Anna: Podziękowania

To moja kolejna nowenna, każda w innej intencji .... i mimo że nie widać ludzkim okiem spełnienia poszczególnych intencji...to wiem że wszystko idzie dobrą drogą, potrzeba czasu.. Dziękuje Ci Mateczko moja ukochana za spokój, za wiarę i nadzieję, i za Twoją obecność w moim codziennym życiu...
Read More

Magdalena: Dziękuję

Szczęść Boże, usłyszałam o nowennie pompejańskiej leżąc w zagrożonej ciąży. Z punktu widzenia medycyny nie powinnam jej utrzymać. Po 54 dniach dalej jestem w ciąży i czuję się dobrze. Pozostało 7 tygodni leżenia. Przeczytaj Magdalena: Dziękuję
Read More

Andrzej: W tej nowennie jest ogromna siła

Chciałem podziękować Najświętszej Marii Pannie za wysłuchanie moich próśb, już dwukrotnie za pośrednictwem Nowenny Pompejańskiej. Pierwszy raz nastąpiło to w roku kiedy już w czasie pierwszego dnia modlitwy zniknęły moje problemy w pracy.
Read More

M: Mająca głęboką nadzieje!

A ja gdy skończę moją Nowenne mam nadzieje że w niej wytrwam ponieważ przez ostatnie dni będę ją odmawiać podczas Świąt w co wierze że będzie miała jeszcze większą Moc. Napisze szczegółowo jaką miałam prośbę i dalsze moje świadectwo jeżeli będziecie zainteresowani
Read More

Ewa: Wiara czyni cuda

Chcialabym sie ktotko podzielic swoim szczesciem, ze Maryja wysluchala moich prosb ! Wczesniej mialam obawy ,ze moja prosba jest malostkowa , ze proszac o to nic nie zyskam, ze Maryja nie pomoze mi - takiej grzesznicy. Ale zlitowala sie nade mna! Poczulam milosc Maryi, i po prostu bardziej ciesze sie...
Read More

Oliwia: Świadectwo nowenny, która działa cuda!

