Edyta: Droga do Jezusa

Nowenna Pompejańska dla mnie, to nic innego jak minuty spędzane na obcowaniu z Ewangelią. Bardzo prosta i zupełnie porywająca modlitwa , która śmiało mogę nazwać liną ratunkową „przez Maryję do Jezusa”. Odmieniły mnie wyznawane w czterech różańcach dziennie, tajemnice Bożego Miłosierdzia i Cudu Wszechmocy, Wszechwiedzy i Jasności wypływającej z Prawdy ewangelicznej. Matka Boża jakby wpatrzona w moje serce, a serce moje oddawane Jezusowi w oczekiwaniu na westchnienie za duszą moją…
Poczułam silną potrzebę założenia w naszej małej mieścince (poza granicami kraju) róży różańcowej. W miasteczku gdzie na Mszy polskiej raz w m-cu było tylko kilka osób…i udało się! Jest nas już 15 kobiet. Dodam tylko, że Ksiądz zajmujący się naszym miasteczkiem uznał, ze jeśli będzie nas 4 chętne do modlitwy… to już będzie dobrze… Do końca Nowenny zostało mi 3 dni. Intencja w której się modliłam zupełnie mi się zagubiła, bo stało się tak wiele wspaniałych rzeczy. Zagubione owce znalazły drogę…Chwała Panu Najwyższemu i Maryi Zawsze Dziewicy. Dziękuję za poświęcony czas na przeczytanie Świadectwa. Dobry Bóg zawsze wysłuchuje, nawet wówczas gdy nasza prośba jest tylko ziarenkiem mniejszym niż ziarnko gorczycy i jeszcze nie wiemy jakim narzędziem będziemy w rękach Boga Najwyższego. Bóg Zapłać, pozostaję w modlitwie wraz z Wami.

Ela: sukces naukowy córki

Maryja wysłuchała kolejnej mojej nowenny- moje dziecko dzięki jej wstawiennictwu osiągnęło tytuły finalisty i laureata z każdego przedmiotu w podstawówce w konkursach wojewódzkich, dzięki temu została prymusem szkoły.
Przeczytaj

Joanna: Uzdrowienie mojego życia

Kochani,zakończyłam odmawiać druga nowennę i już tęsknię za modlitwą,która wymagała ode mnie dyscypliny ,przeorganizowania mojego czasu.Chciałam się z Wami podzielić moim świadectwem .Moje życie usłane było różnymi problemami wydawało mi się ,że nie ma dla mnie już nadziei .
Przeczytaj

Andrzej: Dzięki Mateczko!

Dzięki Mateczko za dotychczasowe łaski i proszę o więcej.
Przeczytaj

Wioletta: Uzdrowienie z choroby skóry

To moje pierwsze świadectwo, choć nie pierwsza odmówiona nowenna. Ta szczególna modlitwa jest ze mną od ponad roku i otrzymuję za wstawiennictwem Królowej Różańca z Pompejów wiele łask.Przeczytaj Wioletta: Uzdrowienie z choroby skóry
Przeczytaj

Maria: Wymodlona praca dla syna

Dwa lata temu modliłam się o pracę dla syna nowennę pompejańską. Ledwie zaczęłam się modlić cz. błagalną, a już przysłali mu propozycję pracy. Bardzo chciałam zaznaczyć że pracę zaproponowali synowi obcy ludzie. Pracę syn podjął i pracuje do dzisiaj.
Przeczytaj

9
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
9 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
EdytaMagdalenaAndrzejZadowolonaEwelina Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Barbara
Gość
Barbara

Ja tez mieszkałam poza granicami kraju, ale kościół katolicki pękał w szwach, tu też spotykali się Polacy na kawie po mszy. To było w Norwegii.

Magdalena
Gość
Magdalena

Chwała Panu

Krysia
Gość
Krysia

Wspaniała sprawa, to założenie Róży Różańcowej.
Oby jak najwięcej było takich osób,którzy tak pięknie potrafią emanować wiarą i sławić Tę Cudowną Modlitwę.
Piękne Świadectwo !

Martyna
Gość
Martyna

A mogłabym Ciebie i Twoją Różę, Edyto prosić o modlitwę za moje małżeństwo i za scalenie mojej rodziny? Bardzo proszę… 🙁

Ewelina
Gość
Ewelina

Zawsze pięknie czyta mi się świadectwa, gdzie jeszcze przed końcem nowenny człowiek zapomina czemu po nią sięgnął, gdyż drogi się naprostowały i pozostaje jedynie chwała dla Pana

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Takich świadectw nam potrzeba i takich jak Ty droga Edyto ludzi…z inicjatywą 🙂 Niestety patrząc na moich znajomych, którzy wyjechali za pracą zagranicę to większość została tak pochłonięta „zarabianiem”, że na Boże sprawy miejsca już brakuje.

Andrzej
Gość
Andrzej

Amen!

Magdalena
Gość
Magdalena

Piękne świadectwo. Cudownie jest czytać jak Pan Bóg przemienia nasze serca na lepsze i pokazuje którędy mamy iść i co czynić. Dzięki za Twoje świadectwo 🙂

Edyta
Gość
Edyta

Bardzo pięknie dziękuję za przemiłe słowa. Pozostaję w modlitwie.
Martyno, na pewno będę prosić w Twojej sprawie. Niech Dobry Bóg ma nas wszystkich w opiece.