Marta: Podjęcie trudnej/dobrej decyzji

Szczęść Boże Wam Wszystkim! Te świadectwo piszę szczególnie z podziękowaniem dla 4 osób, które się za mnie modliły. Bóg Wam zapłać!

Wczoraj, tj. 9 czerwca w dziale intencje modlitewne prosiłam Was o modlitwę w intencji podjęcia przeze mnie trudnej decyzji w sprawie wyjazdu za granicę. Dziś miałam odezwać się do biura już z decyzją a miałam na nią dosłownie 1,5 dnia.

Presja czasu i strach przed podjęciem złej decyzji doprowadzały mnie do łez. Wczoraj (tak jak obiecałam w składanej intencji) będąc na mszy modliłam się za tych, którzy się za mnie modlili (3 osoby się za mnie modliły), za ok. 10 wybranych przeze osób składających wczoraj intencje i za wszystkich, którzy o to prosili w ten sam sposób.

Po mszy ksiądz wspomniał o intencjach papieża Franciszka i jedną z nich była modlitwa za uchodźców, za emigrantów i wspomniał, że wśród nas są też tacy, którzy opuszczają kraj i często jest to trudne i przykre. Przypadek? Nie.
Chciało mi się płakać. Do końca dnia nie wiedziałam co mam zrobić. Byłam zła na Pana Boga, że nie mówi do mnie konkretniej.

Dziś rano (nie wiem dlaczego dopiero teraz) przeczytałam wszystkie komentarze na temat tego biura i tej konkretnej pracy, którą miałam wykonywać. 99,99% negatywne.
Najbardziej uderzyły mnie wpisy o nękaniu psychicznym, sprawdzaniu wytrzymałości psychicznej i fizycznej przez naszych rodaków! Do tego nieuczciwość, wyzysk, omdlenia z wycieńczenia… Szczególnie jeden wpis we mnie uderzył pewnej dziewczyny. Był szczery, obiektywny, przejmujący i pisany z troską o wahających się nad wyjazdem, szczerze z serca odradzała… ZREZYGNOWAŁAM.

Napisałam do biura szybko krótkiego maila, już bez wątpliwości, że zrezygnuję. Prawie w tym samym momencie dostałam na skrzynkę powiadomienie, że 4 osoba się za mnie modli :). Za ta osobę dziś się pomodliłam.
Czuję, że podjęłam dobrą decyzję i nie mam żadnych w wątpliwości, że zrobiłam dobrze.

Odmawiam Nowennę Pompejańską (wczoraj zaczęłam cz. dziękczynną) właśnie w intencji pracy, ciężko mi, w domu nie mam wsparcia ani dobrego słowa, wręcz przeciwnie. W życiu mam pod górkę, wiele porażek, często płaczę, panikuję, jestem jeszcze stosunkowo młoda ale czuję się jak staruszka. W kolejnej Nowennie Pompejańskiej będę prosić o dobrego męża.

Niech Bóg Wam wszystkim błogosławi i obdarzy Was wszystkimi potrzebnymi i upragnionymi łaskami! Szczególnie łaską wiary i pokoju w sercu!

Myślę, że jeszcze tu wrócę ze świadectwem otrzymania pracy… 🙂

Pielgrzymuj z nami!

- poznaj niezwykłą historię

Sanktuarium 

w Pompejach!

17
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
9 Wątki komentarzy
8 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
10 Autorzy
AdrianTeresa.ABarbara KolaczykMartaKatarzyna Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Tatiana
Gość
Tatiana

Nie lękaj się, nie miej wątpliwości, módl się i wierz!Mój mąż, który powiedział, że zdradza mnie od kilku lat wraca jutro lub pojutrze z Niemiec. …gdzie uciekł przed odpowiedzialnością. …nie wiem jaką podejmie decyzję -czy nasze dziecko będzie nadal miało dobry , kochający dom, czy ruinę. A ja ciągle chcę mu wybaczyć, nie ustaję w modlitwie bo jestem za niego odpowiedzialna, to on złamał przysięgę , ale ja obiecałam mu , że będziemy na dobre i złe -złe przyszło i to nie powód, żeby stchórzyć .Maryja wspiera, daje moc.Dasz radę!

