beata: dziękuje Ci Maryjo

chciałabym złożyć świdectwo,zawsze ufajcie Maryi,nowenne odmówiłam we wrzesniu i skąnczylam w listopadzie,odmówiłam ja za chłopaka zeby się odezwał do mnie i zeby zaczeło mu zalezec,i na początku myślałam ze mu zalezy ale im bardziej odmawiałam nowenne to miał mnie gdzieś,i załamałam sie juz zaczełam wątpić w to ze kiedyś mi wytłumaczy czego odszedl. I stało sie parę dni temu sie odezwał,moze nie jestesmy razem i nie wiem czy kiedykolwiek będziemy ale przynajmniej mi wytlumaczyl,dziękuje Ci Maryjo za wysluchanie mojej intencji,kocham Cie i miej jego w swojej opiece,ufajcie zawsze Maryja kocha wszystkich

3 myśli na temat „beata: dziękuje Ci Maryjo

  1. Mysle ze czasami tak musi byc , ja modlilam sie za syna i on rozstaje sie z kobieta ktora nie da mu szczescia i nie zalozy normalnej rodziny , ale jest wazne aby sobie wyjasnic dlaczego chciaz czasem boli , a ja jestem szczesliwa czekalam na to 10 lat .Pozdrawiam

  2. ja tez jestem bo czekalam na to 4 miesiace zeby sie odezwal i dziekuje za to Matce Bozej bo jeszcze pare miesiecy temu powiedzial ze nie odezwie sie,a tu takie zaskoczenie,pewnie razem nie bedziemy ale to zalezy tylko od Pana Boga mysle ze jeszcze bedzie nam dane sie spotkać

  3. Ja też byłam w podobnej sytuacji. Miałam nadzieję, że przynajmniej mi wytłumaczy dlaczego odszedł. Przez ten cały czas modliłam się bym przynajmniej o nim zapomniała, by mi się udało ponownie ułożyć jakoś życie. I odezwał się po prawie dwóch latach i tylko ponownie zranił. Powoli tracę nadzieję na cokolwiek.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!