Magdalena: Dziękuję

Szczęść Boże, usłyszałam o nowennie pompejańskiej leżąc w zagrożonej ciąży. Z punktu widzenia medycyny nie powinnam jej utrzymać. Po 54 dniach dalej jestem w ciąży i czuję się dobrze. Pozostało 7 tygodni leżenia. Przeczytaj Magdalena: Dziękuję
Read More

Elżbieta: Matka Boża pomaga i dba o nas

Gdy zaufałam Matce Bożej i poprosiłam aby mi pomogła jakoś powiedzieć nowennę to z Jej pomocą spokojnie odmówiłam całą nowennę, teraz odmawiam już 4, przy poprzednich 3 Matka Boża wysłuchała moich próśb chodź by w części.
Read More

Paweł: Otrzymanie wielkich łask Bożych

Chciałbym się podzielić z Wami moim świadectwem. Kończę aktualnie moją 4 NP którą odmawiam w intencji pomyślnego zdania III roku studiów medycznych
Read More

Sylwia: Uzdrowienie które trwa

Luty 2017 rok wtedy dowiedieliśmy się, że mama ma nowotwór złośliwy płuc. W pierwszym momencie uczucie żalu, smutku, bezradności i strachu. Mimo tego trzeba było działać.Zaczęła się walka. Jedna na płaszczyźnie medycznej, druga jeśli mogę tak powiedzieć na płaszczyźnie duchowej. Wiele się nie zastanawiając pojechaliśmy do Czatachowej. Jak wierzymy tam Pan Jezus zaczął uzdrawiać mamę. Modlitwa wstawiennicza Ojca Daniela, ciepło które mama wtedy poczuła było dla nas iskrą wiary i nadziei, która z czasem coraz bardziej się rozpalała.
Read More

Ilona: Nie zwlekaj i módl się

Zaczęłam odmawiać Nowennę Popmejańską 12 dni temu z prośbą o znalezienie dobrego męża. Mam 26 lat i nigdy nie byłam w poważnym związku, bardzo chciałam kogoś poznać. Dodatkowo jestem nieśmiałą osobą i zawsze trudno mi kogoś poznać. Właśnie dzisiaj poznałam wspaniałego chłopaka, od którego dostałam tyle komplementów, których nikt mi nigdy nie powiedział.
Read More

Anna: Cały czas modliłam się, ale nic nie przynosiło pomocy

Chciałabym podzielić się o otrzymanej łasce. Długie lata starań o dziecko, bardzo długie nie przyniosły efektów, lata wyjazdów do rożnych lekarzy nie dały owoców, aż w końcu doszliśmy z mężem do wniosku że adopcja jest naszym przeznaczeniem, ale i tutaj droga okazała się przez wielkie trudy, nawet i odrzucenie przy pierwszych spotkaniach, że nie jesteśmy w tym momencie gotowi, w sumie cała procedura trwała 3 lata. Szkoda że tak późno dowiedziałam się o tej modlitwie, bo może uniknęłabym wielu błędów i zaoszczędziła zdrowia szukając ratunku w różnych klinikach.

Cały czas modliłam się, ale nic nie przynosiło pomocy, powiedziałabym że było coraz gorzej, złe decyzje, a ja coraz bardziej pogrążałam się w rozpaczy i depresji. Dowiedziałam się o nowennie od bliskiej osoby w rodzinie, ale upłynął jakiś czas za nim wzięłam różaniec do ręki. Nowennę odmawiałam w innej intencji, a po dwóch tygodniach otrzymaliśmy informacje z propozycją dziecka i dzisiaj jesteśmy szczęśliwymi rodzicami małego dziecka. Otrzymałam również łaskę miłości, bo kocham moje dziecko nad życie. Składam to świadectwo, ponieważ taka jest obietnica i w ten sposób dziękuję Matce Bożej z Pompei ale i chcialabym się podzielić z kobietami, które są w podobnej sytuacji, można by rzec bez wyjścia, bo wszystko zawodzi, warto rozważyć inną drogę, może to jest nasza droga i przeznaczenie.
Dziękuję Matko Boża.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

10 komentarzy do "Anna: Cały czas modliłam się, ale nic nie przynosiło pomocy"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Beata
Gość

Kochani czy orientujecie się jak to jest z adopcją jeśli jeden z małżonków był karany(niestety błędy młodości-kradzież) .Najgorsze jest to ,że mój mąż o niczym nie wie.W naturalny sposób nie możemy mieć dzieci,choć ja się o to wciąż modle,a mąż już wspominał o adopcji.Bardzo się boję jego reakcji i tej kompromitacji

mogli
Gość

Modl sie i porozmawiaj z mezem ale najpierw sie modl za niego. Pros twojego aniola aby rozmawial z aniolem twojego meza aby ten mowil twojemu mezowi!!! Zakrecilam 3mam kciuki a prawda wyzwala. Sciskam cie i czuje z toba

Ara
Gość

Nie wiem ile lat temu popełniłaś czyn , ale jeżeli dawno to mogło już nastąpić zatarcie skazania i nie figurujesz w Krajowym Rejestrze Karnym

Zadowolona
Gość
Zadowolona
W razie skazania na karę pozbawienia wolności zatarcie skazania następuje z mocy prawa z upływem 10 lat od wykonania, uznania jej za wykonaną lub darowania kary albo od przedawnienia jej wykonania. Sąd może jednak na wniosek skazanego zarządzić zatarcie skazania już po upływie 5 lat, jeżeli skazany w tym okresie przestrzegał porządku prawnego, a wymierzona kara pozbawienia wolności nie przekraczała 3 lat. W razie skazania na grzywnę albo karę ograniczenia wolności, zatarcie skazania następuje z mocy prawa z upływem 5 lat od wykonania lub darowania kary albo od przedawnienia jej wykonania. Na wniosek skazanego sąd może zarządzić zatarcie skazania już… Czytaj więcej »
Beata
Gość

to było 8 lat temu,czy możliwe,że mój czyn został zatarty? Nie wiedziałam o takiej możliwości, dzięki Ara za nadzieję.

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Ale jaka była kara? Jeśli to był tylko grzywna lub tzw. zawiasy to tak …:)

Beata
Gość

Zadowolona bardzo dziękuję za odpowiedź,udam się KRK i poproszę o to zaświadczenie i będzie wszystko jasne. Bardzo się cieszę,że w końcu to się wyjaśni. Dziękuję dziewczyny za pomoc,ta sprawa bardzo ciąży na moim sumieniu zwłaszcza w kontekście adopcji. Bóg zapłać

Ara
Gość

Widzę, że Zadowolona mnie wyręczyła. Także Beato powodzenia.

Beata
Gość

to była chyba grzywna(dokładnie nie pamiętam) i zawiasy

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Beata przeciez mąż Cię kocha , nie stresuj się . To przeszłość było minęło

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!