Marta
Gość
Marta

Postanowiłam „osobiście” podziękować każdemu z Was więc i Tobie dziękuję Tatiano za te słowa i również chciałabym Cię pocieszyć i wesprzeć modlitwą, co uczyniłam wczoraj podczas mszy – tak jak pisałam wcześniej, że zrobię…
Mądre słowa napisałaś – „jestem za niego odpowiedzialna” – to prawda. Przed Bogiem na zawsze jesteście jednością, nikt i nic nie jest w stanie tego zmienić, robimy wszystko co możemy – modlimy się więc powinnyśmy być spokojne, ufać i oddawać wszystko Bogu i Matce Przenajświętszej – tak jak napisałaś – nie tchórzyć :).
Będę pamiętać w modlitwie… Bóg z Tobą!

Magdalena
Gość
Magdalena

Lepiej się modlić za siebie, skoro piszesz, że masz pod górkę. Na przykład jutro (14.06) zaczynam II nowennę w swojej intencji, by Maryja poukładała mój bajzel życiowy, i teraz jak kończę I nowennę w tej intencji to już lepiej się czuję, mimo, że od sierpnia 2014 roku nie mogę pracy znaleźć. Jedynym moim wsparciem jest Maryja, Bóg, Jezu i Duch Święty. Poza tym, dobrze jest oddać całe swoje życie Bogu, bo On wie, do czego Ciebie stworzył i jak Cię wyprowadzi na prostą.

Marta
Gość
Marta

Masz rację Magdaleno, dlatego właśnie modlę się za siebie póki co a później chciałabym za innych, którzy wiem, że tej modlitwy potrzebują. Też mam wielki bajzel w życiu a do tego czuję wielka presję, jestem już w tym wieku, że wszyscy oczekują ode mnie, że będę mieć męża, dzieci itp..A czy ja bym nie chciała? To nie takie proste.. Narazie nie mam nic oprócz poczucia wstydu, czuję się po prostu jak nieudacznik mimo, że naprawdę ciężko pracowałam by mieć konkretny zawód a teraz poważnie zastanawiam się czy nie opuścić ten kraj i dostać jakąkolwiek pracę. Patrzę na innych, jak im… Czytaj więcej »

A J
Gość
A J

Marto dzisiaj jest swieto sw. Antoniego. Pomodl sie do niego. On nikogo nie zawodzi, pomoze Ci znalezc prace. To moj ukochany patron zawsze pomaga.

Marta
Gość
Marta

🙂 Dziękuję Ci AJ! Wzięłam sobie to do serca, moja babcia też zawsze modli się do św. Antoniego i zrobię tak samo. Odczytuję Twoje słowa jako znak, że ten święty również mi pomoże! :). Niech i Tobie w niebie wyjedna potrzebne i upragnione łaski! Będę o Tobie pamiętać w modlitwie :).

Hala
Gość
Hala

Mój mąż odmawiał Nowennę w intencji pracy i już po około 2 tygodniach miało telefon z bardzo dobrą pozycją, byliśmy zaskoczeni i szczęśliwi. Pan Bóg wie co i kiedy jest dla nas najlepsze. Będę pamiętać o Tobie w modlitwie.

Marta
Gość
Marta

Dziękuję Ci Halu za modlitwę, ja oczywiście też będę o Was pamiętała, oby Bóg dał Wam wiele radości i potrzebnych łask! Mnie jest trudno nawet szukać pracy bo nie wiem jakiej… na poprzednie stanowisko pracy pracowałam bardzo ciężko (praca wymagała ode mnie wielu umiejętności) ale okoliczności w jakich z niej odchodziłam „skasowały mnie” i teraz nie wiem czego już chce, ta praca mnie po prostu wykończyła – nie wiem czy to do końca jest dla mnie…
Niech Bóg będzie z Tobą i Twoimi najbliższymi! 🙂

barbara
Gość
barbara

Modlitwa i Wiara czyni cuda pomodle sie z toba bo znam ten bol,. Bog z Toba pozdrawiam .

