Agnieszka: Szukałam widoczego znaku- cudu

Szczęść Wam Boże! Odmawiam już kolejną nowennę ( jeśli dobrze pamiętam : 3)… i dopiero po przeczytaniu jednego ze świadectw, które ukazało się w ostatnim czasie, uderzyłam się mocno w pierś. Ciągle miałam wrażenie, że Maryja w ogole nie odpowiada ma moje modlitwy. Wywało to we mnie ogromne poczucie odrzucenia, frustracji, beznadziei… oczywiście to było moje doświadczenie, spowodowane bardzo wąskim i wyszukanym spojrzeniem. „Szukałam widoczego znaku- cudu” – tak jak z pewnością, powie większość odmawiających jakąkolwiek modlitwę, w jakiejkolwiek intencji. Otóż, błąd.

Przez czas odmawiania nowenny, Maryja towarzyszyła i towarzyszy mi nieustannie. Pomaga tak wykorzystać czas, aby był przepełniony modlitwą i kontemplowaniem otaczającej mnie rzeczywistości. Szeroko otwierała moje oczy, abym dostrzegła, że żyję w oderwaniu od otaczającego mnie świata. Ratowała nasz związek w trudnych- i na ludzki rozum- niemożliwych do rozwiązania sprawach. Pomogła zweryfikować narzeczonemu swoją piramidę wartości i uwolnić się od pracy, która bardzo niszczyła Go, i fizycznie, i duchowo…
Szukamy wielkich cudów, mocnych doznań czy znaków… a tak na prawde każda odpowiedź jest jak powiew wiatru. Zmiany są obecne każdego dnia, ale to właśnie te, które wnoszą pokój w nasze serca(choć niekoniecznie są zgodne z naszymi oczekiwaniami – co więcej: w większości przypadków jest inaczej) , są odpowiedzią na naszą modlitwę. Maryjo, Matko Boga i Matko Moja, dziękuję za wszelką otrzymaną do tej pory, i każdą kolejną, łaskę!

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Agnieszka: Szukałam widoczego znaku- cudu"

Powiadom o
avatar
Marlena
Gość
Marlena

Amen

Zrozpaczona babcia
Gość
Zrozpaczona babcia

Weszłam na tą stronę przypadkiem … Właśnie odmawiam Nowennę Pompejańską w intencji mojego 12letniego wnuka Kacperka Od miesiąca wiemy o jego ciężkiej chorobie „guz pnia mózgu Sytuacja od pierwszej diagnozy jest bardzo ciężka .. a w obecnej chwili wydaje się beznadziejna .Błagam o wsparcie w modlitwie czytających ten wpis .. Ja jutro kończę część błagalną nowenny ale myslę z przerażeniem że niegodna grzesznica mogę nie zostać wysłuchana Zrozpaczona babcia

Dorota
Gość
Dorota
Ja pomodlilam się za waszego Kacperka do Andrzeja Boboli za którego wstawiennictwem właśnie dzieją się cuda na naszych oczach, a mianowicie chodzi o to że pewien młody człowiek który po operacji guza mózgu i zawale pnia mózgu był już po ludzku skazany na śmierć, odmawialiśmy za niego NP i modlilismy się za (między innymi) wstawiennictwem Andrzeja Boboli ponieważ niedaleko od nas jest Jego sanktuarium. Tam dostaliśmy obrazek św Andrzeja Boboli i tym obrazkiem dotknęli czoła chorego który był na intensywnej i był już bardziej „tam niż tu ” . W tym momencie stało się coś tak niesamowitego, chory został jakby… Czytaj więcej »
wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij