Małgorzata: świadectwo uzdrowienia

Moje samopoczucie jest wyśmienite a uśmiech z twarzy nie znika ja wiem komu to zawdzięczam MATKA BOŻA JEST MOIM NAJLEPSZYM LEKARZEM
Przeczytaj całość

Natalia: Wiem, że to Maryja mi pomogła

Jestem w trakcie odmawiania Nowenny Pompejańskiej, modlę się o cud poczęcia a to dlatego że moja pierwsza ciąża obumarła w 5 tc. Dla mnie to było straszne a najgorsze dopiero nadeszło, wywolanie poronienia a potem łyzeczkowanie.
Przeczytaj całość

Monika: czułam wewnętrzny spokój podczas trwania nowenny

Maryjo dziekuje Ci za ten spokoj i za to ze otworzylam oczy na sprawy ważne i ważniejsze.
Przeczytaj całość

Lidia: Wiele łask…

Szczęść Boże! Chcę złożyć świadectwo jak wiele łask ma dla nas Maryja kiedy zwracamy się do niej w Nowennie Pompejańskiej. Jestem w trakcie odmawiania mojej 4 nowenny. Pierwsza z nich dotyczyła pracy i wtedy również złożyłam tutaj świadectwo, intencja została całkowicie wysłuchana. W kolejnej modliłam się o nawrócenie jednego z...
Przeczytaj całość

Joanna: Uzdrowienie

To moje kolejne swiadectwo otrzymania laski po odmowieniu Nowenny. Corka w badaniach miala wielokrotnie przekroczony poziom hormonu prolaktyny.
Przeczytaj całość

Elżbieta: droga do macierzyństwa

Szczęść Boże, Nowennę odmawiam około 3 lata w różnych intencjach. Dowiedziałam się o niej w trakcie niepowodzeń przy staraniu o dziecko. Pamiętam swoją pierwszą nowennę w tej intencji, kiedy odczułam niesamowity pokój w sercu. Potem intencje nasuwały się same. Dzięki modlitwie różańcowej zobaczyłam jak wiele jest problemów w mojej rodzinie i że jest o co się modlić, np. w intencji kilku osób w mojej rodzinie, które nie uczęszczają na eucharystię, za zdrowie ciężko chorej mamy.
Choć nie wszystkie intencje do końca się spełniły jednak wciąż pragnę polecać swe sprawy Maryi.Dużo więcej teraz się modle niż przedtem, chociaż czasem jest trudno to nadal trwam przy sercu Maryi.

Jeśli chodzi o starania o dziecko to nadal czekamy na cud. Ogólnie mam zdiagnozowany zespół policystycznych jajników.Momentami nie było łatwo bo od momentu naszego ślubu (ponad 4 lata)dużo kobiet z naszej rodziny, znajomych i sąsiadek zaszło w ciąże z pierwszym lub kolejnym dzieckiem kiedy ja czasem wylewałam ciche łzy. Czułam się tak jakby momentami zły chciał mi wmówić : ‚zobacz po co się tyle modlisz, one się nie modliły, nie chodzą do kościoła, nie mają ślubu i mają dzieci, nawet po kilkoro’. Ale jakoś to wszystko wytrwałam i zrozumiałam dzięki modlitwie.
Wiem, ze Bóg najlepiej wie co i kiedy dla nas dobre. Pomimo czterech nowenn w intencji macierzyństwa (jedna nawet razem z mężem) nadal czekamy. Wiem, że Maryja czuwa nad nami. Wcześniej zamieszczałam też świadectwo o zniknięciu 9 cm torbieli na jajniku przed planowanym zabiegiem. Osiem miesięcy później gdy trafiłam do szpitala na jednodniowy zabieg usunięcia zrostu endometrium okazało się że znowu jest 11 cm torbiel i zostałam 5 dni. Tylko, że ta torbiel utworzyła się dość szybko bo na usg 3 tygodnie wcześniej nic nie było widać.Natomiast poprzednia torbiel była obserwowana 3 miesiące.Ogólnie ten docelowo ‚jednodniowy zabieg’ przekładałam z 3 razy bo miałam wtedy nieregularne cykle. Ufam, że Maryja chciała mnie uchronić i tym razem, bo przecież torbiel była większa i szybko powstała. Być może gdybym trafiła za późno do szpitala mogłaby np. pęknąć a wtedy są jeszcze gorsze komplikacje. Dodatkowo poznałam na mojej sali kobietę, która jak się okazało jest z dalszej rodziny męża i również odmawia nowennę pompejańską. Bardzo dobrze nam się rozmawiało. Kiedy źle się czułam po laparoskopii, pomagała mi w drobnych rzeczach. Na koniec podarowała mi swój różaniec z Ziemi Świętej oraz modlitwę do św. Miriam Arabki, którą odmawiam codziennie.
Niedługo potem zmieniłam lekarza. U poprzedniego lekarza z monitoringu cyklu wynikało, że w ciągu roku owulację miałam około 3 razy w tym czasem zalecał mi leki stymulujące jajeczkowanie. U nowego lekarza od 7 miesięcy (oprócz jednego) prawie każdy cykl był owulacyjny i bez leków stymulujących. Wszystko to zawdzięczam Maryi.Ufam, że kiedyś obdarzy nas łaską macierzyństwa.
Polecam wszystkim tę nowennę. Warto też słuchać mszy z modlitwą o uzdrowienie z ojcem Danielem lub pojechać na taką msze.
Chociaż nie otrzymałam tego o co proszę najbardziej, to dziękuje Maryi za wszystkie łaski i te mniejsze i te większe,którymi nas obdarzasz każdego dnia a naprawdę dzieją się każdego dnia i nie sposób o wszystkim pisać.
Przyznam, że trochę zwlekałam z tym świadectwem, może nie jest ono aż tak spektakularne ale może poruszy czyjeś serce.
Dziękuje Matko Boża za dar modlitwy, za czułą opiekę, za cierpliwość.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Elżbieta: droga do macierzyństwa"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Boguslaw
Gość
Boguslaw

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!