Magdalena: Kochana Matka mnie wysłuchała!!

Kochani chciałam podzielić się z Wami moim wielkim szczęściem za sprawą Naszej Matki Maryi. Nowennę Pompejańską odmawiam od kwietnia tego roku. W przeciągu tych miesięcy odmówiłam ich już 5. Obecnie jestem w trakcie 6, ale na dzień dzisiejszy tylko jedna intencja została wysłuchana ( wiem, że na wysłuchanie reszty muszę...
Przeczytaj całość

Magdalena: Za parę dni podejmę pracę

Szczęść Boże W trakcie odmawiania nowenny pompejanskiej wiele zmieniło się w moim życiu nowennę zakończyła 23.10.2017 odmówiałam w intencji znalezienia pracy.Za parę dni podejmę prace. Dziękuję Mateczko za wszystko.
Przeczytaj całość

Basia: łaski w nowennie

witam jestem młodą osobą ale już w tym wieku pan i pani obdarzyli mnie wielkimi łaskami za przyczyną wielu świętych ,za przyczyną wielu modlitw do nowenny  pompejanskie. wiele raz się zabierała a to praca dom dziecko rodzina wydawało mi się że nie mam czasu czułam się okropnie nie mam czasu...
Przeczytaj całość

Sebastian: Wysłuchana intencja

Chciałbym na początku napisać, że byłem na prawdę sceptycznie nastawiony do Nowenny. Nie chciało mi się wierzyć, że może się coś zmienić, a jednak. Nowennę Pompejańską odmówiłem w intencji o czystość. Było ciężko, były upadki, były częste spowiedzi, zobaczyłem jak grzesznym człowiekiem w rzeczywistości byłem.Przeczytaj Sebastian: Wysłuchana intencja
Przeczytaj całość

Karolina: problemy z zajsciem i utrzymaniem ciazy

Prosba zostala wysluchana, siostra dziekuje mi a ja przeciez nie zrobilam nic to zasluga Maryji. Dziekuje z calego serca za te laske, Krolowo Rozanca Swietego!
Przeczytaj całość

Wiktoria: Przeczytaj a udowodnie, że warto się modlić…UWIERZYSZ

Moje świadectwo dotyczy nie tylko Nowenny Pompejańskiej. Zacznę od tego, że będąc osobą młodą wierzącą żyłam w wierze nie wiedząc czym jest wiara – chodziłam do Kościoła bo tak wypadało, bo tak robili i tego uczyli mnie rodzice, do Komunii Św. przystępowałam sporadycznie (od święta) to samo dotyczyło spowiedzi. Wyszłam za mąż, pierwsze dziecko i życie płynęło… Mieliśmy trochę kłopotów zdrowotnych z dzieckiem ale wyprosiliśmy u Boga zdrowie (guz, który miał okazał sie niezłośliwy) – nie doceniliśmy chyba tego. Po kilku latach zaczęliśmy planować drugie dziecko…niestety pierwsza ciąża zakończyła się poronieniem w pierwszych tygodniach. Po dwóch miesiącach zaszłam w kolejną ciążę…niestety okazało się że jajo płodowe jest puste…obraziłam się na Boga, ale na Msze Św. uczęszczałam. Po roku od pierwszego poronienia dowiedziałam się o Adopcji Duchowej Dziecka zagrożonego usunięciem. Pomyślałam, że jeśli Bóg nie dał mi własnego adoptuje duchowo Maleństwo, którego matka pogubiła się w życiu i nie chce Cudu narodzin. W ten sposób miałam troje dzieci: jedno tu na świecie, drugie u Pana Boga (po poronieniu) i to trzecie z adopcji. Adopcje rozpoczęłam w marcu w Dniu Zwiastowania…juz pod koniec Adopcji Duchowej w grudniu dowiedziałam się, że jestem w ciąży – podeszliśmy z mężem do tego z dystansem, żeby później sie nie rozczarować… Ukończyłam pierwszą adopcję duchową, a moja ciąża przebiegała prawidłowo. W marcu następnego roku podjęłam kolejną adopcję duchową, każdego wieczoru modliłam się za dziecko zagrożone aborcją wpatrując się w obrazek z pięknym Maleństwem z Adopcju Duchowej, który dostałam w Kościele. W dniu 15 sierpnia na świat przyszła moja córeczka, która w pierwszych miesiącach swojego życia wypisz wymaluj jak Maleństwo z obrazka Duchowej Adopcji. I nikt mi nie powie, że modlitwa nic nie daje bo ewidentnie wida ć tu palec Boży i udział Matki Bożej, która czuwała przy mnie i mojej córci. Moja znajoma starała sie o dziecko od jakiegos czasu, dałam jej obrazek z Duchowej Adopcji a po miesiącu czy dwóch dowiedziałam sie że jest w ciąży. Teraz trafiłam na Nowenne Pmoejańska, niedługo ją kończę ale żyję z postanowieniem następnej. Prosiłam Matkę Bożą o zdrowie naszej rodziny, moja dolegliwość która mnie męczyła od kilku miesiecy ustąpiła po kilku dniach od rozpoczęcia Nowenny i tylko czasem kiedy łapię sie na tym, że jest ok i zaniedbuje modlitwe Matka Boska przypomina mi o sobie i wtedy ból wraca, ale kiedy żyje Bogiem znika. Stałam sie osobą spokojniejszą, mniej nerwową. Od momentu kiedy dowiedziałam się o ciąży staramy się z mężem przystepowac co miesiac do spowiedzi. Kiedy przystępuje do Komunii Sw. czuje wewnetrzna radosc, co nigdy wczesniej mi sie nie zdarzyło. Każdego dnia dziękuję Bogu i Matce Bożej za dar życia moich dzieci i kazdy dzień bycia razem. Modlitwa ma wielka moc, jesli nie wierzysz sam/a sie przekonaj.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

6 komentarzy do "Wiktoria: Przeczytaj a udowodnie, że warto się modlić…UWIERZYSZ"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
M.
Gość

Bardzo budujące świadectwo. Dziękuję.

S.S
Gość

Też jestem tego zdania, że modlitwa czyni cuda… Ja też nigdy się z różańcem nie rozstaje, i teraz modlę się NP. z Panem Bogiem , i Najświętszą Matką wszystko układa się lepiej w życiu… Pozdrawiam 🙂

Marzena
Gość
Marzena

pięknie, uwielbiam się modlić kiedyś to było dla mnie trudne teraz nie rozstaję się z różańcem i jest mi w życiu łatwiej mimo trudności życiowych nie jestem sama. Pozdrawiam

anna
Gość

jaka jest zasada duchowej adompcji dziecka nie poczętego bo różne widziałam i nie wiem , mam nawet książęczke ale tam jest rozważania na każdy tydzien czyli 40 tygodni a to przeciez codziennie sie mówi mi na co tydzien.

Beata
Gość

Wierzę,wierzę,wierzę!!!

anna
Gość

jaka jest zasada duchowej adompcji dziecka nie poczętego bo różne widziałam i nie wiem , mam nawet książęczke ale tam jest rozważania na każdy tydzien czyli 40 tygodni a to przeciez codziennie sie mówi mi na co tydzien.???????????

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!