Aleksandra: Dziękuję Panie, że mnie obudziłeś

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica. Jestem po skończeniu mojej drugiej nowenny pompejańskiej i serdecznie zachęcam do odmawiania tej modlitwy. Jeszcze nie tak dawno byłam bardzo daleko od Boga, teoretycznie byłam katoliczką ale tylko w teorii, nie przejmowałam się w ogóle moim życiem duchowym, rzadko chodziłam do kościoła, spowiadałam się świętokradzko, nie modliłam się, byłam całkowicie uśpiona w duchowej walce.
Read More

Bronisław: Pomoc we właściwym leczeniu

W styczniu 2015 roku po ostrym ataku bólu trafiłem na badanie do szpitala. Stwierdzono, że powodem bólu jest kamień w nerce i przy okazji wykonywanego usg wykryto u mnie tętniaka aorty brzusznej. W lutym lekarz urolog skierował mnie na badanie tomografem. gdzie nie potwierdzono obecność kamienia w nerce lecz guza nerki i powiększenie się średnicy tętniaka o 5 mm.
Read More

Katarzyna: Różaniec otwiera nam niebo

Szczęść Boże.. Po długim ociąganiu się, poczułam wewnętrzną potrzebę podzielenia się z Państwem.. i moim świadectwem. Pierwszy raz o Nowennie pompejańskiej dowiedziałam się z internetu, następnie całkiem przypadkowo natknęłam się na Państwa pismo "Królowa Różańca Świętego" w jednym ze sklepów, co ponagliło mnie również do modlitwy, gdyż cała nasza rodzina,...
Read More

Edyta: Córeczka nie potrzebuje już sondy pokarmowej

U mojej rocznej Córeczki, tydzień po urodzeniu zdiagnozowano bardzo poważną wadę serca. Normalne ssanie, karmienie było dla niej bardzo męczące. Jak miała tydzień w szpitalu zdecydowali o założeniu jej sondy pokarmowej przez nosek. Skończyłam Nowennę Pompejańską w intencji całkowitego pozbycia się sondy w zeszłą Wigilię.
Read More

Agnieszka: Moje świadectwo o mocy Nowenny

Chciałabym opowiedzieć o mocy Nowenny Pompejskiej.Odeszłam od swojego zawodu,gdyż nie mogłam wykonywać go zgodnie ze swoim sumieniem. Bardzo długo szukałam pracy w różnych dziedzinach, aby tylko mieć pieniądze na życie. Długi czas się wahałam .Jednak zaczęłam się modlić. Otrzymałam słowa poznania na modlitwie wstawienniczej.
Read More

Daria: Zmieniałam się, zmieniałam swoje życie !

Szczęść Boże. Do tej pory odmówiłam chyba 10 Nowenn za siebie i moich bliskich. Nie każda intencja została wysłuchana, tak jak chciałam, ale wiem, ze jest w tym wszystkim Bog, ze nawet, gdy wydaje sie, ze coś jest złe, niewysluchane, to to czemuś służy. Obecnie kończę nowennę o nawrócenie pewnego człowieka. Nie wiem co Bog czyni w jego zyciu, w jego duszy, ale ja otrzymałam coś niesamowitego.

Nawróciłam sie 1,5 roku temu, moja droga z Bogiem nie była łatwa, duzo zmagań, walki, ale dzis mam poczucie, ze mimo, ze spotkałam żywego Boga, to moja wiara była raczej teologiczna, sucha. Doświadczałam, łask, cudów, zmieniałam sie, zmieniałam swoje zycie, ale było to na poziomie umysłu, a nie serca, nie duszy. Moja przemiana, raczej służyła mi, zaspokojeniu moich potrzeb. Czasem mam wrażenie, ze wręcz posługiwałam sie Bogiem , by coś osiągnąć. Podczas tej Nowenny poczułam, ogromna tęsknotę za Bogiem, za Jego obecnością, poczułam, ze tylko On moze mi dac ta bezgraniczna miłość i akceptacje, której przez lata poszukiwałam. I za to Chwała Najświętszej Pani i Jej Synowi. Niech Bog wam błogosławi.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

7 komentarzy do "Daria: Zmieniałam się, zmieniałam swoje życie !"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
barbara
Gość
barbara

Chwala Panu ! i Maryi .pieknie .

