Agata: Wysłuchane nowenny

Odmawiałam nowennę pompejańską kilka razy. Po pierwszej wyjaśniła się pewna ważna sytuacja w moim życiu, o co prosiłam. Modliłam się także o to, żebym poznała kogoś, z kim mogłabym ułożyć sobie życie. Nastąpiło to niecałe pół roku od zakończenia nowenny.

Wierzę, że Matka Boska wysłuchuje wszystkich naszych próśb, chce nam pomóc i nas wesprzeć. Musimy uzbroić się w cierpliwość, na „efekty” naszej modlitwy trzeba czasami trochę poczekać. Może się zdarzyć, że nasza prośba nie zostanie spełniona od razu, albo nie może być z jakiś powodów w ogóle spełniona, ale wierzę, że nawet w takiej sytuacji odmawianie nowenny miało sens, gdyż Maryja pomoże nam w inny sposób.
Wszystkim odmawiającym obecnie nowennę życzę wytrwałości, a tych, którzy wahają się, czy zacząć, zapewniam, że warto. Otrzymuje się od Matki Boskiej o wiele więcej łask niż chce się wyprosić.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!