Ewa: Trwanie w modlitwie do Matki Bożej jest jak budowanie drabiny do nieba

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać jak dowiedziałam się o zdradzie męża. Szokiem było dla mnie wielkim kiedy mi oznajmił, że chce separacji ze względu na to, że nam się nie układa. Oczywiście po cichu spotykał się z inną kobietą. Dalszy ciąg historii to ciągłe kłótnie, które do niczego nie prowadziły. Nowennę odmawiałam przez cały czas naszych przepychanek i wzajemnych wyrzutów.

Teraz odmawiam już trzecią nowennę w intencji grzechów pokoleniowych w rodzinie męża, nie wiem czy dobrze wybrałam intencję ale nic innego nie przychodziło mi do głowy. Nasze małżeństwo nadal trwa, choć żyjemy obok siebie. Trochę i mi się nie chce zabiegać o niego bo wraca jak bumerang rana zdrady i pytanie jak te klocki poukładać. Nowenna daje wyciszenie, nadzieję, że będzie dobrze, spokój serca, wiarę w miłosierdzie Boże. Trwanie w modlitwie do Matki Bożej jest jak budowanie drabiny do nieba, aż do końca swoich dni, na razie dobrze mi z tym. Proszę więc o odmawianie tej modlitwy choć czasami nachodzi znużenie, bo trwanie w modlitwie daje siłę.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? Napisz!