Ilona: Spokój na sercu

Ostatnio się pogubiłam. Zaczęłam zamartwiać się o przyszłość i coraz częściej rozmyslać o ty co było. Wszystko zaczęło się od tego jak zaczęłam rozmyślać o byłym chłopaku. Spotykaliśmy się jakiś czas,(4mies) ale nie padły żadne słowa czy jesteśmy parą czy nie. W końcu zaczęłam z nim rozmowę o co w tym chodzi i kim dla niego jestem. Powiedział, że nie wie czego chce, że był w związku przez 5 lat, że teraz ma bardzo dobry kontakt z byłą i że bardzo mu sie podobam ale nic do mnie nie czuje powiedzial ale ze to przyjdzie z czasem.

Zapytałam czy skoro ma taki kontakt z byłą to czy nie myśli czy by do niej wrócić powiedział stanowczo, że nie. Szczerze mówiąc myślałam, ze przez ten czas jak sie spotykaliśmy cos do mnie poczul bo on nie był mi obojętny. Powiedziałam ze skoro nie wie czego chce i ze nic do mnie nie czuje to może nie spotykajmy się a on że możemy zachowywać się jak para, ale musimy się wypróbować czy do siebie pasujemy (chodziło o sex). Do niczego nie doszło między nami. Ustaliliśmy, ze jestesmy para więc pisałam do niego wychodziłam z propozycją spotkań ale on miał jakieś wymówki. Poźniej ja odzywałam sie do niego a on potrafił milczeć przez tyddzień. Po tygodniu znów pisałam ja i tak jeszcze kilka razy. W końcu stwierdziłam, że nie bedę sie narzucać i oczywiscie sie nie odezwał było to jakieś 3 miesiące temu. Może wrócił do byłej może to moja wina bo za mało sie starałam. Chce powiedzieć, że podczas naszych spotkań był bardzo miły, super sie dogadywaliśmy był taki porządny. Nowenne zaczęłam odmawiać 10 dni temu bo zaczęłam rozmyslać o nim. Wcześniej stwierdziłam, że nie chciał żebym pisała ale teraz zaczynam mysleć ze moze go czyms uraziłąm powiedziałąm cos nie miłego a czesto nie umiem trzymać języka za zębami i jestem dość bezpośrednia. Proszę w nowennie o to abym juz przestała o nim mysleć i nie wracałą do przeszłości. Na poczatku płakałam caly czas wydawało mi sie ze moje zycie nie ma sensu bo pewnie za mało sie strałam czy czoś bo z reguły wszystkie moje relacje niszczyłam ja. Muszę dodac że na poczatku naszej znajomości mielsmy bardzo dobry kontakyt spotykaliśmy sie czesto codziennie pisalismy. Proszę tez Matkę Najswiętrzą o to, zeby juz nikt przeze mnie nie cierpiał. Dziś jest 11 dzień Nowenny i czuję sie troche spokojniej. Wierzę że Matka Boża pozwoli mi sie uwolnić od tych dołujących uczuć i poczucia winy.

5 myśli na temat „Ilona: Spokój na sercu

  1. W zyciu bym nie poszła do lóżka z chlopakiem aby sprawdzić czy pasujemy do siebie.Daj sobie spokój z tym chlopakiem i pomódl sie o potrzebne laski dla siebie i o dobrego męża …teraz to ciężko o jakiegoś porządnego chlopaka

  2. Wszystko postawione na głowie…Modlisz się o to, aby już nikt przez Ciebie nie cierpiał a sama przez tego chłopaka cierpiałaś…Ty niczym w tej relacji nie zawiniłaś – może poza tym, że się troszkę mu narzucałaś. Po prostu chłopak nie był zainteresowany i tyle. Czas przestać oglądać się do tyłu i pomyśleć o sobie. Tak jak radzi M modlitwa o dobrego męża to najlepsze rozwiązanie.

  3. Do Ilony, m i Z.Trzeba sobie rowniez uzmyslowic, jedna rzecz, o ktorej w srodkach musowego przekazu sie kompletnie dzisiaj niemowi, szczegolnie mlodym ludziom, a mianowicie o Prawie Pierwszych Polaczen.

    Prawo pierwszych połączeń dotyczy sfery seksualności człowieka. Pierwsze doświadczenia w tej dziedzinie, zwłasz­cza pierwszy kontakt seksualny wyciska silne piętno w naszej osobowości i ma bardzo duże znaczenie jeśli chodzi dalsze etapy życia w tej dziedzinie. Dlatego bardzo podkreśla się, aby te działania były przeżywane po ślubie, w dobrej atmosferze miłości, zaufania i akceptacji, w poczuciu bezpieczeństwa. Natomiast w przypadku niewłaściwych doświadczeń, czy poranień człowiek nie jest całkowicie bezradny, ponieważ przez odpowiednią terapię, czy właściwie przeżywaną czystą miłość można pomóc w rozwiązywaniu pojawiających się problemów.

    Oprocz samej fizycznej strony tego zjawiska, czyli jakosci doznan, ktore moglo sie miec lub nie miec nie bedac na to gotowy, trzeba pomyslec o skutkach psychicznych i duchowych.
    Duchowe oczywiscie oprocz grzechu i jego skazy, wiaza sie takze z pozniejszym poczuciem straty, pustki wewnetrznej a co gorsza, akt seksualny zostal tak stwozony ze wprowadzaly dwoje ludzi w wyjatkowa jednościa duchowa, totez, jesli jedna z osob zyje np w grzechach okoltystycznych lub nieczystych moze sie to wiazac z przemienieniem skutkow owych praktych na druga osobe a co za tym idzie problemow duchowych.

    Natomiast z psychicznej strony, jesli Romans zakonczy sie rozstaniem, moga utrwalic sie wzorce poczucia odrzucenia, krzywdy czy zawiedzenia, ktore nawet jesli nie beda w pelni uswiadomione beda negatywnie rzutowac na pozniejsze zycie seksualne np w malzenstwie, z osoba na ktorej naprawde bedzie zalezec.

  4. Ilona, nie wolno Ci myśleć, że to Twoja wina! Facet ewidentnie jest niedojrzały i sam nie wiedział, czego chce. Dobrze, że już się nie kontaktujecie. Chcesz być z kimś, kto wpędza Cię w poczucie winy? Z kimś kto sprawia, że czujesz się źle sama ze sobą? Z tego co wnioskuję to była dość toksyczna relacja. Dobrze że się zakończyła, a Ty przestań o tym rozmyślać i idź do przodu, ufaj! Niech Matka Boża ma Cię w swojej opiece 🙂

A Ty co o tym myślisz? Napisz!