Agnieszka: Mama czułą że odmawiałam Nowennę

Nastąpił CUD, prawdziwy CUD. Moja mama ciężko zachorowała, miała ciężką depresję a kolejne leki nie pomagały. Jedynym wyjściem było jej oddanie do szpitala psychiatrycznego. Podejrzewaliśmy również, że została opętana. Jednym słowem sytuacja była ciężka i na szpital nikt z nas w rodzinie nie chciał się zgodzić. Rozpoczęłam odmawianie Nowenny Pompejańskiej w intencji mamy, o jej uzdrowienie. Bywało różnie, prze te 54 dni. Raz gorzej raz lepiej innym razem zupełnie beznadziejnie.Ale nie poddałam się. Mama wyzdrowiała! Odstawiając wszystkie tabletki, wyzdrowiała. Przyznałam jej się, że w jej intencji odmówiłam Nowennę Pompejańską. Radośnie odpowiedziała mi: „Dziecko? A Ty myślisz, że ja tego nie czuła? Oczywiście, że czułam”. W chwili obecnej mama jest zupełnie zdrowa.
Obiecałam jej, że dam tutaj na stronie świadectwo o jej uzdrowieniu.

- zawsze 

pod ręką!

Różaniec w formie bransoletki

3
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
3 Autorzy
Teresa.AbessiAna Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Ana
Gość
Ana

Agnieszko, ciesze sie, ze zostalas wysluchana. Chwala Matce Bozej. Mysle, ze jesli mama sama by ja odmowila (o ile to mozliwe) wtedy spokoj wypelnilby jej dusze.
A to przy takim schorzeniu jest niezbedne.
Serdecznie Was pozdrawiam

bessi
Gość
bessi

po jakim czasie zostalas wysluchana?

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Pięknie

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące