Czytelniczka: Czuje naprawdę przypływ siły, nadziei, optymizmu i wiary a także zdrowia ;-)

Zaczęłam mówić nowennę jak moja dwuletnia córeczka mi sie dusiła na rękach nie mogąc złapać oddechu przez atak astmy i w zasadzie nadawała sie do szpitala - ja byłam wlasnie dzień po terminie porodu i wlasnie wróciłam ze szpitala po nieudanym wywołaniu porodu ,nadal w ciąży wiec gdyby lekarz do którego cudem sie dostaliśmy skierował Anie do szpitala (a mówił ze w zasadzie powinien i tylko jego dobra wola sprawiła ze umówił sie z nami na domowe leczenie z konsultacjami telefonicznymi nie wiem co by było;-(
Read More

Monika: Pomoc Mateńki w sprzedaży domów

Dlugo zwlekalam z moim swiadectwem, a przeciez po pierwsze jest obietnica ktora wypowiadamy modlac sie Nowenna Pompejanska, po drugie by dac swiadectwo wielkiej dobroci ktorej doswiadczylam poprzez laske sprzedazy o ktora sie modlilam. Moj chlopak zinwestowal biorac ogromnie duzy kredyt, by moc zrealizowac swoje plany budowy i sprzedazy 4 domkow....
Read More

Joanna: Bóg wykorzysta każde zło, żeby nas nawrócić

Zanim wpuściłam w swoje życie Boga oraz Świętą Rodzinę przeżyłam dużo bólu, doświadczyłam dużo cierpienia, popełniłam mnóstwo grzechów, ale Najświętsza Maryja Panna uzdrawia. Jestem jedynaczką. Jestem jedyną wnuczką. A zawsze byłam tak bardzo samotna. Dorastałam w rodzinie, w której nigdy nie było dialogu. Wychowywałam się w rodzinie, gdzie zawsze był krzyk, bicie, gdzie zawsze byłam tępakiem, gdzie nigdy nie byłam akceptowana taką jaką jestem. Nie miałam rodziców do których mogłabym przyjść z problemem. Zawsze musiałam być samodzielna oraz odpowiedzialna. Czułam się rodzicem swoich rodziców. Czułam, że jestem starsza od swoich rodziców. Czułam się niesamowicie samotna.
Read More

L: W podziękowaniu najukochańszej Mateńce !

Wiem jak bardzo ludzie cierpią chorując na raka i jeszcze w stadium zaawansowanym... Dziękuję Maryi, że oszczędziła mojej Babci bólu i cierpienia
Read More

Aga: Bez żadnych leków

W ubiegły roku ciężko zachorowałam. Modliłam się do św. Rity oraz do św. Judy Tadeusza za pośrednictwem Maryi. Pan Bóg wysłuchał mojej prośby. Ale potem zachorowałam na ciężką depresję z objawami choroby psychicznej z czym nie mogłam sobie sama poradzić. Nie mówiłam nikomu o mojej chorobie - wiedziała tylko Maryja i Pan Bóg.
Read More

Małgorzata: Maryja nie opuszcza nikogo

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się przez przypadek z internetu.Postanowiłam,że spróbuję pomimo tego że jest to trudna i czasochłonna modlitwa.Modliłam się w bardzo trudnej i można powiedzieć beznadziejnej intencji.W pierwszym tygodniu odmawiania ogarnął mnie wielki spokój i radość.Czułam że Maryja jest blisko,że z jej pomocą uda się rozwiązać każdy problem.Zaczęłam inaczej patrzeć na życie stałam się bardziej odpowiedzialna a moje relację z mężem uległy dużej poprawie.Z czasem jednak przyszedł lęk czy dobrze odmawiam tą modlitwę,zdarzało się że przez brak czasu odmawiałam patrząc na zegarek,przychodziły myśli czy taka modlitwa ma w ogóle sens,czy Maryja słucha takiej niedbałej modlitwy- i choć moja intencja nie została jeszcze w pełni wysłuchana to nie tracę nadziei bo wiem że, Maryja nie opuszcza nikogo a nasze prośby spełnia w odpowiednim czasie.Dzięki tej modlitwie wiem że czas poświęcony Maryi nigdy nie jest czasem straconym i chociaż nie zawsze wysłuchuje nas tak jakbyśmy tego chcieli to w zamian daje nam mnóstwo innych łask których się czasami nawet nie spodziewamy.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Małgorzata: Maryja nie opuszcza nikogo"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
barbara
Gość
barbara

Dostajemy cos wzamian, Panie nich bedze Wola Twoja a nie moja .Amen

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!