Kasia: Modlitwa deską ratunku

Chciałabym złożyć świadectwo, gdyż została wysłuchana modlitwa w intencji zdrowia mojego synka, u którego wykryto wadę nerki podczas badania prenatalnego. Czekało nas bardzo ciężkie i zarazem ważne badanie, które miało ocenić pracę jego nerek. Spędzało mi ono sen z powiek, jak tylko o nim myślałam, paraliżował mnie strach, łzy same napływały do oczu. Myślę, że...
Przeczytaj całość

Anna: Uzdrowienie

Pod koniec grudnia mama powiedziała, że ma tętniaka w głowie i pod koniec stycznia czeka ją operacja. Nie było wiadomo, jakie będą skutki operacji, przede wszystkim ze względu na umiejscowienie tętniaka. Byłam akurat po skończeniu drugiej w życiu Nowenny Pompejańskiej i nie miałam jeszcze intencji, w której mogłabym zacząć trzecią (a tak bardzo zakochałam się w tej modlitwie, że chyba już do końca życia nie wypuszę z rąk różańca :) ). Od razu następnego dnia rozpoczęłam Nowennę, a razem ze mną mój chłopak, dla którego była to pierwsza Pompejanka w życiu. Powiedziałam też o nowennie mamie.
Przeczytaj całość

Julia: Autyzm synka

Nowennę zaczęłam odmawiać w intencji mojego synka. Była to moja pierwsza nowenna. U dziecka stwierdzono całościowe zaburzenia rozwoju i określono je mianem autyzmu dziecięcego. Pani diagnozująca Mikołaja uznała, że nie jest to choroba na całe życie. Synek, mając ponad dwa lata, nie potrafił jeszcze wielu rzeczy. Nie umiał wskazywać palcem, kiwać głową na...
Przeczytaj całość

Urszula: Wracające nadzieje

Pragnę podzielić się moim drugim świadectwem .Ile odmówiłam nowenn już nawet nie liczę . Otrzymałam wiele łask nawet takich o które nie prosiłam .Świadectwo dotyczy mojego syna i jego przyszłości .Zostawiła go narzeczona z którą planowali wspólną przyszłość ,jest w wieku w którym czas się ustatkować .
Przeczytaj całość

Elżbieta: Jest w nas więcej radości i dobra

Szczęść Boże! Chciałabym tą drogą przyłączyć się do wspólnej modlitwy dziękczynienia. O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się zimą ubiegłego roku. Byłam wtedy bliska załamania. Psuły się relacje w mojej rodzinie, byłam bez pracy, do starych długów dochodziły nowe, w dodatku syna czekały badania diagnostyczne w kierunku poważnej choroby…Przeczytaj Elżbieta: Jest w nas więcej radości i...
Przeczytaj całość

Elżbieta: Działy się bolesne rzeczy, lecz ja dalej z wiarą się modliłam

Treść świadectwa: Szczęść Boże, chciałam podzielić się swoim kolejnym świadectwem…. miałam bardzo trudną sytuację w małżeństwie, wszystko się zawaliło po roku od ślubu, dokładnie w rocznicę ślubu. Mąż wyprowadził się i nie chciał ze mną rozmawiać. Wręcz myślał o rozwodzie. Wzięłam do ręki różaniec i z wiarą odmawiałam nowennę pompejańską. Działy się bolesne rzeczy, lecz ja dalej z wiarą się modliłam.

Po skończonej nowennie mąż niespodziewanie powrócił do domu. Czułam, że potrzebna jest kolejna intencja do wymodlenia. Zaczęłam drugą nowennę, znowu popłynęły łaski i ogromne zmiany na lepsze. Dzisiaj cieszymy się sobą, a nasze małżeństwo odradza się na nowo.
Królowo Różańca Świętego z Pompejów DZIĘKUJĘ !

Twoja czcicielka

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Elżbieta: Działy się bolesne rzeczy, lecz ja dalej z wiarą się modliłam"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Agnieszka
Gość
Agnieszka

piękne świadectwo i trzymam kciuki za was żeby było tylko lepiej. Ja jestem w długoletnim związku małżeńskim i obecnie w separacji. Mąż też wspomina o rozwodzie i chociaż pierwsza nowenna nie została wysłuchana to dziś zaczynam kolejną, z większą wiarą i nadzieją i z coraz większą miłością do mojego męża.

juanita1310jp@gmail.com
Gość
juanita1310jp@gmail.com

Elżbieto. Piękne świadectwo, szukam takim od dawna bo sama borykam się z kryzysem w małżeństwie.Niestety na razie nic nie zapowiada powrotu męża (mimo piątej już nowenny) ale wierzę , że kiedyś też będę mogła napisać takie świadectwo. Wiem, co to ataki szatana i też doświadczam bolesnych doznań, ale równie mocno odczuwam obecność Maryi i Jezusa .
Nigdy sie nie poddam ! krzyczę, gdy tylko nachodzą mnie złe myśli.
Życzę Wam wszystkiego najlepszego . Z Bogiem!

Urszula
Gość
Urszula

Dziękuję za wszystkie świadectwa o pokonaniu kryzysu w małżeństwie. Ja też przeżywam kryzys i zastanawiam się czy nie zacząć odmawiać za męża.Tylko nie wiem jak sformułować intencję czy o nawrócenie męża, czy o miłość w małrzeństwie czy o szczerość i prawdę ze strony męża…
Pozdrawia
Ula

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!