Ania: Otrzymane prace za granicą

Chcialam sie podzielic swiadectewm otrzymanej pracy i oraz wiele niespodziewanych lask jakie otrzymalam od Boga za pryczyna Matki Przenajswietszej.
Za prace odmowilam dwie nowenny, lecz przez dluzszy okres nie moglam znalezc pracy w moim zawodzie. Czasami popadalam w rozpacz, ale powiedzialam Bogu ze jesli taka jest jego wola, zebym pracowala jako ktos inny, to zeby mi pokazal co moge innego robic a ja sie na wszystko zgodze. Sytuacja sie nie zmieniala, nie wiedzialam, czy powinnam wracac do domu rodzinnego czy zostac w miescie, gdzie skonczylam studia i pracowalam. W chwili najwiekszego zagubienia przyszla do mnie mysl, zeby sprobowac poszukac pracy zagranica. Pomyslalam o moim kuzynie w Wielkiej Brytanii. Nie mialam z nim zadnego kontaktu, ale gdy sie z nim skontaktowalam dzieki mojemu tacie i wujowi, on bardzo chetnie sie zgodzil. I takim o to sposobem po 3 tygodniach bylam pierwszy raz w zyciu na wyspach. Sama nie wiedzialam, czego sie moge tam spodziewac, po prostu chcialam pracowac, i o dziwo nie czulam wiekszego leku, mimo ze z nigdy zbyt odwazna nie bylam. Moi znajomi byli w lekkim szoku gdy sie o moim „wyczynie” dowiedzieli. Nie mialam pojecia, czy znajde w tym regionie UK prace w zawodzie, a na poczatku na to specjalnie nie liczylam. Przez pierwszy tydzien chodzilam z kuzynem po knajpach zostawiajac cv by zostac kelnerka, takze zeby podszlifowac jezyk, ktory znalam jedynie z lekcji w szkole i na studiach. Moj kuzyn byl dla mnie bardzo bardzo pomocny, bardzo sie przejal moja sytuacja i zawsze w najmniejszych problemach staral sie mi pomoc, mimo, ze rozmawialam z nim pierwszt raz w zyciu i odezwalam sie gdy potrzebowalam pomocy…
Po tygodniu poszukiwan prostej pracy stwierdzilam, ze sprobuje wyslac cv do biur zgodnie z moim zawodem. Na drugi dzien dostalam dwie propozycje rozmowy po ktorych zostalalam zaakceptowana! Mimo mojego nie w pelni poprawnego jezyka, oba biura chcialy ze mna wspolpracowac. Bylam po prostu w lekkim szoku, w Polsce nie moglam znalezc pracy po 4-5 miesiacach, a tutaj znalazlam ja po tygodniu. Nie chce pisac, ze w Polsce jest tak strasznie zle, ze tu jest raj. Uwazam, ze to byla dla mnie laska. Znam tez ludzi z moich studiow z podobnym wyksztalceniem, ktorzy szukali pracy w naszym zawodzie o wiele dluzej.
Po zdecydowaniu sie na jedno z nich, po probnym tygodniu podpisano ze mna kontrakt na pol roku. Pamietam, ze byl to piatek, a w sobote byl ostatni dzien mojej nowenny w intencji pracy. Matka Boza juz bardziej wyraznego znaku nie mogla mi dac. Jednak to nie wszystko. Po dwoch miesiacach przyjechala do mnie moja najstarsza siostra. Przez dluzszy okres pracowala w niepelnym wymiarze godzin, chwytala sie kazdej pracy. Moi rodzice postanowili odmawiac nowenne za swoje trzy corki, zaczynajac od najstarszej. Po 2 miesiacach moja najstarsza siostra znalazla odpowiednia dla niej stala prace, a w ostatni dzien nowenny moich rodzicow moja druga siostra, ktora przez dluzszy okres zmagala sie z bardzo trudnym dla niej problemem w pracy, poradzila sobie z nim w bardzo zaskakujacy sposob, a raczej Matka Boza jej w tym bardzo pomogla. Na koniec rodzice modlili sie za mnie, za najmlodsza i ja takze po poltora roku zmienilam prace na jeszcze lepsza i bardziej rozwijajaca! To ile nasza rodzina otrzymala lask przez nowenne nie da sie opisac, Pan Bog nam daje wiecej niz prosimy i to w takiej obfitosci. Po jakims czasie musialysmy z siostra zmienic mieszkanie. Szukalysmy przez dlugi okres czasu, jednak mieszkania byly bardzo drogie, ale w nieciekawych okolicach. Jednak w koncu udalo nam sie znalezc mieszkanie blisko centrum, ktore utrzymanie nieduzo nas kosztowalo. Bog caly czas potwierdza, ze z nami jest zawsze. Z siostra po niedlugim czasie, zaczelysmy takze uczeszczac do wspolnoty Odnowy w Duchu Swietym przy polskim kosciele, ktora sie powieksza. Byla to dla nas ogromna laska, gdyz we dwie z daleka od rodziny i rodzinnego kraju bylo nam czasami bardzo ciezko. Jednak widzimy, ze gdy koscioly w Wielkiej Brytanii sa zamykane, nasz polski kosciol sie powieksza i wierze, ze przez to Bog tez chce poslac swojego Ducha takze tu na Wyspy.
Oczywiscie nie chce nikogo namawiac do przyjazdu tutaj i mowic jak tu jest cudownie, a w Polsce taki marazm. Jak juz pisalam, czasami jest nam bardzo ciezko, gdyz nie ma z nami najblizszej rodziny, nie wiemy, czy chcialybysmy tu zostac na zawsze, ale wierzymy, ze zostaniemy tu tyle ile zechce Bog, bo tylko wtedy to bedzie dla nas dobre gdy zgodzimy sie na jego wole. Chwala Panu!

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
1 Autorzy
ot co Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
ot co
Gość
ot co

Gratuluje znalezienia pracy , ale z drugiej strony to bardzo przykre ze trzeba wszystko porzucic , dom , znajomych , przyzwyczajenia ,rodzicow i jechac za przyslowiowym chlebem. Panstwo utracilo podatnikow rodzice corki a w przyszlosci wnuczki. Z jednej strony laska a z drugiej katastrofa.