Gabriela (GJ)
Gość
Gabriela (GJ)
To wielka łaska, żeby to zauważyć i zrozumieć i żeby tę tajemnicę serca odkryć nad różańcem. Jestem pod wielkim wrażeniem, bo mi to zajęło dokładnie 10 razy więcej czasu i wiem, jak to trudno docenić i przyjąć, kiedy człowiek jest skupiony na swoich problemach i sprawach do rozwiązania. Czytałam dziś w necie wywiad z polskim bramkarzem, który grał w duńskim klubie. On innymi słowami o czymś podobnym mówi. To Arkadiusz Onyszko, a wywiad nosi tytuł „Zbliżyłem się do Boga”. Piszę o tym, bo najczęściej do takich odkryć dochodzi pod ścianą, w sytuacji skrajnej, absolutnie granicznej, kiedy innego oparcia nie ma,… Czytaj więcej »
daria.np
Gość
daria.np

Nie Gabrysiu nie jestem chlubnym wyjątkiem… Nawrócenie moje zdarzyło sie, gdy byłam pod ściana i leżałam gapiąc sie w sufit z poczuciem totalnego bezsensensu. Ale zanim doszłam do tego do czego doszłam minęło 1,5 roku. I moja wiara przez ten okres mimo, ze żywa, mimo ze działam, mimo ze wierze to nie była pełna. Cieżko to opisać… Tej tęsknoty nie da sie opisać, tego nie da sie wyrazić. To trzeba poczuć 🙂

Gabriela (GJ)
Gość
Gabriela (GJ)
Dario, Nie chcę Ci odbierać oryginalności:-), ale chyba BARDZO wiele osób wchodzących na tę stronę to zna: choć doświadczenia społeczne i osobiste, wiek, wykształcenie, charakter nas różnią, egzystencjalny wymiar tego pozostaje taki sam. Tyle, ze rzeczywiście to jest nie do opisania, jak się zaczyna opisywać, wychodzi niebywały „kicz tragiczny” lub nie-wiadomo-co. I moze nie trzeba opisywac, tylko w tym trwać. Choć czasem pewnie jest tak, że komuś będzie dane wyrażenie tego, Duch Święty go natchnie W STOSOWNEJ WEDŁUG BOGA CHWILI. Miałam dzisiaj mocne przeżycie. Od dłuższego czasu z czymś się zmagałam, odnoszącym się do hospicjum, w którym się jakoś tam… Czytaj więcej »
daria.np
Gość
daria.np

To ja Ci powiem, ze rozbroilas mnie swoim komentarzem. Swoja droga to dla mnie mega znak (i za to chwała Panu).. A właściwie ta rozmowa z ta kobieta… Wczoraj miałam dla mnie osobiście bardzo ważne spotkanie i bardzo ważna rozmowę… i moje słowa pokrywają sie z tym co powiedziała Ci ta kobieta… Fakt rozmowa nie dotyczyła hospicjum, ale relacji ludzkich, a właściwie ich braku, braku relacji w relacji i umierania w tych relacjach.

Sunny
Gość

Gabbriela, absolutnie sie z Toba zgadzam, ze ludzie starsi bedacy w pokoju z osoba niekontaktowa, popadaja w stagnacje i szybko umieraja.
Pracowalam kiedys w Domu Starcow i dziwilam sie dlaczego niemal w kazdym przypadku, nowa przybywajaca osoba, ktora calkiem normalnie kontaktowala, byla umieszczane w pokoju z osoba niekontaktowa. Potem mijalo kilkanascie tygodni i obydwie osoby byly juz na tym samym poziomie. Bylam przekonana, ze ta nowa osoba dostawala jakiegos rodzaju leki na otepienie, a to mogl byc wlasnie ten powod, o ktorym piszesz.
Pytanie jest tylko, dlaczego przelozeni umieszczali taka osobe kontaktujaca z niekontaktujaca?
Ja robilabym zupelnie odwrotnie.

Gabriela (GJ)
Gość
Gabriela (GJ)
Ta wspaniała kobieta ma na imię Ewa, modli się z nami w jednej z Róż. Coraz częściej mi się wydaje, że nasze myśli, odkrycia, doświadczenia same w sobie są jak nitki, którymi wiatr miota, że tylko Pan Bóg potrafi z tego utkać piękną tkaninę, kiedy mu je oddamy. Nasze gadanie do siebie (nieważne, czy zaklęcia miłosne czy kłótnia, czy słowa przyjaźni) same w sobie mogą się tylko o siebie okręcić na chwilę lub zadzierzgnąć w nierozwiązywalny supeł. Bóg decyduje, czyje „nitki” mają sie spotkać i kiedy, to nie człowiek tka Namioty Spotkania, bo sam tkałby tylko takie, w których się… Czytaj więcej »

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.