Witajcie. Długo się zastanawiałam jak napisać świadectwo nowenny Pompetańskiej. Czy mi się uda czy jakoś to będzie miało sens. Dużo przeczytałam świadectw i wszystkie dla mnie się czymś różniły. Może na początku coś o sobie. Mam na imię Oliwia. Mam 21 lat. W klasie maturalnej jakoś wzmocniłam wiarę w Boga. Codziennie zaczynałam ranną mszą Świętą . Nawet zastanawiałam się czy nie iść do zakonu.Wiara się z dnia na dzień wzmacniała. Nawet już się zastanawiałam jak to jest być w zakonie. Zawarłam umowę z Panem Bogiem jeśli nie zdam matury pójdę do zakonu. Aż do momentu wyników z matury . Gdy zobaczyłam że nie zdałam z matematyki i angielskiego brakowało mi 1 punkta . Wtedy się załamałam i straciłam wiarę w Boga i w siebie. Nie widziałam sensu życia bez matury. Nawet zapomniałam o myśli że chciałam iść do zakonu i o umowie z Panem Bogiem odnośnie matury. Byłam bardzo obrażona na Boga i nie rozumiałam dlaczego mi Bóg nie dał jak tak bardzo chciałam. Długo się zastanawiałam nad odnawianiem nowenny czy mi się uda czy nie. To jest przecież aż 54 dni. Kurczę 3 różańce dziennie. Czy dam radę. Czy uda mi się. Próbowałam poukładać sobie jakoś życie. Nie wiedziałam jak . Ale w sierpniu byłam na Mszy z modlitwą o uzdrowienie. I wtedy coś z góry mnie dotknęło i zaszeptało do serca nie poddawaj się . Walcz do końca bo ja zawsze będę z Tobą. Po tej mszy jakoś wiara zaczęła wracać we wrześniu zaczęłam nowennę swoją pierwszą. Miałam wtedy 19 lat, Swoją pierwszą nowennę zaczynałam 2 razy. Miałam bardzo ważną intencje na której mi zależało. Pierwszą nowennę odmawiałam za zdanie matury z matematyki i angielskiego. Było bardzo ciężko nie umiałam zagospodarować czasu na 3 różańce. Często odmawiałam nowennę po 23 wieczorem. Bo jakoś wcześniej nie miałam jak. Widziałam jak szatan próbuje mnie , żebym jej nie odmówiłam. Ale po 27 dniu. Coś się odmieniło. Koleżanka do mnie zadzwoniła i mówiła że zmówiła jedną nowennę i ze dała radę . Przez telefon mówiła że dużo jej to pomogło poukładać życie. Że zrozumiała dlaczego tak było a nie inaczej. I że dostała więcej niż prosiła. Wtedy powiedziałam sobie przecież to tylko ok 1 godz dziennie 3 różańce zmówić a Bóg oddał za mnie całe życie. Inaczej zaczęłam postrzegać różaniec i Boga. Jakoś raptownie znalazłam czas na różaniec. Jak mówiłam różaniec czułam się dobrze blisko Boga i nie myślałam już tak strasznie o tej maturze. Zapominałam o swoich problemach. Raptownie tak jakby wszystko się odmieniło. Jakby z tą maturą to był okropny sen. Byłam z siebie dumna że dotrwałam do końca. Maturę zdałam w tym roku ale wiem że to dzięki nowennie pompetańskiej Później się wcale nie zastanawiałam nad 2 nowenna miałam ważną również intencje . Moja mama miała problemy ze wzrokiem. I pomyślałam że odmówię nowennę. Przed odnawianiem nowenny dowiedziałam się że będzie musiala poczekać rok czasu. Gdy kończyłam część błagalną zadz telefon ze szpitala- ze po nowym roku będzie miejsce i można będzie zoperować. Byłam zaskoczona że ta nowenna działa aż tak wielkie cuda. Chodziłam szczęśliwa. Kończyłam nowennę w dzień zabiegu. Bardzo się bałam że coś pójdzie nie tak. Wiadomo jak to jest. Ale kończąc to nowennę zobaczyłam że moja wiara jest naprawdę coraz mocniejsza. Bóg mojej mamy nie opuścił. Bardzo szybko wróciła do zdrowia i bez żadnych komplikacji. Wtedy zrozumiałam że jest to nowenna, przez którą Bóg wspomaga wszystkich ludzi dzięki Maryji. Obiecałam sobie że będę ją odmawiać ile będę miała sił. Do tej pory odmawiam. I nie zamierzam z tego zrezygnować. Nauczyłam się bardzo dużo dzięki tej nowennie. Właśnie kończę swoją chyba 7 nowenne odnośnie znalezienia pracy w aptece. I też wierzę że mi się uda. Kochani wiem że jest ciężko odmawiać 3 różańce dziennie wiem również że początki są trudne. Ale ja dzięki waszym świadectwom zdecydowałam że spróbuje . Mi się udało. I wiem że i wam się uda. Dlatego pisząc te świadectwo myślałam również o was. Chce was całym sercem zachęcić i powiedzieć ja w was wierzę. I zawsze będę was wspierała. Trzymam za was kciuki i czekam na wasze świadectwa. Ja jak na razie nie zamierzam kończyć swojej nowenny i mam nadzieję że udam mi się ja jeszcze kilkadziesiąt lat odmawiać. Najważniejsza jest wiara i siła.
Chwała Panu.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Oliwia: Świadectwo nowenny, która działa cuda!"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Izabela
Gość
Izabela

Aleś Ty dzielna, zuch dziewczyna! Dzięki za świadectwo, jest wspaniałe. Ja tez odmawiam cały czas, juz 5 z kolei i czuję, podobnie jak Ty, że trudno by mi było się z nia rozstać:)

Aga
Gość

Chwała Panu i Maryi!
Piękne świadectwo. Aż robi mi się radośniej jak czytam, że ktoś ma możliwość i uczęszcza na codzienną Mszę św. To wspaniałe. Ja nie mam takiej możliwości i cały tydzień mija mi na tęsknocie do niedzielnej Eucharystii… Tylko dzięki Maryji, Jezusowi i mojemu Aniołowi Stróżowi mogę przetrwać ten czas.
Módlmy się zawsze o wstawiennictwo naszych Aniołów Stróżów a szczególnie w dniu dzisiejszym.
Święty Aniele Stóżu opiekuj się mną!

eS
Gość

Bóg wie, co w danym momencie dla nas jest dobre. On dobrze wie, co robi. Może my czasem sami nie widzimy sensu w danym momencie, ale z upływem czasu zauważamy, że to była najlepsza z możliwych dróg. Oliwio wytrwałości i wiary. Bądź taka dzielna, jak jesteś i ufaj, że z Nim możesz mieć wszystko.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!