Barbara: Wytrwałość w modlitwie

Nowennę popejańską odmawialiśmy z mężem już kilka razy. Wszystkie dotyczyły naszych najbliższych . Mimo że bardzo wiele było utrudnień w czasie modlitwy (brak czasu, rozproszenia, zmęczenie) i nie widać od razu efektów modlitwy to pragnę podkreślić jak bardzo potrzebna jest wytrwałość w modlitwie. Im trudniej jest się modlić i im bardziej jest pogmatwana sytuacja osoby za którą się modlimy, tym bardziej trzeba wytrwać w modlitwie. Odmawiając jedną Nowennę w intencji brata nie udało mi się jej dokończyć. Przyczynił się do tego brak czasu, stres.

Odmawiając kolejną Nowennę w jego intencji ponownie okazało się jak mocno szatan próbuje przeszkodzić w jej odmówieniu. Dopiero po jej zakończeniu uświadomiłam sobie że odmawiałam ją w czasie silnego stresu, trudnych relacji z moimi najbliższymi, niepewności związanych z moją chorobą. Dopiero teraz widzę że modlitwa daje pokój serca, zaufanie że Boża Opatrzność nad nami czuwa i że nawet w trudnym dla nas czasie, kiedy wydaje się że modlitwa nic nie daje, że nie potrafimy się dobrze modlić, trzeba wytrwać. Modląc się w intencji swojej rodziny i najbliższych odkryłam jak wiele łask otrzymujemy dzięki modlitwie. Tym świadectwem chciałam zachęcić wszystkich do odmawiania Nowenny Pompejańskiej. Czasem trzeba czasu żeby zobaczyć efekty modlitw ale bez wątpienia różaniec jak i Nowenna Pompejańska uczą że wytrwałość w modlitwie wzmacnia nas i pozwala wzrastać naszej wierze i zaufaniu w Bożą Opatrzność.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!