Łucja: po śmierci bardzo bliskiej mi osoby

Nie mogę powiedzieć, że ból minął...ale on na zawsze pozostanie. Mogę za to powiedzieć z całą pewnością, że Matka Boża pomogła mi wtedy to po prostu przetrwać
Read More

Małgorzata: Prosiłam o uwolnienie męża i mnie od złego

Witajcie czciciele Maryi ! O nowennie dowiedziałam się przypadkiem , Dziękuję wszystkim , którzy opisują tutaj swoje świadectwa
Read More

Tadeusz: Piękna modlitwa

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica. Jestem juz w trakcie odmawiania szóstej Nowenny w moim życiu, z czego dwie niestety przerwalem. Były różne intencje: prośba o przyblizenie się i całkowite oddanie Matce Bożej, prośba o łaskę czystości, dziękczynna za narodzonego syna.
Read More

Wierząca: Wyzwolenie z nałogu

Po raz kolejny wracam na tą stronę by złożyć świadectwo działania w moim życiu Maryi poprzez Nowennę Pompejańską. Kolejną Nowennę Pompejańską (odmawiam nieprzerwanie już od 2 lat) odmówiłam w intencji wyzwolenia mojego męża od nałogu tytoniowego. Przeczytaj Wierząca: Wyzwolenie z nałogu
Read More

Łukasz: Mały kościółek i nowenna

O nowennie Pompejańskiej dowiedziałem się od księdza, do ktorego kościoła przyprowadziła mnie Matka Przenajświętrza ( jadąc samochodem przez las polną drogą nagle dojechałem do kościoła, którego nie było wcześniej widac z drogi). Kapłan po kilku spotkaniach odrazu mnie rozszyfrował, bo mamy problemy małżeńskie. Dzięki jego radom zacząłem 6.12.17 modlić się...
Read More

Jola: Spóźnione świadectwo.

Właśnie ukończyłam piątą Nowennę i jeszcze nie napisałam żadnego świadectwa. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że Nowenna tak bardzo zmieniła życie moje i moich bliskich, że nie bardzo wiedziałam jak to opisać. Zacznę od początku. W połowie czerwca zeszłego roku postanowiłam spróbować odmówić nowennę, o której opowiedziała mi moja znajoma. Na początku nie wierzyłam, że znajdę czas na cały różaniec przez tyle dni – nadmienię, że pracuję zawodowo i wychowuję niepełnosprawne dziecko, które wymaga całodobowej opieki, więc jest kilka tematów do ogarnięcia każdego dnia.

Zbliżały sie jednak wakacje i pomyślałam spróbuję, czasu będzie więcej. Długo myślałam nad intencją, byłam człowiekiem w gruncie rzeczy szczęśliwym i niczego mi nie brakowało, ale pomyślałam o mojej starszej córce, która właśnie kończyła licencjat i postanowiłam sie pomodlić za nią – o odwage w dorosłym życiu, a to dlatego,że wydawała mi się trochę zagubiona.
W połowie Nowenny wydarzyła sie rzecz niespodziewana. Moja mądra, śliczna, zdrowa i szczęśliwa córka, za którą sie modliłam nagle zachorowała na ciężką chorobę i była hospitalizowana ponad 8 tygodni. Świat mi sie zawalił i nigdy nie czułam sie tak nieszczęśliwa jak wtedy – nie mogłam nic z tego zrozumieć, dlaczego teraz, dlaczego znowu moje dziecko, dlaczego już drugie i do tej pory zdrowe dziecko. Byłam w rozpaczy, ale postanowiłam zawierzyć Bogu wszystko co ma być. Bywały momenty kiedy myślałam, że gdybym nie zaczęła tej Nowenny…
Leczenie i rehabilitacja trwają do dzisiaj, diagnozy, badania i ta niepewność, czy jeszcze kiedyś bedzie jak dawniej. Podtrzymywały mnie na duchu słowa mojego ulubionego kaznodziei: wpuść Boga do swojego życia, a rozwali ci wszystko w pył i potem zbuduje na nowo. Chcę wierzyć,że tak właśnie się stało w moim życiu. Dokończyłam Nowennę, potem zmówiłam jeszcze dwie w intencji chorej córki, potem jeszcze jedną w Bogu wiadomej intencji za mojego męża, a potem pomyślałam,że chcę uratować jakąś duszę czyśćcową i zmówiłam Nowennę za duszę mojego wujka, który miał trudne życie i po ludzku patrząc może mieć kłopoty ze zbawienie.
Co sie zmieniło w moim życiu? Oddałam Jezusowi Miłosiernemu przyszłość mojej córki i mocno wierzę, że to co się jej przydarzyło było po coś. Nauczyłam się kochać tą piękna modlitwę, wyciszyłam sie i co najważniejsze, od kiedy odmawiam nowennę wciąż jestem w stanie łaski uświęcającej i wciąż mogę przyjmować Ciało Pana, choć wczesniej zdarzały się bardzo długie przerwy.
Za chwilę zacznę odmawiać kolejną Nowennę, bo intencje same ustawiają mi się w kolejce i co dziwne dotyczą zupełnie obcych mi ludzi – mam po prostu uczucie, że ktoś czeka na moje wstawiennictwo.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Bożenakrystyna Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
krystyna
Gość
krystyna

Twoje świadectwo jest piękne. O słowach kaznodziei , które przytoczyłaś Jolu ja również postaram się pamiętać.

Bożena
Gość

Dziękuję Ci za to świadectwo. U mnie jest podobnie odmawiam w tej chwili 3 nowennę i tak jak mówisz nasuwają mi się następne intencje. Nie za bardzo rozumiałam, ale w Twoim świadectwie jest zdanie, które do mnie dotarło. „Wpuść Boga do swojego życia, a rozwali ci wszystko w pył i potem zbuduje na nowo”. Wierze, że tak będzie Matko przenajświętsza. Życzę Ci wytrwania w modlitwach. Szczęść Boże