Paulina: Dziękuję za wiele łask

Czas na świadectwo. Odmówiłam chyba z 6 Nowenn Pompejańskich, już dokładnie nie pamiętam. Jestem w trakcie kolejnej, i mam nadzieję że wciąż będę, bo intencji chyba nigdy nie braknie.
Statystycznie spełniły się na pewno trzy, dwie nie spełniły się, jedna zaś została wysłuchana w sposób inny niż prosiłam, a zdaje mi się teraz, że w lepszy. Czyż Bóg nie wie więcej, nie widzi szerzej? Spełnione intencje dotyczyły podobnych jak u reszty spraw – dobra praca, ukończenie szkoły, zdrowie, ułożenie się trudnych spraw w pracy. Chwała Panu!
Co do niewysłuchanych wydaje mi się, że albo Bóg ma inny plan, co trudno byłoby mi zaakceptować, albo potrzebuję odmówić nowennę w innej sprawie, aby tamta pierwsza mogła być wypełniona. I w to wierzę, i tak zakładam. Czasem może trzeba wyprostować pewne sprawy, żeby inne mogły się ułożyć? Chyba, że jeszcze jest trzecie wytłumaczenie – intencje zostały wysłuchane, ale wypełnią się później.
Dodam jeszcze owoce duchowe nowenn – pokochałam Pismo Święte, zaczęłam odmawiać zawsze w południe Anioł Pański, (ok. 12.00 włącza mi się zawsze lampka w głowie), nauczyłam się przede wszystkim dziękować, i dostrzegać jak wiele mam: zdrowie, pełną rodzinę, wiarę, wolnosć, życie, pasje, czas, pracę, przyjaciół, zdolności, dach nad głową, jedzenie, piękny krajobraz wokół…
Bóg chce przede wszystkim zabrać nas do nieba, i po pierwsze będzie prostował nasze, innych osób za które się modlimy, ścieżki, a dopiero, jeśli nie przeszkadza to w zbawieniu – poda nam rękę wysłuchując naszych próśb. Nastawmy się najpierw na zbawienie, a potem na nasze chciejstwo, bo cóż może zyskać człowiek, jeśli wszystko inne otrzyma, a na duszy będzie miał szkodę? Tego Bóg trzyma się. Miejcie to na uwadze modląc się.
Cóż więcej, zachęcam wszystkich do nowenny, szczególnie panów, bo ogromna większość piszących to panie, i zastanawiam się Panowie co z wami (przekornie) nie tak? Czy mniej empatii w patrzeniu na rodzinę, na znajomych, otoczenie, czy mniej czasu? Bierzcie różańce i do dzieła! W waszym środowisku jest na pewno trochę osób potrzebujących modlitwy, wyprostowania ich dróg. Módlcie się za wasze żony, córki i mamy, bo one nonstop to robią.
Ja teraz odmawiam w ogólnej intencji za rodzinę, bo ciężko byłoby wybrać co najważniejsze, a kolejną odmówię chyba w intencji dusz czyśćcowych, do czego zachęciły mnie wasze świadectwa. I polecam ze swojej strony bycie w łasce uświęcającej podczas odmawiania nowenny jeśli chcemy „zwiększyć jej skuteczność”.
Wracam do modlitwy zastanawiając się, jak dostrzegać znaki, i kiedy pomóc Bogu w działaniu, bo wciąż tego nie wiem, i brak mi odwagi, a wiem że Bóg działa przez ludzi i nie wystarczy siedzieć i czekać na cud…

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

4 myśli na temat „Paulina: Dziękuję za wiele łask

  1. Miłe Panie
    Zostałem zaproszony niejako do większej aktywności. I dobrze samo się nic nie zrobi. Jeśli chodzi o intencje to chyba do końca życia się nie wyrobię. Aktualnie odmawiam już 8 NP. Od czasu do czasu coś napiszę. Wasze świadectwa dodają mi otuchy, zacieram ręce i do roboty. Alleluja i do przodu. Błogosławię

  2. Super Janku, zatem czekamy na pełne radości świadectwa! 🙂
    Mam to samo wrażenie, że życia nie starczy na wszystkie intencje. Pocieszające jest to, że Nowenna jest coraz to popularniejsza, i świat powoli pokrywa coraz gęstszy łańcuch modlitwy. Chwała Panu.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!