej obowiązków, nie dawałam sobie z nimi rady. W końcu Dyrektor obciążył mnie jeszcze jednym zagadnieniem, które robił do tej pory sztab...
Przeczytaj całość

Marlena: Odzyskaliśmy siebie, odzyskaliśmy życie!

Witajcie. Pragnę w tym miejscu złożyć świadectwo o, chyba niezliczonych łaskach, jakimi Maryja obdarowała moją rodzinę. Otóż odmawiałam nowennę pompejańską jednocześnie z moim mężem (on dawno złożył tu swe świadectwo) w intencji opieki Matki Bożej nad zdrowiem i całym życiem mojego męża, cierpiącego na depresję, a borykającego się od kilku lat z ogromną ilością problemów zawodowych, obecnych jak i przeszłych, prywatnych, a także finansowych.
Przeczytaj całość

Andrzej: Uwolnienie z więzienia

Pragnę powiedzieć, że nawet z „piekła na ziemi” Maryja może nas wyzwolić. Otóż odmówiłem nowennę pompejańską i po 14 miesiącach spędzonych w areszcie śledczym, odzyskałem wolność dzięki Matce Bożej z Pompejów! To był niewątpliwie cud, gdyż groziła mi bardzo wysoka kara… Nie mogąc pogodzić się ze zdradą żony, będąc w totalnej rozpaczy, tak nieszczęśliwie się złożyło, że zraniłem jej konkubenta. Nie chciałem dźwigać tego krzyża odrzucenia przez najbliższą mi na świecie osobę i ulegając namowom złego – w jednej chwili – straciłem wszystko, czyli ukochanego synka, dobre imię, wolność i pracę. Obecnie jestem po odmówieniu kolejnych dwóch nowenn: o znalezienie pracy i o nawrócenie mojej żony. Wciąż czekam na efekty swojej modlitwy i ufam Maryi, że nie zostawi nas w potrzebie. Chwała Panu! Andrzej
Przeczytaj całość

Aneta: Świadectwo wysłuchania mojej modlitwy

Witam, chciałabym podzielić się ze wszystkimi łaską jakiej doświadczyłam za wstawiennictwem Najświętszej Marii Panny. Zaczynając od początku: mam na imię Aneta i mam 22 lata. W ostatnim czasie przechodziłam bardzo trudny okres. Zostawił mnie chłopak w którym byłam bardzo zakochana i chyba po części też uzależniona od niego.To był toksyczny...
Przeczytaj całość

Monika: Wielkie i małe cuda

Szczęść Boże ! Chciałam podzielić się z Wami moim świadectwem. Obiecałam sobie ze gdy zakończę Nowenne to na pewno je napisze i pisze. Zacznę od tego ze tak naprawdę na Nowenne Pompejańska trafiłam przypadkowo będąc u znajomej gdy w moim życiu działo się źle. Powiedziała bym sobie obejrzała świadectwo pewnej kobiety na YT wiec postanowiłam ze obejrzę. Po obejrzeniu tego świadectwa coś mnie ruszyło i stwierdziłam ze muszę spróbować chociaż. I spróbowałam. Dużo czytałam świadectw bardzo rożnych które również mnie motywowały do tego by spróbować i spróbowałam. Zaczęło się u mnie w sumie od rozstania z chłopakiem.. pogubił się i stwierdził ze nie chce mnie ranić to nie ma sensu itd..
Przeczytaj całość

Jolanta: Wydawało mi się, że odmówienie całego różańca jednego dnia jest niemożliwe

Niełatwo jest dać świadectwo, kiedy bezpośredniego spełnienia intencji, w której się modliłam, nie doświadczyłam. Byłam od początku nastawiona, że nie będzie z tym łatwo. Modliłam się o nawrócenie na katolicyzm i chrzest chłopaka mojej córki, by mogli żyć razem w uświęconym związku sakramentalnym, jeśli Bóg to przewidział. Tak dużo jest tych „jeśli”, a zwłaszcza potrzeba konkretnego „tak” od tej osoby, o którą się modlę, że mam świadomość, że to może potrwać. A poza tym wiem, że ten chłopiec chce się zbliżyć do naszej wiary, ale jest to bardzo trudne, jeśli się nie wierzy, nie wyniesie się tego z domu… trzeba cudu. Ale ja wierzę w cuda.

Po pierwsze, odmówiłam całą nowennę, choć wydawało mi się, że odmówienie całego różańca jednego dnia jest niemożliwe. A właściwie problem miałam tylko jednego dnia, gdzieś na 2 czy 3 dni przed końcem i pomyślałam, że bardzo temu „przeszkadzającemu” zależy, żebym nie uwierzyła i dała sobie spokój. A ja wierzyłam coraz mocniej, że ta modlitwa działa. Nie wprost, nie natychmiast, ale działa. Pomogłam sobie w odmawianiu Nowenny , kupując płynę z nagraniem, żeby móc to w ogóle wykonać, bo pracuję kilkanaście godzin dziennie i nie byłabym w stanie modlić się ponad godzinę po powrocie do domu. Modliłam się więc w samochodzie rano, jadąc do pracy, potem przejeżdżając z jednej pracy do drugiej, wracając wieczorem do domu i kończyłam wieczorem przed snem i dopiero wtedy brałam różaniec do ręki. Po drugie, doświadczyłam naprawdę pokoju wewnętrznego – przestałam wściekać się na kierowców i kląć na nich podczas jazdy. Nie złościłam się, jeśli wyglądało na to, że się spóźnię do pracy. Nawet czułam, że się cieszę, że dłużej mogę być na modlitwie, zamiast gnać znowu do obowiązującego kieratu. Ale też jestem spokojniejsza, jeśli chodzi o nasze życie, dzieci, pracę itd. Nabrałam dystansu, wierzę, że moja modlitwa jest potrzebna, więc poza całym różańcem czasami odmawiałam jeszcze dziesiątek różańca w innej intencji albo za dorosłego syna i noszę się z myślą, by rozpocząć modlitwę za niego albo za córkę, która pisze pracę magisterską i równocześnie ciężko pracuje. Trudno mi się zdecydować, bo obie intencje są ważne, a wiem, że młodsza córka, która z konieczności musiała się ze mną modlić, jadąc kilkanaście kilometrów do szkoły, choć rozumiała intencję, była zmęczona moim narzucaniem tej formy zawłaszczania przestrzenią dźwiękową samochodu. Dlatego chwilę odczekam i zacznę znów. Może po świętach, bo paradoksalnie najbardziej przeszkadzało wszystkim w domu, kiedy w wolne dni odmawiałam różaniec, słuchając go w kuchni. A będzie teraz tyle dni, kiedy to będzie trudne i wszyscy będą oczekiwać, że im, a nie modlitwie, poświecę całą uwagę. Sam fakt, że chcę kontynuować tę modlitwę jest swoistym cudem. Nigdy nie umiałam się skupić na modlitwie tak długo , ani nie ceniłam odmawiania „zdrowasiek”, sądząc ludzi, którzy to robią jako prymitywne trzymanie się rytuałów. Musiałam poczuć, ile to mi daję, by móc teraz publicznie za te sądy przeprosić. Byłam zbyt popędliwa w tych ocenach i niesprawiedliwa. Widzę to wyraźnie dziś. Mam nadzieję, że Maryja zadziała w omodlonej przez mnie intencji w odpowiednim czasie i wtedy napiszę nowe, mam nadzieję, entuzjastyczne świadectwo.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!