Ewelina: Zaufanie i upragnione dzieciątko

Rok temu zaczęliśmy z mężem starać się o dziecko, jednak mimo zapewnień lekarza że nie ma przeszkód nam się nie udawało. Wtedy wreszcie zebrałam się w sobie i zaczęłam odmawiać nowennę pompejańską. Po odmówieniu pierwszej części przyszło mi do głowy żeby skonsultować się z innym lekarzem, którego wszyscy mi polecali a ja byłam mu bardzo niechętna. Pojechałam na wizytę i od razu okazało się, że mam hiperprolaktynemie i łatwo nie będzie.

Podjęłam leczenie ale mimo tego, że skończyłam odmawiać nowennę sytuacja się nie poprawiała. Odmówiłam ją drugi i trzeci raz i nawet zaczęłam czwartą. Ale pewnego dnia pomyślałam sobie, że Matka Boska tak mnie kocha, że na pewno już mnie wysłuchała i powinnam raczej Jej dziękować niż prosić w kółko o to samo. Tydzień później lekarz powiedział mi, że prawdopodobnie jestem w ciąży i dziś czekamy z mężem narodzin naszego dzieciątka. Teraz wiem, że odmawianie nowenny bez pełnego zaufania dla Najświętszej Maryi nie ma sensu, bo gdy tylko zaufałam otrzymałam to o co prosiłam. Dziękuję Ci Matko Boża, w Tobie moja jedyna nadzieja.

2 myśli na temat „Ewelina: Zaufanie i upragnione dzieciątko

  1. Witam, piekne swiadectwo, równiez zastanawialam sie czy odmówic kolejna Nowenne w tej samej intencji ale moze ma pani racje zer trzeba po prostu zaufac.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!