Joanna: modlitwa o miłość konkretnej osoby

Witam wszystkich , mam 19 lat i chciałam się podzielić moim doświadczeniem związanym z odmawianiem nowenny pompejańskiej.
Read More

Monika: Piękny uśmiech synka

Z mężem odmówiliśmy nowennę pompejańską . Było bardzo ciężko i często prawie zasypialiśmy z różańcem w ręku ale udało się. Nasza intencja była za zdrowie i uratowanie ząbków naszego synka. Nasz synek ma niecałe 2 lata i już ma próchnicę a przy jego stanie zdrowia nie można było stosować leczenia...
Read More

Monika: Dzięki Matce Bożej urodziłam zdrową Córeczkę

Gdy zaszłam w drugą ciążę byłam przeszczęśliwa. Jednocześnie jednak pojawiło się wiele obaw - w pierwszej ciąży z Synkiem miałam duże problemy zdrowotne i ostatecznie Synek urodził się przedwcześnie, dzięki Bogu zdrowy, jednak kosztowało nas to naprawdę dużo nerwów. Niestety istniało duże ryzyko że te same problemy wystąpią w drugiej...
Read More

Mateusz: Nowenna pompejańska – różaniec, który czyni cuda

Koniec roku 2014 był dla mnie szczególnie ciężki. Sięgnąłem po różaniec, na którym i tak co dzień się modlę, ale pomyślałem, że odmówię nowennę pompejańską w intencji spłaty moich długów. Zacząłem modlitwę, ale następnego dnia stwierdziłem, że taka intencja może być zbyt zuchwała. Zmieniłem ją. Poprosiłem, aby Matka Boża pomogła mi w rozwiązaniu moich trudności życiowych.
Read More

Ela: Co daje Nowenna Pompejańska…

Kochani chciałam się podzielić z wami tym, co daje modlitwa Nowenną Pompejańską. Odmawiam ją od 25 sierpnia 2015 r. Zaczęłam ja odmawiać jak mąż mnie zostawił. I choć nie zostałam wysłuchana dostałam coś więcej od Maryi głębszą wiarę, spokój i miłość nawet do tych, od których płynie tyle zła. Wybaczyłam im dzięki tej modlitwie
Read More

Asia: W poszukiwaniu Miłości

„My mówimy: Pokaż znak, Boże, a zaufam Ci. Bóg mówi: zaufaj Mi, a pokażę Ci moje znaki.” Właśnie na takie słowa natrafiłam dzień lub dwa po tym, jak prosiłam Boga o jakiś znak, czy pewna osoba, o której w ostatnim czasie myślę bardziej intensywniej niż zwykle to jest ten mężczyzna, z którym kiedyś tam skrzyżują się nasze drogi i od tego momentu będziemy iść razem przez życie…. Przypadek? Nie sądzę… Dzień później gdzieś w Internecie natrafiłam na artykuł o Nowennie Pompejańskiej i doszłam do wniosku, że jak nic Różaniec da mi to zaufanie, o które Bóg prosi.

Była niedziela wieczorem, gdy w mojej głowie pojawiło się pytanie, „czy aby na pewno dam radę przez 54 dni odmawiać 3 Różańce, gdzie tak naprawdę do tej pory miałam problem z 1, czy znajdę czas i czy to w ogóle ma sens?!”. Jednak świadectwa innych osób oraz sama historia tej modlitwy, a także wydaje mi się to pragnienie miłości, które narodziło się we mnie zadecydowały.
Był to pierwszy dzień mojej modlitwy Nowenną Pompejańską o łaskę znalezienia dobrego męża. Obecnie minął 33 dzień modlitwy mojej 3 Nowenny i okazuje się, że potrafię znaleźć czas na zmówienie różańców, kolana już aż tak nie bolą od klęczenia, ale nadal pracuje nad całkowitym skupieniem się podczas modlitwy i cierpliwością nam tym, czy i kiedy otrzymam łaskę od Matki Boskiej w wiadomej intencji.
Czy coś się wydarzyło przez te czas? Wydaje mi się, że tak, pomimo iż nie znalazłam jeszcze miłości mojego życia. Mam oczywiście nadal momenty, gdy zastanawiam się , czy to ma sens i myślę, że taka ja nie znajdę faceta, którego będę mogła pokochać całym sercem i on mnie, że skończę samotnie, itp. Właśnie w takich momentach powtarzam sobie kilka razy na głos „Jezu ufam Tobie”. Popłaczę sobie przy tym czasami, nie powiem, ale nie poddaje się, biorę różaniec do ręki, klękam i ślę moją prośbę do Matki Bożej.
I może właśnie dlatego zdecydowałam się napisać to świadectwo, które nie mam pojęcia, czy gdzieś czy do kogoś trafi. Jednak chcę je mieć „czarno na białym”, żeby wracać do początku mojej drogi z Nowenną Pompejańską i umacniać tym samym swoją wiarę. Najbardziej niesamowite jest to, że mój różaniec od pierwszej Komunii leżał zawsze gdzieś tam w szafie, ale od ponad 150 dni codziennie trzymam go w ręce. Gdy skończyłam odmawiać drugą Nowennę naszła mnie myśl, aby nie zaczynać kolejnej, bo po co, przecież nic się nie wydarzyło…Cały dzień biłam się z myślą co zrobić. Coś mi powtarzało, żeby nie poddawać się i przystąpić do kolejnej Nowenny. No i tak się stało. Kolejnego dnia rozpoczęłam moją trzecią Nowenną i jednoznacznie stwierdziłam, że ten jeden dzień bez różańca był jakiś taki „pusty” brakowało w nim czegoś. Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że otrzymałam od Matki Bożej wspaniałą łaskę…pokochałam modlitwę różańcową. Wcześniej miałam problem z jedną dziesiątką, a teraz nie potrafię zakończyć dnia bez zmówienia 15 dziesiątek! Pojawiają się naturalnie te gorsze dni, chwile zwątpienia, ale idę dalej. Zakończę to świadectwo pięknymi słowami, które usłyszałam ostatnio od księdza podczas spowiedzi: „nie bójmy się prosić Boga o łaski, które przybliżą nas do Jego Miłosierdzia”. Szczęść Boże!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
AsiaMarcinLucyna Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Lucyna
Gość

Daj Boże abyś spotkała ukochanego i była z nim szczęśliwa w małżeństwie.

Asia
Gość
Asia

Dziękuję serdecznie! 🙂 Pozdrawiam 🙂

Marcin
Gość
Marcin

Nie martw się uszy do góry 😉 Faktycznie nowenna bardzo wciąga. Budziłem się rano i już o niej myślałem. Postanowiłem, że od jutra zaczynam ! w Intencji dobrej żony 🙂

Asia
Gość
Asia

Oj wciąga 🙂 Dzięki za wsparcie:) Pozdrawiam 🙂