Joanna: Miłość

Witam wszystkich proszących o łaskę.
Wczoraj wieczorem podczas odmawiania mojej drugiej NP uświadomiłam sobie, że nie złożyłam świadectwa a powinnam.
Pół roku temu zaczęłam odmawiać swoją pierwszą NP w intencji znalezienia prawdziwej miłości. Byłam po kilku nieudanych związkach i depresji z tym związanej. Ciągle szukałam, ale każdy kolejny poznany mężczyzna okazywał się coraz „gorszy”. Albo był dla mnie nie miły, albo zaborczy albo kłamał od samego początku.
Dlatego uznałam, że skoro ja nie potrafię go znaleźć, poprosiłam Matkę Boską aby Ona mi go znalazła.
W połowie grudnia 2015 przez internet poznałam Francisco. Był na dwa dni w Warszawie i chciał się spotkać. Nie wiem dlaczego, ale od razu powiedziałam: to ten wymodlony! Już przed spotkaniem z Nim wiedziałam, że zesłała go Matka.
Francisco od początku zachowywał się wobec mnie cudownie. Tak, jak powinno być. On sam mówił, że to musiał być jakiś cud, że się w ogóle spotkaliśmy, że to jest coś wyjątkowego, że ludzie mieszkający od siebie tak daleko, nie mający ze sobą żadnych powiązań, są w stanie się spotkać i tak na siebie oddziaływać.
Było cudownie. Ja wręcz latałam ze szczęścia. Każda jego wiadomość wywoływała na mojej twarzy uśmiech.
Niestety po miesiącu zaczęły się problemy. Jego firma przeniosła go do Rumunii. Podjęłam decyzję, że będę tam jeździła, że nie zrezygnuję z tego dla głupiej odległości. Ale do mojej duszy wkradł się strach. Zaczęłam być dla niego uciążliwa i postanowił zakończyć tą relację. Od 30 stycznia nie mamy ze sobą kontaktu.
Od tej pory znowu dopadła mnie depresja. Odmawiam drugą NP ale póki co nic się nie poprawiło. Złożyłam intencję na mszę w Pompejach. Niestety nic się nie wydarzyło. On nadal milczy a ja zaczynam tracić nadzieję.
Wiem, że to Matka mi go zesłała. Wiedziałam to od początku. Teraz proszę o naprawę tego co się popsuło.
Proszę, pomódlcie się w mojej intencji.

11 myśli na temat „Joanna: Miłość

  1. Jesli Matka Boza zeslalaby Ci Twojego ukochanego, to napewno nie zabralaby Ci go. Jesli Pan Bog co daje, to nigdy nie zabiera.

    • Tak to prawda…….szkoda, że tego nie widzimy na początku, tylko swoje decyzje, wybory próbujemy za wszelka cenę wcisnąć, że to przyszło od Boga….a potem zadajemy głupie pytania …dlaczego??? czemu mnie nie Obroniłeś?????
      Boże jacy, jakie jesteśmy naiwne i głupie…- przynajmniej ja….

  2. Joasiu
    tak bardzo chciałabym Cię wesprzeć, ale to że piszę to nie moja wola…..4 lata temu dałam sobie szansę na miłość i tak jak Ty poznałam kogoś przez internet – nawet „pokłóciłam” się z Jezusem, że nie prosiłam o żadnego faceta….byłam tak jak Ty zafascynowana i też wszystko było magiczne i nie do opisania….efekt końcowy …ślub, szybki a rozwód jeszcze szybszy….on narobił mi długów i……
    na domiar złego, wpadłam w depresję….i w rozpaczy wołałam do Boga, ….czy ja nie zasługuje na nikogo wartościowego – Boże jestem wierna Ci…..i ktoś do mnie zadzwonił…..cudowny człowiek, a po 9 miesiącach znajomości …..jeszcze gorszy niż mój mąż….aż ciarki mi przechodzą po plecach jak sobie pomyśle, że mogłabym z nim być……
    Dzisiaj leczę rany, ból, żal, złość na sama siebie i takie zniewolenia na siebie brałam i jeszcze Boga o to oskarżałam. Boże wybacz.
    Joasiu teraz modlę się różą o dobrego męża – 20 miesięcy…poszukaj na internecie róże o dobrego męża…i czekaj…zaufaj Matce Bożej.

  3. I ja poznałam swojego męża przez internet, tez szybkie oświadczyny, które były przyzwoleniem na współżycie, szybki ślub i teraz rozwód. Dziękuje Ci Boże za uwolnienie od tego człowieka.
    Dziewczyny bądźcie mądre!!!!!!!

  4. Joanno…odpuść sobie tę znajomość. Jeżeli po 3 miesiącach znajomości mężczyzna tak się zachowuje to niczego dobrego nie należy się spodziewać. A tak na marginesie to zawsze źle się kończy, gdy kobieta stara się o mężczyznę – „podjęłam decyzję, że będę tam jeździła, że nie zrezygnuję z tego dla głupiej odległości” a nie mężczyzna o kobietę.

  5. Ja rownież po odmóieniu nowenny zarejestrowałam sie na portalu randkowym, byłam zaskoczona, że aż trzech do mnie napisało, ale z jednym pisałam 3 dni i po tych 3 dniach on mi zaproponował spotkanie, ale ja wtedy poczułam taki strach, że skoro ja go kompletnie nie znam, nie wiem jak wygląda, i w dodatku po 3 dniach proponuje mi spotkanie to trochę zbyt pochopnie uważam. Usunęłam wtdey od razu konto. Miotały mną myśli, że może to ten jedyny, ale mimo wszytsko nie poszłabym na to spotkanie z nieznajomym. Uznałam, że wolę poznac kogoś w rzecywistym świecie. A przedwczoraj przysniło mi się, że on napisał do mnie wiadomość, że wie ,że nie jestem gotowa na to spotkanie, ale kiedys i tak dojdzie do tego spotkania. Ja nie chcę nigdy więcej poznawać kogoś na portalach randkowych. Modlę się codziennie, przyjmuje też Komunię św. w intencji znalezienia dobrego męża, ale narazie nic w tej sprawie sie nie rusza. Więrzę, że będzie dobrze. Kocham Cię Boże!

  6. Joanno, ja też radzę Ci odpuścić. Może ten mężczyzna wcale nie jest zesłany od Matki Bożej. Może musisz jeszcze poczekać, a Maryja później ześle Ci kogoś odpowiedniego. Może teraz to Szatan bazuje na Twoim zaufaniu i chce Cię oszukać i podsyła kogoś niewłaściwego.
    A z zachowania tego mężczyzny widać, że nie jest to odpowiedni kandydat na męża.
    Miałam kiedyś podobną sytuację, też poznałam kogoś przez Internet i niestety bardzo się uwikłałam. Też mi się wydawało, że chłopak zesłany jest od Boga, a wcale tak nie było. Teraz widzę, że trzeba było czekać na kogoś naprawdę odpowiedniego. Naprawdę Joanno zostaw tego człowieka, jak nie chcesz kiedyś bardzo cierpieć.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!