Marta
Gość
Marta

Dziękuję i Tobie Barbarko! 🙂 Widzę, że nie jestem sama z takim bólem, nie wiem jak Ty ale ja mam przez to wszystko obniżone poczucie własnej wartości, zawsze byłam niepewna siebie, mało przebojowa i taka wycofana a teraz to się tylko pogłębia, również relacje z członkami rodziny bliższej i dalszej nie należą do udanych, niestety dużo jest w tym winy mojej matki, która mnie nierzadko oczernia przez innymi i robi z siebie ofiarę – a sama wiele przez nią wycierpiałam… (w dniu swoich 29 urodzin usłyszałam, że nie jestem jej córką, usłyszałam to kilka razy, nie mam jednak wątpliwości, że… Czytaj więcej »

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Marta Twoja mama jest bardzo nieszczęśliwą . Powiedz że ją kochasz

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Wyjechałam do pracy zagranicę,poza Europę.Nie miałam „nagranej”pracy,za to możliwość krótkiego zatrzymania u Znajomych.Dzięki wsparciu Maryji poprzez Nowennę Pompejańską,pracuję od kilku misięcy i trafiam na życzliwych ludzi.Korzystałam z ogłoszeniem osób indywidualnych.Biura pobierają prowizję i zapewne tak jak Pani napisała,zastraszają i wymagają dostępności ponad siły. Już przed wyjazdem proponuję skorzystać z Internetu i szukać ofert w kraju,do którego Pani chce się udać.Życzę odwagi i konsekwencji w modlitwie,poprzez Nowennę wszystko ułoży sie po Pani myśli 🙂 z Panem Bogiem!

Marta
Gość
Marta

Cieszę się, że się Pani ułożyło! 🙂 Ja sama czasem już mam wątpliwości czy zostać czy wyjechać… Chciałabym tu mieć na tyle dobrą pracę by móc się wyprowadzić i żyć swoim życiem (dużo z siebie dałam by więcej nie wyjeżdżać z kraju i tu się „urządzić”) ale życie się skomplikowało, chyba gorzej nie było. Jest we mnie dużo żalu, strachu i chęć ucieczki (z tego kraju, od mojej rodziny). Szkoda tylko, że sama… Dziękuję za te wszystkie dobre słowa pociechy, będę o Pani pamiętać w modlitwie Pani Kasiu, niech Matka Boża ma Panią w swojej opiece! Oby miała Pani zawsze… Czytaj więcej »

Marta
Gość
Marta

Tatiano, AJ, Barbaro, Katarzyno – jesteście kochani! Niech Bóg Wam wynagrodzi sowicie za te dobre słowa i modlitwę… Dziś na mszy będę o Was pamiętać! Bardzo się wzruszyłam Waszymi słowami, cudownie, że są tacy ludzie jak Wy… Niech Bóg będzie z Wami!

Barbara Kolaczyk
Gość
Barbara Kolaczyk

Często czytam wasze świadectwa.dają mi dużo siły i nadziei.może kiedyś napiszę więcej bo teraz piszę z telefonu ….chciałabym was wszystkich zobaczyć jak wyglądacie jakie macie twarze i oczy…i uściskać
.dziekuję każdemu i każdej z osob które tak szczerze podzielily sie swoim świadectwem.ps mnie tez jeszcze denerwuje pukanie palcem po stole czyli musze się lepiej modlić.Bóg istnieje.Basia.

Marta
Gość
Marta

🙂 Mam te same odczucia.. Jak czytam te wszystkie Wasze słowa aż chciałabym Was wszystkich uściskać i podziękować… Wierzę, że kiedyś się zobaczymy, tam gdzie nie będzie cierpienia i łez…Gdzie będziemy się radować obecnością Pana… Niech nam Bóg dopomoże, abyśmy tam wszyscy trafili!
Pozdrawiam Cię Basiu i będę się modliła za Ciebie. Niech Bóg będzie z Tobą!

Adrian
Gość
Adrian

Maryjo ukochana dopomóż , abym podjoł właściwą decyzję dotyczącą wyjazdu